O czym chcesz poczytać na blogach?

Rolex

Rolex

w przerwie między ręczną przepierką, nieco zmechaconej już koszuli Rejtana (to z Majora)

A tak szczerze: po cholerę Wam ten Herbert?

Ale to nie Sznowny Kolega Major wprawił mnie wzdumienie najwieksze! Oto, co znalazłem u kolegi Azraela:
Otóż z jego badań (Giordani Bruno Guerriego – przyp Rolex), opublikowanych w książce, wynika, że księża w konfesjonałach są gotowi na rozgrzeszenie każdej, ale to dokładnie każdej zbrodni, łącznie z zabójstwem umyślnym, i udzielają rozgrzeszenia.
I do tego również namawiali spowiadanych do unikania kary organów świeckich. Rozgrzeszenie księdza uwalnia od odpowiedzialności za grzechy… nie, nie grzechy – uwalnia od jakiejkolwiek odpowiedzialności…
Wyniki badań Gurri’ego pokazały coś strasznego i obrzydliwego – że to była NORMA postępowania księży – a nie odstępstwa. Norma, na szczęście nie wynikająca z.

Rozmowa kontrolowana

    Odsyłacze
Strona główna > salon24 > 35% wolności

35% wolności

środa, 4 Kwiecień, 2012 Rolex Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag

Dzisiaj wieczorem, na wielkim telebimie ustawionym w centrum czegośtam, niektórzy Polacy będa dzielić się z resztą Polaków wrażeniami z 35% wolności. Niech się jeszcze podzielą wrażeniami, jak to wygrali kiedyś 35% samochodu, albo że żona jest im wierna aż w 35 procentach. Rewelacja!

za pomocą PARANOJKA CZWARTOCZERWCOWA – Rolex: “Carthago delenda est, a wy bekniecie za Smoleńsk” – Salon24.

tupolew smoleńsk katyń patriotyzm - Onet.pl Blog

Czyli zaściankiem.

W komentarzach uderza powierzchowność. Nawet tragiczna w skutkach katastrofa prywatnego busa dowożącego ludzi do pracy nie wywołała problemu likwidacji transportu publicznego. Kolej praktycznie przestała działać. W dyskusjach o bezpieczeństwie na drogach piesi występują w roli zawalidrogi. Nie ma poboczy, nie ma chodników nawet na terenach zabudowanych. Dyskutuje się tylko o autostradach.

Po katastrofie smoleńskiej Platforma sprawnie obsadziła wszystkie stanowiska swoimi ludźmi, ale na tym wyczerpał się jej pomysł na rządzenie. Od wygranej batalii o zmianę.Strony największym zagrożeniem dla establishmentu, z drugiej jego ostatnią szansą na przeciwnika grającego fair play.

Co wybierze establishment - trudno przewidzieć. Największym problemem są – tradycyjnie już kadry, kadry, kadry.

A te – jeśli analizowalibyśmy ich potencjał intelektualny, nie są zbyt wysokiego lotu.


ROLEX  (SALON24)

Internetowy zakątek Andrzeja Fiderkiewicza vel Studyty

Hera. – Gorzej jest z praktyką… – Twój biurowy uniform wcale nie wskazuje na to, że jesteś wolny od poniżającej pracy przy malowaniu płotów. Wręcz przeciwnie. Oznajmia wszem wobec, że o dziesiątej rano musisz stawić się w firmie, wyobrazić sobie kubeł z farbą i do siódmej wieczorem malować wyimaginowany płot wewnątrz swojej głowy… A styl industrial exemption w dwudziestym pierwszym wieku to coś, co podkreśla, że masz w n0sie, co pomyśli o twojej marynarce kapitan galery, na której jesteś przykuty do wiosła. Cała reszta – to odzież robocza. Nawet jeśli nosisz roleksa. A raczej zwłaszcza gdy nosisz roleksa.

Wiktor Pielewin „Empire V” str. 204-205

Wydawnictwo W.A.B. Warszawa 2008

Tokio Hotel - Irgendwo ist der Ort den nur wir beide kennen - Onet.pl Blog

Bill: Nasza mama nie pierze za nas jak jesteśmy w domu.
Georg: Ja wiem, że trzeba rozdzielić jasne i ciemne rzeczy. Ale i tak prasowanie jest najgorsze, chociaż Ja muszę prasować prawie wszystko. Spodnie, koszule ...
Bill: To straszne. Nigdy w życiu nie prasowałem.

Pieniądze
Bill: Zarabiamy pieniądze, ale nie jesteśmy milionerami. W sumie to mogliśmy zarabiać więcej. Odrzucamy dziewięćdziesiąt procent kampanii reklamowych, które dostajemy, ponieważ nie podoba Nam się marka lub produkt. Nie mógłbym robić czegoś w czym nie czuje się dobrze.

Luksus
Bill: Kupiłem Sobie Rolex'a z okazji ukończenia szkoły chociaż nawet nie interesuje się zegarkami. Pomyślałem,.

Milka Jung

Nie ma szans by się utrzymała w pozycji stojącej.. W jachcie wszystko pod sufitem.. Przy prędkości 20 węzłów i 2 metrowej fali nic nie jest stabilne..Jutro Wigilia..”

Temat żeglarskich wigilii na morzu, samotnych i załogowych, był wałkowany w periodykach żeglarskich tyle razy, że z przyjemnością się powstrzymam od balansowania na granicy banalności. W drugi dzień świąt, jak co roku, niezmiennie od 67 lat, czyli od 1945 roku, startuje Sydney-Hobart. Wszystko można znaleźć na www.rolexsydneyhobart.com. Mam nadzieję, że w tym roku popłyną szybko i bezpiecznie, bez niespodziewanych niżów na Morzu Tasmana. W Sydney jest Marek “Goły” Gałkiewicz, który być może będzie miał szansę popłynąć w tym wyścigu, czego mu serdecznie życzę.

A sobie i nam wszystkim – więcej żagli w mediach, bo są sukcesy polskiego jachtingu z których możemy być dumni, tylko nikt poza garstką zainteresowanych o nich nie wie. Więc żeby się dowiedzieli!

Czy w tym roku padnie nowy rekord? rys. Rolex / KPMS