O czym chcesz poczytać na blogach?

Ruiny

christoff blog

Ramiona.
- Daleko jedziemy? - zapytała.
- Do końca, a potem jescze kawałek z buta - odpowiedział jej Ramirez.
Gdy dojechaliśmy na miejsce naszym oczom ukazało się wiejskie zadupie. Pola, łąki, trochę drzew i w oddali kilka chałup. Ramirez przodem, my posłusznie za nim. Kawałek szliśmy polną drogą pełną gór i dołów, ale to nic w porównaniu z następnym odcinkiem trasy. Pokrzywy do pasa, wystające korzenie i straszne dziury, w które ciągle wpadaliśmy. Aneta kurczowo trzymała się mojej ręki, żeby się nie wywalić. Wreszcie, po przejściu przez mały lasek, ujrzeliśmy ruiny starego pałacyku.
Niemal wszystkie ściany były bez tynku; czerwone cegły przypominały średniowieczny zamek. Od razu zaczęliśmy łazić po wszystkich pomieszczeniach. Nic nie wskazywało na to, by ktoś tam przychodził. Ściany bez żadnych napisów, kamienne podłogi bez czyichkolwiek śladów. W podziemiach to nie wiadomo, bo było zbyt ciemno, by móc coś dostrzec. Jako idealne miejsce na posiedzenie wybraliśmy duży salon na piętrze. Rozsiedliśmy się wygodnie i zaczęliśmy popijać. Zacząłem najpierw od piwa.
- Idę się odlać - oznajmił nam Ramirez podnosząc się z miejsca i.

anikiblog.wordpress.com

W czasie II wojny pałac przejęli Niemcy, którzy najpierw urządzili w nim szkołę, a potem ośrodek wypoczynkowy dla Hitlerjugend. Po wojnie pałac przeszedł w ręce Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodkowej w Osieku, który to ośrodek urządził w nim magazyny, wylęgarnie i mieszkania służbowe. W 1969r. pierwsze piętro budynku spłonęło w pożarze i od tamtej pory zamek niszczeje.

Ale i tak ruiny robią kolosalne wrażenie, chodząc po nich człowiek ma świadomość dawnej potęgi pałacu.

Całość otacza, niegdyś piękny i zadbany, dziś zarośnięty chwastami park. Ale i tak rosnące tam kolosalne dęby i buki są wspaniałe, a dzikie roślinki  też mają swój urok.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami dwory, moje okolice, ruiny, zamki, zdjęcia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

itinerarium-zamki i pałace - bloog.pl

  • lipiec 2009
  • sierpień 2009
  • wrzesień 2009
  • październik 2009
  • listopad 2009
  • więcej...
  • grudzień 2009
  • styczeń 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2011
  • sierpień 2011
  • ...schowaj

Galerie

  • Zamek Chojnik - 10 lipca 2011
  • Markusovce - Słowacja - 31 lipca 2010
  • Zamek w Sanoku - 4 sierpnia 2009
  • Pałac w Olszanicy (secesyjno - romantyczny) - 27 lipca 2009
  • Ruiny Zamku Sobień - 27 lipca 2009
  • Zamek Kmitów - Lesko - 27 lipca 2009
  • Zamek Łańcut - 24 lipca 2009
  • WAROWNY ZESPÓŁ KLASZTORNY KARMELITÓW BOSYCH W ZAGÓRZU - 4 SIERPNIA 2009
  • RAKOCZI VAR - SAROSPATAK - WĘGRY - 5 SIERPNIA 2009
  • Ruiny Zamku Krzyżackiego w Brodnicy - 27 czerwca 2009
  • Pałac Dziewanowskich - Szafarnia - 4 lipca 2009
  • Ruiny Zamku w Radzikach Dużych - 4 lipca 2009
  • Pałac w Strażkach - Słowacja - 5 lipca 2008
  • Zamek Golubski - 12 lipca 2009
  • Pałac Dziewanowskich - Szafarnia - 12 lipca 2009

KRAINA SNU - MOJE WIERSZE - bloog.pl

Podobno wielkie skarby zrabowane przez Kornicza zostały ukryte w pobliżu zamku, najprawdopodobniej w studni zamkowej, która podobno istnieje do dziś.. Zasypana kamieniami... czeka na odkrycie

W mgliste poranki pojawia się nad nią cień postaci z kapturem na głowie. To pokutujący Kornicz pilnujący swoich łupów.

