O czym chcesz poczytać na blogach?

Rusztowania

....:: Zire RPG ::.... (Blog (18+), może zawierać treści przeznaczone tylko dla dorosłych)

Tu magii.- rzekł, po czym ruszył bez słowa w obranym wcześniej kierunku. Zdawało sie że wiedział co robi, toteż grupa po namysle powoli podązyła za nim. Zmierzali w dół, jednak nie pod ziemie, tylko w nieco nizsze, uboższe warstwy Cyber City. Było tam odrobine ciemniej - szare, słoneczne swiatło jakie tam docierało ominęło wszelkie kolorowe filtry wykorzystywane na górze, aby uatrakcyjnić miasto - i brudniej. Jednak im dalej szli, tym kolor magii otaczający świat zanikał, gęstośc powietrza zmniejszyła się do normalnego, niewyczuwalnego poziomu. W dole było jakby naturalniej, mniej wymyslnie - bezpieczniej. To był świat prawdziwych ludzi, opozycji, kraina łowców androidów i utraconych snów o Edenie. Schodząc po rdzewiejęcych rusztowaniach napotkali grupkę biedaków, grzejących się przy metalowym kontenerze, w którym czerwonym ogniem płonęły odpady. Minęli ich bez słowa, nieufni i bezradni. Koteria musiała uważać i patrzeć pod nogi - co i rusz napotykali żebraka śpiacego w kartonie na skraju rusztowania, nie czekającego na jutro. Dotarli do nieduzych drewnianych drzwi, poczerniałych z wiekiem. Podłużne prześwity wypełniał skawalony starożytny brud, jednak przez nie wypadała odrobina światła z pomieszczenia za nimi. Vash ostrożnie otworzył drzwi i wszedł do środka tylko z Deedlit w ramionach, nie wpuszczając nikogo do środka. Zamknął drzwi i nakazał im chwilę zaczekac na zewnątrz. Po kilku minutach wyłonił się na zewnątrz, juz bez elfki i.

.:..coldstaR..:.

back to the bass za oknem
...skonczyl sie dlugi weekend, czyli 3dniowe lenistwo z okazji soboty, niedzieli i Swieta Republiki (calkiem nowe swieto, nikt za bardzo nie wie o co idzie, ale jest :), skonczyl sie tez deszcz. padalo z godzine moze, ale wiecej tej wody niz za ostatnie piec miesiecy, od poczatku roku znaczy :) pobieglem tedy wyrzucic smieci i spojrzalem na kamiennice w ktorej pomieszkuje. szok, po prostu szok. postawili rusztowanie, coby fasade odnowic - przyda sie, fakt, bo paskudna byla i kontrastowala z sasiednia :)
z powodu tego rusztowania zamykam teraz szczelnie balkon wychodzac z domu (raczej ze wzgledu na pyl, kurz i ewentualny gruz niz mozliwosc ucieczki jakiegos budowlanca z moim dobytkiem) -
w sumie nawet dobrze, bo chlodniej jest jak wracam (a tak, chlodniej - mury grube, ciemno, bo okna z okiennicami, to chlodno w srodku, co mile jest jak sie wraca po godzinie w autobusie i temperaturze typu dwadziescia-kilka stopni). tak czy siak jest to rusztowanie, a teraz powiesili na nim takie cos, zeby nic nie spadalo jakby co :) no, szmaciane takie cos. sprytne, bo namalowane na tym sa okna z okiennicami, ze niby wcale nie ma rusztowania i wsjo w parjadkie :) a na srodku, u gory...podwiesili reflektorki typu "szperacz" :) i oswietlaja ci one billboard. wielki jest, trzy pietra.

Krasnoludki i Gamonie - Onet.pl Blog

kontakt do organizatorów
KWW Gamonie i Krasnoludki
Agnieszka Kubas: 602 59 90 90
krasnoludki@gamonie.net


Major Fydrych
6 komentarzy

10 sierpnia 2011
Czy śmierć; weszła oknem

Widoczne poniżej rusztowanie prowadzi do księgowości "Samoobrony". Czy przez to rusztowanie, następnie okno wkroczyła śmierć. Czy przeszła przez drzwi na korytarz,  by udać się głębiej .Życie Leppera było tak niewygodne jak jego śmierć dla wszystkich.

Księgowa twierdzi, że dzień wcześniej zamknęła do pokoju na klucz, że niemożliwym byłoby przejście. Czy istniałaby trudność z otwarciem.
Po drodze za pierwszym pokojem jest korytarz monitorowany
Na ile jest możliwe przechytrzenie monitoringu?
Inne okna wymagają specjalistycznej techniki i sprawności, okno przy rusztowaniu zaś nie.
Współpracownicy  twierdzą, że samobójstwo jest niemożliwe.
Media w większości chcą byśmy uwierzyli w samobójstwo.
Ale na ile.

wzruszenie ciszy.. - Onet.pl Blog

Rammstein - Das alte Leid

Aus der Bohne und in das Licht
ein Wesen mich zu gehen drängt
für die selbe Sache und das alte Leid
meine Tränen mit Gelächter fängt
und auf der Matte fault ein junger Leib
wo das Schicksal seine Puppen lenkt
für die selbe Sache und das alte Leid
weiß ich endlich hier wird nichts verschenkt

Aus der Bohne und in das Nichts
weiß jeder was am Ende bleibt
dieselbe Sache und das alte Leid
mich so langsam in den Wahnsinn treibt
und auf der Matte tobt derselbe Krieg
mir immer noch das Herz versengt
dieselbe Sache und das alte Leid
weiß ich endlich...

