O czym chcesz poczytać na blogach?

Rodeo drive

Wrocław Nocą

Rzecz o której często rozmawialiśmy nocą ale która nigdy się nie wydarzyła. To właśnie z tego powodu gdy zadzwonił mój telefon i zobaczyłem tą wiadomość, żołądek podskoczył mi do gardła a fiut stanął w sekundę.

 

„Zadzwoń do mnie”.

 

To była ta fraza. To miała napisać kiedy zamierzała to zrobić.

 

Wyskoczyłem z Rodeo Drive na deptak. Wpiąłem słuchawki do telefonu i zapaliłem. Gdy wybierałem numer byłem bardziej zdenerwowany niż kiedykolwiek.

 

— Cześć — powiedziała cicho mimo przyspieszonego oddechu.

 

— Czy Ty… — nie byłem w stanie dokończyć.

 

— Tak — wyszeptała a ja zaciągnąłem się głęboko.

XII Szkoła pod Żaglami - Pogorią do Dakaru!

Zabrał nas do Doliny Wielkiego Króla i turystycznej wioski, w której mieszkańcy własnoręcznie we własnych sklepach robili miseczki z ceramiki (myślę, że moja bolesławiecka ceramika może czuć się zagrożona ;-)

Widoki po drodze były naprawdę śliczne, ale nie było rady na senność. Ci, którzy wczoraj wieczorem i w nocy postanowili się trochę pobawić i korzystać z dóbr portowych byli dzisiaj lekko senni, co w połączeniu z przyjemnym kołysaniem, do.Kubusiowi, który bardzo umiejętnie prezentował w niedziele rano tańce swojej Mamie. Tak naprawde festiwal był tylko pretekstem do kolejnego spotkania. I znowu uśmiechnięte twarzyczki i dużo dużo wspomnień, chociażby przy oglądaniu zdjęć w "Rodeo Drive", czy przy wspólnym gotowaniu i sprzątaniu u Kuby. Nie nacieszyliśmy się sobą za długo, ale był to bardzo sympatyczny weekendzik i wszyscy, którzy mieli szansę przyjechać, ale nie chciało im się tyłków ruszyć mogą.

Into The Wild

Na najbliższe kilka miesięcy. Dorwałam walizkę z którą przyleciałam i wyjęłam dosłownie wszystkie ubrania, które umieściłam przez te 4 dni w szafie. Część z nich, ta większa część, miała tu zostać. Przygotowałam sobie strój na podróż, którymi były czarne jeansy i turkusowa koszulka, po czym zaczęłam wkładać do torby bluzki, które zakupiłam będąc z Shanimalem na Rodeo Drive. Pomiędzy ubrania powkładałam płyty i na samym wierzchu położyłam kosmetyczkę. Jednak czegoś mi wciąż brakowało. Po chwili uświadomiłam sobie czego. Sukienki na galę. Podbiegłam do szafy i zaczęłam w niej grzebać, ale była pusta. Spanikowana wybiegłam na korytarz i bez pukania wpadłam do pokoju Shannona, lecz był on pusty. Cholera! Jednak usłyszałam głos.

Was it a dream?

Tego warunku. Widząc moją minę westchnęła zrezygnowana i zaczęłą tłumaczyć tonem jakby zwracała się do małego dziecka.
- Musisz jechać ze mną do sklepu. Nie mam sukienki na em... mój stan.- jej dłoń powędrowała do brzucha.
 Słysząc te słowa od razu się rozchmurzyłem. Zostawiłem wszystkie niepotrzebne rzeczy w domu i pojechałem wraz z żoną na Rodeo Drive, ulicę z najlepszymi markowymi sklepami w całym Los Angeles. Diana szła trzymając mnie za rękę jak małe dziecko. W końcu natrafiliśmy na sklep, który był z sukniami wieczorowymi dla kobiet w ciąży. Ukochana przymierzyła chyba 10 takich sukienek i w końcu zdecydowała się na kreację, która świetnie maskowała jej stan, a do tego niesamowicie podkreślała jej nogi i.