Warto odszukać to zagubione w lesie miejsce.

Prawdziwa gratka dla miłośników zapomnianych miejsc "z historią" w tle.

Może odszukasz pozostałe równie bardzo opuszczone miejsca: Suliszowice i Ostrężnik?

Zapomniane, owiane tajemnicą, ukryte w leśnym gąszczu, z dala od uczęszczanych szlaków.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1409269,trackback

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Na jurajskim szlaku: RUINY ZAMKU TĘCZYN W RUDNIE

Moje podróże małe i duże - Onet.pl Blog

skomentuj
Ruiny zamku Tenczyn
 

W pewną sierpniową sobotę strasznie mi się nudziło, wiec postanowiłam, że pojedziemy gdzieś z bratem, był tylko mały problem-gdzie?, po krótkim namyśle do głowy przyszedł mi zamek Tenczyn, gdyż raz jak wracałam z wycieczki szkolnej mijałam te ruiny i przyciągnęły one moją uwagę, wiec pojechaliśmy. Ruiny zamku znajdują się ok 25km za Krakowem, więc po godzinie jazdy byliśmy na miejscu, trzeba było wyjść pod stromą górę, i już było się na terenie zamku, ale muszę przyznać, ze z daleka prezentuje sie on o wiele lepiej niż z wewnątrz, stan ruin nie jest najlepszy, no ale z tego co mi wiadomo zamek będzie remontowany, i bardzo dobrze:-) ogólnie jest to fajne miejsce, trzeba po prostu uważać, aby nie potknąć sie o coś, a widoki na okolicę są wspaniałe:-)po zwiedzaniu ruin chwile jeszcze pospacerowaliśmy, i trzeba było wracać.

parkdziwowstarozytnych.ownlog.com

Dziewczynką z lokami. ojciec, który zaczął pracę w Tarnopolu, powiedział jej matce, żeby wraz z dziećmi dołączyła do niego - żeby przyjechała tam, gdzie on. ona i on. matka zrobiła to. przyjechała wraz z trzema córkami i dwoma synami.


i to właśnie dziewczynka z lokami wiedziała, na jaką mają się udać ulicę. ojciec rzekł, że lazarettstrasse 9. lazarett to po niemiecku szpital, [pomyślała dziewczynka].


Szpitalna 9! - rzekła dziewczynka z lokami do dorożkarza. ruszyli. gdy dojechali, zastali ruiny.


ruiny


Ruiny


dorożkarz nie rozumie. pyta. na co dziewczynka z lokami mówi, że ojciec powiedział, ze to lazarettstrasse, więc przetłumaczyła. dorożkarz musiał się uśmiechnąć, choć o tym narrator milczał.


Opuszczone Foto

Woj. pomorskie]

  Ciężko powiedzieć, kiedy sama rzeźnia zaczęła funkcjonować (wszak historia Lęborka uboga w pewne fakty), jednak udało się ustalić, że sam budynek pochodzi z przełomu XIX i XX wieku. Była ona czynna chyba do początku lat dziewięćdziesiątych. Jedni mówią, że rzeźnia istniała tam już od samego początku, kiedy tylko powstał budynek, drudzy sugerują, że na początku istniał tam browar, choć śmiem w to osobiście wątpić, bo nie ma na ten temat żadnych informacji.
Dziś jest dość trudno wejść w same ruiny, gdyż wszelkie możliwe drogi wejścia zostały zamurowane, a z tego co wiem funkcjonuje tam również monitoring i od czasu do czasu przechadzają się po tym terenie ochroniarze, co by wypłoszyć imprezowo nastawioną młodzież z terenu tego obiektu, który po prostu nie nadaje się do imprez.
Poniżej kilka fotek tego, co jeszcze zostało.
PS. Dziękuję Natalii K. za kilka świetnych ujęć zrobionych z góry.