O czym chcesz poczytać na blogach?

Ruta

PAN NADCHODZI

O masowym zniknięciu wielu ludzi zaczęły dochodzić i z innych miast, takich jak Sztokholm, Kopenhaga, gdzie podobnie jak w u sio doszło do wybuchu paniki. W każdym przypadku jest mowa o zniknięciu ludzi w różnym wieku. Policja czuła się bezradna wobec tej dziwnej tajemnicy. Pani Anderson słuchając tych wiadomości westchnęła: „Mój Boże, cóż to jest?”. Wstawszy, wyszła do ogrodu, zatrzymała sie przy bramce patrząc na ulicę, po której szła sąsiadka, pani Holand, która trzymała dłonie na oczach i szlochając wołała w rozpaczy: “Ruta, Ruta” – zobaczywszy panią Anderson przetarła swoje oczy i zatrzymała się pytając: Nie widziałaś tutaj kogoś obcego, kto by tędy przechodził? Zniknęła moja Ruta, siedziała na schodach przed domem, gdy ja byłam zajęta przy jednym krzaku róży i zaraz zniknęła, wołam ją, krzyczę, ale nikt mi nie odpowiada. Wydaje mi się, że jednak ktoś jechał ulicą, ale jestem całkiem roztargniona, nie mogę pozbierać myśli, jakie to wszystko dziwne. Ruta, Ruta, gdzie jesteś, kto cię zabrał?” – płacząc poszła dalej.

Witam was na pustyni Zefir!!! - bloog.pl

Wściekł się i zaczął walić łapą na oślep. Icertabora zrobiła wdzięczny unik i uderzyła go mocno w głowę. Widać było że Toboe bardzo się zmęczył tą walką. Lily zemdlała na sam widok Icertabory. Walka z Unthorem. Toboe zaczął walczyć mimo że słaniał się na nogach. Unthor pchnął go kopytami i już wygrał. Co do Lily to upadła na kolana i zaczęła błagać Unthora o litość (o_O). Aemi nie chciała walczyć. Ruto zaczął walczyć z Toboe'm. Ruto uderzył w niego łapą (wystawiając pazury) i rozciął mu skórę. Toboe zawył z bólu. Zaczął obkładać Ruta pięściami ale ten kopnął go z całych sił. Ruto wygrał. Lily pokonał jednym ruchem łapy. Ametyst walnął mocno Toboe'go  w głowę i już wygrał. Lily wystarczyło lekko kopnąć. Acalia szybko pokonała przeciwników. Toboe i Lily ledwo trzymali się na nogach więc zostali połączeni w drużynę. As pacnął Lily w głowę łapą a na Toboe'go użył mocy że się wydaje że jest w dwóch miejscach naraz. Koniec walki. Toboe próbował walczyć z Mack'iem ale mu to nie wyszło i dostał kolejną ranę (uuuu będzie blizna). Lily zamiast walczyć stała i patrzyła się.

Komm und rette mich - ich verbrenne innerlich...

Tomie stałam się inna – śmielsza, nie miałam czasu na tyle przemyśleń, tworzenie, gitarę... Ale teraz go nie było. Znowu wróciłam do poprzednich czynności, ale jednak w pewnej części to już nie było to samo. Poznałam nowych ludzi. Miałam naprawdę miłą klasę. Wszyscy mnie i Izkę przyjęli bardzo ciepło. Do tej klasy chodziła też Lisa. Cieszyło mnie to, bo mogłam odzyskać z nią lepszy kontakt. W rezultacie nagle znowu miałam wokoło wielu znajomych... Jednak w środku brakowało mi wielu osób – Kahy, Agi, Toma, Billa, Gustava, Georga, Pimpka, Elki, Ruta, Roja i wielu innych. Wewnątrz czułam się po części samotna...

A Tom? W tym też się pogubiłam... Na początku były nieustanne sms-y, telefony, gadu. Ciągle kombinowaliśmy, jak by się spotkać. Parę razy byłam na weekend w Berlinie. Ale ostatnim razem... Coś się zmieniło... Nie wiem dokładnie co. Coraz rzadziej się kontaktowaliśmy. Nie odzywaliśmy się do siebie już od tygodnia. Co dziwniejsze, zbytnio mi tego nie brakowało... Chociaż cały czas tęskniłam i mi go brakowało... Może dlatego, że nie umiałam ostatnio znaleźć z nim wspólnego tematu?.

petrus blog

I „Bartosz”. Ze względu na dobrą znajomość języka niemieckiego, pracował w zamojskim, a następnie krasnobrodzkim Arbeitsamtcie. Sowieci wydali na niego kilka wyroków śmierci, m.in. za dowodzenie udaną akcją uwolnienia 32 AK-owców z więzienia NKWD w Zamościu. Po powrocie do Wielkopolski nadal przeciwstawiał się prosowieckiej władzy, która aresztowała go w 1956 roku. Na szczęście po półrocznym śledztwie wyszedł na wolność. W wieku 76 lat Jan Woś został burmistrzem Wolsztyna – miasta, w którym mieszka do dziś.
Z kolei Bronisław Ruta urodził się w podkrasnobrodzkiej Jacni 1 sierpnia 1908 roku. Wyrokowano mu, że zostanie kaleką, ponieważ nie chodził. Rodzice modlili się gorąco o jego zdrowie, a matka odbyła w tej intencji pieszą wędrówkę do Częstochowy. Gdy wróciła, dziecko o własnych siłach wybiegło jej na spotkanie. W 1938 roku Ruta podjął pracę kościelnego w Krasnobrodzie, odpowiadając na propozycję ks. prał. Antoniego Wójcikowskiego. Swoje obowiązki wykonywał sumiennie, a na emeryturę odszedł w roku 1974. Zmarł sześć lat później, 8 września. – Stryjek spoczął na.