O czym chcesz poczytać na blogach?

Rubel

Prawosławny Partyzant

Reżim Putina zbroi się po zęby

Posted: 04/03/2012 in Życie w eReFi
0

Po masowych protestach narodowych i przed zbliżającymi się wstrząsami rewolucyjnymi, przestępczy reżim putlerowski zbroi się po zęby. Jak ostatnimi dniami stało się wiadomym, to w najbliższym miesiącu policja otrzyma nowe najnowocześniejsze uzbrojenie.

MWD (MSW-tłum.) za wyasygnowane z budżetu państwa kilka miliardów rubli zakupi dla swoich pracowników środki transportowe i środki do wymuszania „porządku publicznego” czyli samochody, drony (samoloty bezpilotowe), rakiety, transportery opancerzone, armatki wodne, elektroszokery, radiostacje i przeciwpancerne pociski do broni maszynowej.

Kontrakty w sprawie zakupów będą podpisane w marcu i kwietniu, poinformowano gazetę „Izwiestia” w Departamencie Zaopatrzenia MWD. Tymczasem policja przygotowuje się ze starym sprzętem do możliwych masowych zamieszek i wystąpień społecznych, które mogą nastąpić po wyborach prezydenckich..

Kazdy dokads zmierza...

(0)


metro
No, to jest naprawde siec!!! Prawie sie zgubic mozna!!! :)

Ale zeby sie od akademika do centrum dostac, to samym metrem musze 30 minut jechac!

No i pelni ono wszelka role. I transportu, i kulturalna (jacys grajkowie) i ukulturniajaca!

Ta ostatania jest najciekawsza:
Co jakis czas z glosnikow leci glos lektora, ktory czyta fragmenty wiersza, czyjes zlote mysli, uczy o kulturalnym zachoawniu... :)
 
maati, 2006-08-11 15:34:43
skomentuj (0)
ceny
Przelicznik zasadniczo biore nastepujacy: 1 rubel to 0.12 PLN

I oto, co nastepuje:
*Piwo: Baltica 3 (to marka a nie ilosc butelek!) za 13 rubli, a 7 za 20
*Wodka: od 80 rubli za polowke, w gore
*chleb: w okolicach 9 rubli ("baton", ktory raczej na dzien dla dwoch osob niekoniecznie musi starczyc... Bulka taka...)
*Nabial: wzglednie tani
*Wedliny: wzglednie drogie i niedobre!!!
*Poza tym Cola 0.5 litrowa za 15 rubli!!! (czy cos kolo tego, generalnie tanio!:P)
*Papierosy tez tanie, choc dokladnej ceny Wam nie podam... Bo i NIE PALE!

Ale zabawa zaczyna sie, kiedy nie ma cen wypisanych... Dla.

accidental-tourist.blog

Hitu – wsjo budziet haraszo.

I było.
I wcale nie wypił tak dużo. Taka jest wersja oficjalna. Emsi może to poświadczyć.

Odłożyłem książkę zadowolony, że czuję się na tyle dobrze, by móc przeczytać ze zrozumieniem coś ambitnego.

skomentuj (3)

Moskiewski sierpień 2006. Część czwarta 2006-09-03 18:57:34

Dochodziła trzecia w nocy, gdy wreszcie wstaliśmy od małego kawiarnianego stolika. Przez ponad półtorej godziny sączyliśmy dwie herbaty za dwudzieścia rubli każda, ponieważ wstęp do poczekalni na Dworcu Kijowskim kosztował trochę ponad dwa razy więcej i opłacenie go oznaczałoby ohydne zburżujenie się.

- Maati, jeszcze raz przeanalizujmy sytuacje. Od dwóch godzin czekamy na twoją koleżankę. Anastazję widziałeś jeden jedyny raz w życiu. Nie wiesz, którym dokładnie pociągiem przyjeżdża i czy będziesz w stanie ją rozpoznać. Jeżeli to się uda, spędzimy z nią trochę godzin w charakterze przewodników. W końcu to nic dziwnego, że będziemy oprowadzać rodowitą Rosjankę po Moskwie. Coś ominąłem?
- Nie.
- Co ja.