Ich will ficken

Nie mehr das alte Leid


tłumaczenie:



Po rusztowaniu i do światła
każe mi ktoś iść
dla jednej sprawy i starej krzywdy
śmieszą go moje łzy
a na macie gnije młode ciało
tam, gdzie los kieruje swoje lalki
dla jednej sprawy i starej krzywdy
wiem w końcu, tutaj niczego się nie rozdaje

Po rusztowaniu i do nicości
wie każdy, co na końcu jest
ta sama sprawa i stara krzywda
doprowadzają mnie powoli do szaleństwa
a na macie szaleje ta sama wojna
i osmala mi coraz bardziej serce
ta sama sprawa i stara krzywda
wiem w końcu

Chcę sobie popie...ć !
[ Nigdy więcej ] - stara krzywda 2x

Po rusztowaniu i do światła
każe mi ktoś iść
dla jednej sprawy i starej krzywdy
śmieszą go moje łzy
a na macie gnije młode.

takie moje pitu pitu

Mam trochę do zrobienia. Np. wyszorować prysznic i gary pozmywać. Chyba wcielę w życie plan kupna jednorazowych naczyń. Ostatnio maja klientka się rozgadała, że pralka automatyczna, zmywarka i samosprzątający odkurzacz, a ona siedzi sobie przed telewizorem, albo ćwiczy. Ja mam małą pomoc ze strony mojej córci. Dziś kazałam jej sprzątnąć ubrania z fotela, a ona w komodzie swojej pięknie poukładała wszystko.

A dziś wysiadam z windy patrzę talerz satelitarny leży pod drzwiami domu. Chwila zastanowienia "czyżby miał dość i się wyprowadza" "a może mąż się wkońcu za porządki wziął, bo ten talerz to jak już 2 lata mieszkamy nie mogę się doprosić o zdjęcie a to tylko sralnia dla gołębii była". Wchodzę patrzę a tu rusztowania za oknem. Miało być w sierpniu. Trochę przyspieszyli. Szkoda tylko, że najzimniejszych ścian nie chcą ocieplić. Ale ja nic nie mam do gadania, bo członkiem spółdzielni nie jestem. Szkoda mi 300 członkowskiego wkleić.

No i tak sobie myślę, że od 6 rano będa mi do okien zaglądać. W piżamce czy w bieliźnie sobie nie polatam. Albo polatam przed widzami. Ale im szybciej wyremontują balkon tym ja prędzej mały zakątek zieleni sobie zagospodaruję. Bo w końcu ogrodnik z wykształcenia jestem

Tagi: brak czasu poniedziałek rusztowanie sprzątanie
18:51, moniakowo
Link .

zappalniczkablog

Strona główna OPOWIEŚCI MĘSKIE - WOJNA
Opowieści męskie, By Manolo

Występują: Gołąb, Kalinoś, Piórczyński, i kupa innych kolesi...

WOJNA

Byliśmy wtedy malutcy jeszcze. Ja, Gołąb, Kalinoś i kupa kolesi których już nie ma w tym bloku. Tego dnia było nas przed blokiem około 10. Akurat wtedy remontowali te bloki, i rozstawiali takie metalowe rusztowania. Ale nie takie jak teraz, chujowe, tylko takie rusztowanie powstawało wtedy gdzieś przez dwa dni. Wszyscy bawiliśmy się w wojnę, czy coś takiego, i ten punktowiec w którym mieszka Pocha, był w rusztowaniu. Było tam rozstawione wapno, i wiesz, budowlańcy tam tynkowali budynek, pełno też było w okół cegieł, całych lub popękanych na pół. Tam właśnie bawiliśmy się w wojnę. To była walka dość ryzykowna bo wchodziły w grę cegły, połówki cegieł, celowało się w kogoś i jak się nie schował to miał wpierdol. Serio. A tuż za blokiem był kran. To był jedyny kran w okolicy i tutaj wszyscy piliśmy wodę jak się zmęczyliśmy. Ten kran był bardzo ważną rzeczą. No i właśnie taki koleś, który nazywa się.

k-i-c-k blog

:P szczegolnie radosny bylo Kuba:>:)widocznie lubi jezdzic ze mna autobusem:P ja z reszta tez:P:>:P
do domu wrocilam o 20:30 i jeszcze wyszlam na wieczorny spacerek:>...spoznilma sie z powrotem do domu mama mi grozi szlabanem ale co tam:P

i jeszcze cos dla Kuby:*
dziekuje i przepraszam:*Kocham Cie!:*

Yella
k-i-c-k 2005-08-11 11:06:35
skomentuj (7)


stalo sie...


a bylismy tak dluo...
te wspolne miesiace...
powoli sie oswajalam z mylsla ze zawsze bedziemy razem...

rusztowanie zostalo rozebrane!:)

yella:)
k-i-c-k 2005-08-12 20:36:15
skomentuj (6)
nie chwal dnia...

kurwa a tak sie cieszylam ze to rusztowanie poszlo..a teraz ja widze co po nim zostalo...;/
w zyciu nie domyje okien;/;/;/;/
grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr ;/
i ola nawet toi toi mi tego nie wynagrodzi;/
po za tym w piwnicy ciagle siedza kolesie i chleja;/
p.s madzik 3maj sie! wiem co przezywasz z tymi remontami:*
yella

k-i-c-k 2005-08-13 10:00:44
skomentuj (5)
rozmowa yelli z isa na gg z dnia 13.08.2005r:

isa ma opis:"i nastala ciemnosc"

Yella (22:07)
a czemu ciemnosc?
isA (22:07)
no bo ciemno.