O czym chcesz poczytać na blogach?

Roaming

:rea:nimacja dnia [::easy.like.sunday.morning::]

Na... skrzydlo. Coz, takie juz moje przeznaczenie, ze zawsze nad skrzydlem... Podczas turbulencji mile podskoki, tylko wszechobecne dzieciaki zamiast czuc sie jak a wesolym miasteczku darly sie niemilosiernie jakby je ze skory odzierac.
Potem na lotnisku bylam Aniolem eS. dla bialoglowego chlopca. Anioly strozuja, ale sie nie kontaktuja z obiektem troski. Ot, sprawdzalam czy sobie radzi. Poradzil sobie.

Poza tym do Agaty dotarlam rozumiejac pana taksowkarza i potrafiac powiedziec 62 :) Potem problem, bo francuskie domofony nie sluza niespodziewanym gosciom, niespodzianki nie zrobisz: nie znasz kody - nie zadzwonisz, ze wlasnie stoisz pod drzwiami. Roaming oczywiscie nie dzialal, ale z odsiecza przyszli przemili ludzie, ktorzy nie dosc, ze wytlumaczyli jak to cholerstwo dziala (domofon, nie roaming) to zadzwonili do informacji po numer domowy agaty (nie bylo...), dali zadzwonic przez Polske na komorke owej, merci, merci bien!


*

Zatem ciag dalszy. Po wejsciu i wyjsciu od Agaty, wieczor w kawiarni z turystycznym widokiem na Kosciol Saint Germain de Pres. I naprawde bylo milo, poki pewien pan nie postanowil poderwac nas na glosne bekanie w naszym kierunku, szeptanie czegos pod nosem i... swego ogromnego ponoc fiuta. Bekanie i ogromne fiuty nie sa polaczeniem bedacym naszym.

Umiarkowany optymista - czyli wycinki z życia na murano.blog.pl

I tak... jak juz sie rozpakowalismy to si eokazalo, ze jakos sie moj portfel gdzie zapodzial. Coz, duzaoperacja logistyczna to mogl sie gdzies wcisnac... ale po kilkukrotnym przeskanowaniu samochodu oraz pokoju i bagazy dalej go nie bylo. Oczywiscie wpadlem w mini szal... niby wsio zajebiscie, Muc za oknem, jakis tam dokument jeden paszportowy tozsamosci mi sie ostal... ale kwestia sentymentalna do roznych badziewnych rzeczy trzymanych w portfelu lacznie z kartami (szczescie w nieszczesciu pustymi) pozostala wielka. Na wpol przytomny to tym zdarzeniu i nieprzespanej za bardzo nocce zaczalem wydzwaniac do kraju narodzenia by zablokowac przynajmniej karty bankomatowe. Roaming!! Kuzwa... piekna rzecz ale zajebisciex1000 droga!!! W ciagu 4 minut rozmowy z mila pania nie udalo mi sie dokonac blokady karty, rozmowa sie urlawa, stan konta wskazywal zero. jednym slowem minuta rozmowy cos niecos ponad 4 zeta. W czasie pobytu okazalo sie ze 4 zl kosztuje mnie w Simplusie tez sms w roamingu za granica. SKANDAL!! Z Kubowego telefonu udalo mi sie jednak zalatwic wszystkie formalnosci z kartami. Poszedlem nieco wpokojniejszy spac. Obudzilem sie po poludniu jednak dalej mega wkurwiony na swoja rozrzutnosc portfelowa. Zawsze sie uwazalem za poukladanego, prawi enigdy nic nie zgubilem (oprocz tego ze 2 nmiechy temu wypralem karte bakomatowa i.

NJQ

Z telefonicznych systemów samoobsługowych (tzw. self-service), a co za tym idzie jedynie około 20% użytkowników jest wstanie wytrzymać tą męczarnię? Otóż problem tkwi w intefejsie użytkownika, bowiem interakcja z wyżej wymienionym systemem self-service odbywa się poprzez wybieranie tonowe (tzw. DTMF). Prosta analogia – to jest tak jak obecnie korzystać z komputera za pomocą klawiatury.

Rozwiązaniem tego problemu jest między innymi technologia rozpoznawania mowy, która umożliwia stworzenie interfejsu bardziej naturalnego, opartego na mowie. Dzięki temu użytkownik może powiedzeć jaką transakcję chce dokontać (np. aktywacja roamingu). Zatem nie będzie trzeba wysłuchiwać wielu opcji i wybierać kolejne, aż do dojścia do “wybierz 9, aby aktywowaća roaming”… Tutaj posłużę się analogią do rozmowy z człowiekiem – szybciej i wygodniej jest rozmawiać niż np. prowadzić dialog wybierając opcje odpowiedzi.

Wykorzystanie technologii rozpoznawania mowy języka polskiego pozwoli na podwyższenie procentu użytkowników, którzy skorzystają z usługi self-service. Dzięki temu Manager CallCenter wypracuje oszczędności, co na pewno ucieszy właścicieli.

Jakie są inne możliwe usługi self-service z wykorzystaniem tej technologii? W kolejnym.

And I miss you...

Kogo teraz nie cierpię. Pół roku temu zostałam bezpodstawnie oskarzona. Miesiąc temu odliczałam dni do wakacji. Tydzień temu jeszcze nigdy nie założyłabym spudnicy . . .

Nie boję się już ognia, wybaczyłam wszystkich którzy mnie oskarżali, a wakacji wcale nie czuję. Chodzę w spudnicach.

Nie wiem. Przez wakacje mi odbija. Robię szalone rzeczy, stałam się bardziej odważna. Sama nie wiem, czemu to pisze. Nuudy.

JUPPIE !!!!!!!!!!

JUTRO DO WIEDNIA !!!!
Na szczęście będę miała koma i połączenie z internetem. To dobrze.

Dobra kończę, bo dzownię spytać się, jak włączyć Roaming. Papa !
2006-06-30 11:48:52 skomentuj (0)

Strona główna

Żyję, by kochać.
Kocham, by upadać.
Upadam, by wstać.
Wstaję, by żyć !


Ech :D :D
Przepraszam Was, zapusciłam ten blog. Teraz.

collien-dreams blog

Ty ignorancie, zwisało ci to.
jesteś dla mnie nikim, ja jestem dla ciebie nikim... nie ma nas.
to kłamstwo, to pomyłka.
ale ja poczekam. ja zawsze czekam. idę szukać shar'a. muszę coś wyjaśnić. pierdol się!
collien-dreams 2004-07-20 08:07:05
skomentuj (1)


h
eyah self care- dane finansowe
bieżący stan konta: 0.89 zł z vat
ważność konta na połączenia wychodzące: 27-11-2004
sms'y aktywne
poczta głosowa włączona
inentyfikacja numeru: numer telefonu dzwoniącego będzie się prezentował na wyświetlaczu
ukryj swój numer: soclir domyślne ukrywanie
roaming: usługa roaming aktywna
-kocham tą czerwoną łapę, to moje zbawienie!
collien-dreams 2004-07-20 20:12:06
skomentuj (2)
b
oję się samotności...
boję ciemnego pokoju w którym jestem tylko ja
ja i ból, strach, cierpienie.
...samotność.
boję się do niego wejść i zostać chociaż na sekundę...
pragnę być kochana, pragnę być dla kogoś ważna!
chcę, by ktoś się mną opiekował, by mógł zawsze ze mną być...
boję się samotnośći...
przeraża mnie twarz bez wyrazu,
boję się straty uczuć...
wstyd mi za siebie i swoje pragnienia.