Stop Syjonizmowi

Nawet ktoś stwierdził, że tylko aparatczycy jeździli na takie “wycieczki”. To jest oczywista nie prawda. Był okres, że do demoludów jeździli “wszyscy” Polacy. Dzisiaj nie pamiętam, ale to było chyba za Gierka. Tzw. Rosjanie nazywali nas panami. Wcale mi nie chodzi o tą nazwę, tylko tak rzeczywiście było. Byliśmy panami wobec tubylców.

Bo jak mógł mnie nazwać Białorusin, Ukrainiec który miał pensji (czytaj emerytury) 70 rubli. A ja dawałem w sklepie za towar spod lady 50 rubli “bakrzyżu”, taki gest. Mieliśmy wszystko otwarte na oścież. Obiad jeden rubel. Leciałem z żoną z Brześcia do Syremfopola i z powrotem samolotem za 130 rubli. A o ile pamiętam spodnie “dżinsowe” w Brześciu sprzedawało się za 200-250 rubli. W kieszeniach było i 50 000 rubli. Jednak jak wiemy, wszystko co piękne się kończy.

Nam do tego zakończenia była potrzebna żydowska “Solidarność”. Dzisiaj jesteśmy dziadami Europy i Świata. Mnie to cholernie boli, bardzo cholernie. I nie mam na myśli osobistej sytuacji, tylko Polski!!! Aż wstyd!!! Pomimo, że o tym nie piszę – jest mi cholernie wstyd!!!

Jak.

Lot nad życiem

- zapomniałam o rencie EM !!!
A to przecież ponad 700,00 zł !!!
To jest kasa na 10 kg dobrej gatunkowo wołowiny, albo na 23 kg szynki, albo na 46 kg żeberek, albo na 70 paczek kawy, albo na 70 paczek fajek, albo na 35 flaszek wódeczki, albo około 140l wachy.
Do wyboru, do koloru.
No i czym ja się martwię?
Moja głupota nie da się zmierzyć żadną miarą.

-------------
Kawał tematyczny z okresu komuny.

Rusek pisze list do rodziny za granicą.
"Kochani, u nas straszna drożyzna. Zarabiam tylko 200 rubli, a za kurę trzeba zapłacić aż 50 rubli...".
List został ocenzurowany i odesłany z powrotem do nadawcy z dopiskiem "szkalowanie kraju".
Rusek pisze więc drugi list.
"Kochani, u nas sytuacja finansowa jest po prostu świetna. Zarabiam aż 200 rubli. Już za 1 rubla mogę kupić sobie słonia. Ale na h... mi tyle mięsa, jak za 50 rubli mogę sobie kupić kurę?"
List poszedł.

Grunt to pozytywne nastawienie...
---------------

.

.

borntosleep - Onet.pl Blog

Mnie do lekkiej paranoi (w noc przed wylotem snil mi sie zatrzymujacy mnie na granicy putin, i tak naprawde az do chwili gdy znalazlam sie po drugiej stronie bylam szczerze przekonana, ze mnie nie wpuszcza).

pierwszy dzien nie byl pelen dobrych wiadomosci. okazalo sie, ze mieszkamy w strasznym wielkoplytowym bloku na ostatniej ulicy w miescie.

  

oswajanie okolicy rozpoczelysmy od zakupu niezbednika turysty (timeout + czipsy o smaku czerwonego kawioru) oraz sterty miejscowych magazynow plotkarskich (aby cwiczyc jezyk i poznawac kulture) i sprawdzenia cen podstawowych produktow (10 rubli = 1PLN, go figure) (wtedy tez okazalo sie, ze wodka wódką ale cala reszta jest drozsza niz w PL). nastepnym krokiem bylo ogarniecie rozposcierajacej sie pod naszym sowieckim bloczydlem plazy. bylysmy troche przytloczone iloscia betonu wiec niezmiernie ucieszyl nas widok dmuchawcow. niestety okazalo sie, ze dmuchawce tez byly mocno azbestowe.

  

potem nadszedl czas na ogarniecie kwestii komunikacji. petersburg ma najglebsze na swiecie metro (na dol schodami zjezdza sie 3 minuty, zmierzylam). na samym dnie odnalazlysmyy pierwszy przyklad tak czesto opisywanego w naszych madrych.