O czym chcesz poczytać na blogach?

Sachs

Czytacz: przegląd wiadomości w jednym miejscu

2200 razy. Zadziwiający pęd do wiedzy, można by rzec, zapewne kreowany ostatnią medialną karierą Kazimierza “Dyzmy” Marcinkiewicza

Oto zestawienie ruchu serwera dotyczące zdarzenia.

Prawdziwy, dyskretny smak historii nie polega bynajmniej na tym, że jakiegoś ataku dokonano. Nic z tych rzeczy. Nie doszło do załamania serwera, bo nie był obciążony ponad miarę, nic się nie stało poza nienormalnym zachowaniem sieci, którego niesposób było nie zauważyć, bowiem było ostentacyjne absurdalne. Więcej: szczyt aktywności przypadł na czas, kiedy pracownicy biura Goldman Sachsa powinni spokojnie spać w łóżeczkach.

Co oznacza takie zdarzenie? Czytelne ostrzeżenie, że prawdziwy atak może nadejść w każdej chwili. Podpis zainteresowanego jest aż nadto czytelny. New York Goldman Sachs. Kilkadziesiąt stanowisk pilnie studiujący wiadomości na polskim, niszowym serwisie, każdy otwierający strony po kilkadziesiąt razy oczywiście. I naturalnie wszystkie w języku polskim, przecież większość zna polski, przynajmniej w drugim pokoleniu

Czytacz.net odczytał message poprawnie. Nie przesyłajcie na święta głowy karpia, ani tym bardziej konia (ja osobiście.

syzyf | e-blogi.pl

Nad Wisłą, jako przykład dla stojących w kolejce do wolnego rynku. Rząd chwalił się dynamicznym rozwojem gospodarczym, tylko że produkt narodowy osiągnął w 1998 r. połowę stanu z 1980 r. Podawano, że w Polsce jest 1,8 mln bezrobotnych, a było 4,5 mln.

W 2000 r. niecałe 8 % rodaków chwaliło sobie proces reform od 1989 r., 47 % nie chwaliło, a reszcie było obojętne. Przewodniczący Samoobrony, Andrzej Lepper, raz po raz zaczynał wystąpienia w Sejmie od słów: Że Balcerowicz musi odejść to wiemy… Za Balcerowiczem stali wybitni ekonomiści, jak Jeffrey Sachs. Za Sachsem stał Soros. Wg „Executive Intelligence Review” z 1997 r., Soros był prawdziwym mózgiem reform, które zniewoliły i wpędziły Polaków w nędzę na dziesięciolecia.

Mistrz manipulacji bezwzględnego kapitalizmu, Soros, wybrał Polskę na łatwą ofiarę. Ale nie ma dowodu, że zabrał nam choćby dolara. Grabili inni, chronieni prawami bankowymi Balcerowicza. Pomagały polskie „elity”, wyczyszczając kraj z komunistycznego złomu, już przy końcu gorączkowo, jakby przeczuwając klęskę wyborczą AWS - UW. Elity przekręciły sens reform,.

mam40

Kupiłem dzisiaj:
„O krasnoludkach i sierotce Marysi” – wydanie z roku 1964, w antykwariacie;
„Wykłady o Don Kichocie” Nabokova – będę to czytał w tramwajach ( jadę do pracy z 40 min nie mówiąc o powrocie)
Przeczytane w książce Klejnockiego „Dlaczego nie zostałem menelem”: Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Kto nam obciągnie? Czy jestem szowinistyczną, męską świnią jeśli mnie to bawi?

 

kryminał 5

Dodano 21 Listopad 2002, w Bez kategorii, przez mrz

ZYGFRYD GDECZYK

Maklerów, którzy nie zajmowali się w ogóle rolnictwem. W ten sposób narodziła się spekulacja żywnościowa. Od tego momentu, kontrakt na sprzedaż plonu w przyszłości mógł być odsprzedawany przez banki kolejnym bankom, po coraz wyższej cenie. Cena żywności nie była już ustalana na podstawie popytu i podaży (co samo w sobie i tak było bardziej niż niedoskonałe, gdyż pozostawiało miliard ludzi bez dostępu do wystarczającej ilości żywności). Od czasu deregulacji, cenę ustalały spekulacje na rynku instrumentów pochodnych, które windowały ceny.

W 2006 r. spekulanci, tacy jak Goldman Sachs, przesunęli środki z załamującego się rynku nieruchomości na rynek żywności. Liczyli na to, że ceny żywności pozostaną na stałym poziomie, pomimo zapaści reszty gospodarki. Za nimi, ruszyli pozostali inwestorzy. Tak więc, choć popyt i podaż na żywność pozostały na tym samym poziomie, popyt i podaż na instrumenty pochodne oparte na kontraktach na dostawy żywności wzrósł ogromnie – zwiększając ceny. W ten sposób doszło do wybuchu głodu. W 2008 r. ta bańka również pękła, gdy sytuacja w USA pogorszyła się do tego stopnia, że spekulanci musieli zmniejszyć inwestycje, by.

Filatelistyka-pasja z tradycją

Kolumba (rys. 3). Odkrywca Ameryki spogląda w dal przez ... lunetę. Tyle tylko, że lunetę wynaleziono ponad 100 lat po jego śmierci.


Rys. 3 St. Kitts-Nevis 1903 r. - Kolumb spogląda w dal przez lunetę

       Podobny błąd wkradł się do serii Niemiec z 1933 r., upamiętniającej Ryszarda Wagnera (tzw. "seria wagnerowska") i przedstawiającą sceny z jego oper. Na jednym ze znaczków widzimy bohatera "Śpiewaków Norymberskich" Hansa Sachsa, pracującego w warsztacie oświetlonym ... lampą naftową (rys. 4). Tyle, że w czasach Sachsa o lampie naftowej jeszcze nikomu się nawet nie śniło - wynajdzie ją Ignacy Łukasiewicz blisko 400 lat po śmierci Sachsa.


Rys. 4 Niemcy 1933 r. - H. Sachs pracuje przy lampie naftowej

       Pomyłek nie uniknęli także projektanci znaczków o tematyce przyrodniczej. Na znaczku Nowej Zelandii z roku 1898 (rys. 5) widzimy dwa miejscowe gatunki papug, w.