O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Sabrina

Sabrina Pawlak i jej świat...


Nagle do pokoju wkroczyła matka głośno wołająca córkę na kolację obfitą w chleb i swojską kiełbasę. Dzieweczka zerwała się na równe nogi, opuściła pokój i udała się do jadalni, aby spożyć przepyszny posiłek i wypić kawę zbożową ANATOL.
-Smakuje Ci kolacja, kochanie?-zapytała zatroskana matka
-Tak mamusiu, jest przepyszna.-powiedziała Sabrina z ustami pełnymi chleba i mięsa.
-Oj kochanie! Mówiłam Ci tyle razy a żebyś nie wypowiadała się z ustami pełnymi pokarmu lub posiłku (czy to to samo?).
-Ach, mamusiu nie bądź taka surowa. Czułam się wilczo głodna w brzuszku-odparła wesolutko Sabrina Pawlak robiąc słodkie oczy.
-Oh, Ty mój słodki pączusiu w masełku-zawołała matka uśmiechając się przymilnie do rodzonej córki.
Nagle ich sielankową atmosferę przerwał bezczelnie ostry dzwonek telefonu komórkowego Sabriny. Michał Wieśniewski zaczął śpiewać piosenkę ,,Powiedz" z reperturaru zespołu Ich Troje. Sabrina poczekała chwilę z momentem odebrania, aby maksymalnie nasycić się wspaniałą muzyką. W Końcu postanowiła odebrać, gdyż dzwoniła Monika.

skomentuj (0)

Druga nocia, hih. 2009-01-22 11:44:47

.

Maga i Michał w Anglii

    Trans sprzątania, od czasu do czasu wymieniając uwagi co zrobią jak już skończą- nagle okazało się, że szcyztem marzeń może być wypicie szkalnki herbaty. Według Sabriny najgorsza była pora lunchu, bo kiedy człowiek pracuje, jest w transie i nie odczuwa tak bardzo zmęczenia, dopiero kiedy sobie siądzie, kości zaczynają boleć, a wstanie wydaje się niemożliwością. Dodam, że lunch owszem był za darmo ale bynajmniej nie w restauracji, a w pracowniczej kantynie, gdzie podano kiełbasy i frytki, a do picia to był automat z colą za funciaka. Pokojowi stanowili najsmutniejszą i najbardziej wykończoną grupę w stołówce i najwięcej też jedli.

Sabrina bardzo też nie lubi momentu wchodzenia do nowego pokoju. Przecież nigdy nie wiadomo, czy kogoś tam nie ma, a jeśli jest i się wejdzie, nawet jeśli na drzwiach nie było kartki “Do not disturb”- o, to dopiero można oberwać od rozwścieczonego gościa. Więc procedura wchodzenia do pokju wygląda mniej więcej tak:

-Puk, Puk- nasłuchiwanie- Housekeeping!

-Puk, Puk- nasłuchiwanie- Housekeeping!

Pamiętnik Shidy - Onet.pl Blog

Pokoi. Najpierw poszliśmy do Strifcia. Jak tam weszłyśmy to ja prawie dostałam zawału. Strify miał taki burdel, że aż szok. Ciuszki porozrzucane po całym pokoju, przybory do makijażu leżały na łóżku, jakieś paczki po chrupkach i butelki po pepsi walały się po kontach. Jednym słowem – syf.

- Już tu sprzątam – rzekł Strify widząc moja minę.

- No raczej powinieneś... – usiadłam na wolnym i czystym skrawku łóżka.

Nie wiem czemu, ale w tym właśnie momencie zostałam sam na sam ze Strifym. Inni gdzieś wybyli. Poza tym uświadomiłam sobie, że Sabrina jakoś tak dziwnie się z nim dzisiaj przywitała. Bez zbędnych czułych słówek i całusów. Problemy?... możliwe…

Sebastian, bo tak naprawdę ma na imię Strify, zabrał się za sprzątanie tego straszliwego bałaganu.

- A gdzie reszta? – zapytałam po chwili rozglądając się za moimi ludkami

- A nie wiem… A tak na serio to wiem, ale chciałem pogadać… na osobności… - usiadł obok mnie na swoich ubraniach

- Na osobności?... A to czemu?... Coś się stało?

- Właściwie to nic, ale nie wiem.

Opowiadanie o życiu psa - Onet.pl Blog

Menu
  • Opowiadania o psach
  • Rasy psów


02 lutego 2009
Opowiadanie o Reksie i o Wanesie

Pewnego, niezwykłego dnia żyła sobie dziewczynka imieniem Sabrina. Sabrina kochała psy, koty i konie. Miała psa o imieniu Wanesa. Waneska była owczarkiem niemieckim, miała 4 lata. Sabrina kochała swojego psa.

Pewnego ranka dziewczynka poszła do szkoły. Potem wracała ze szkoły. Wiatr był silny i porwisty. Sabrina usłyszała dziwne piski pod liściami.

Sabrina nastoletnia czarownica

Lily i James.To jest miłość,czy nienawiść? - Onet.pl Blog

Narada,ważna narada fanek Pottera.

-Dlaczego te jej "przyjaciółki" umówiły tą dziwaczke z naszym Jamesikiem? -Zapytała przewodnicząca.

-Nie wiem, Sabrino ale przecierz ona(Lily) nie znosi naszego Jamesika,więc można powiedzieć że odwołał randkę a ona uwierz .

-Dobry pomysł!Ok kto idzie?

-Może.


01 maja 2008
Rozdział 3.Kompleksy nastoletniej czarownicy.\Randka

Narezcie notka.Dedykacja dla Kasiulki z.

Gdzieś tam jest nowy dzień, nowy początek, po każdym zachodzie słońca. - Onet.pl Blog

Hej , jestem Kasia. Mam prawie 16 lat. Uwielbiam wszystko co związane z magią. Kocham "Czarodziejki" oraz "Sabrina nastoletnia czarownica" choć ostatnio zainteresowały mnie również "Pamiętniki wampirów". Raczej jestem miłym człowiekiem , czasem jestem leniwa i to chyba moja największa wada :)