O czym chcesz poczytać na blogach?

Rialto

Przed porodem

We wrześniu na ekrany kin w Polsce wchodzi film „Pierwszy krzyk” nakręcony przez francuskiego reżysera Gilles de Maistre. W ciągu jednej doby 10 kobiet, z różnych krajów, kultur, języków rodzi swoje dziecko – to samo doświadczenie jednoczy paryską baletnicę z mieszkającą na ulicy biedną Hinduską lub jedną z dziecięciu żon masajskiego wojownika. Sam poród różni się wprawdzie zarówno pod względem samego miejsca, jak i przebiegu, ale zawsze kończy się radością nie do opisania – pierwszym krzykiem dziecka.

.

.

.
Na film wybieram się w niedzielę – do kina Rialto w Poznaniu. Po tym będę mogła napisać coś więcej. Choć zwykle na blogu nie podaję informacji lokalnych, tym razem zrobię wyjątek – podam terminy, w których będzie on grany właśnie w tym kinie. Myślę, że film nie będzie zbyt długo gościł na ekranach kin ze względu na specyfikę, dlatego warto podjąć szybką decyzję, jeśli ktoś chce go obejrzeć.

.
Kino Rialto – Poznań, ul. Dąbrowskiego
pt. 15:45,
sob. 16:00,
niedz. 13:30,
wt. 19:30

Jeśli nie mieszkasz w Poznaniu lub okolicy, a zainteresował cię.

W kręgu życia i jego tajemnic

Do kajaków, czarne, szersze, ze wzorkami i ozdobami. Napędzane są tylko jednym podłużnym wiosłem.
        Co do czystości wody to w telewizji przesadzają. Owszem, może i nie jest za czysto ale przynajmniej czyśniej niż w Morzu Bałtyckim.
        Kanałami można poruszać się łódkami, tramwajami wodnymi, gondolami. Nie ma tam aut, autobusów, wszystkiego czym można jeździć po lądzie. 
        Ulice łączone są mostami. Najpopularniejsze z nich to most Westchnień oraz most Rialto.
Most Rialto posiada dwie funkcje; łączy ulice i znajdują się na nim sklepy.
        To wszystko co zapamiętałam odnośnie Włoch. Mieliśmy też zwiedzić Weronę, lecz mało osób było chętnych. Mam nadzieję, że odpowiednio przedstawiłam wam choć trochę piękno tego kraju.

Komentarzy: 19 Szczęście 06.05.31

Vampire Diaries: I Love You Ever And Forever - bloog.pl

Jeszcze trochę zwiedzić Wenecje.
Elena z niezbyt wielką przyjemnością wypiła krew Damona. Wypiła całą szklankę i
nagle zrobiło jej się nie dobrze.
- Chcesz do łazienki? – zapytał Damon. Elena przełknęła ślinę i pokręciła
głową.
- Nie, nie chcę.
- To chodź. Idziemy na małą wycieczkę. – odparł z uśmiechem.

 

- A więc, jakie masz plany na naszą wycieczkę? – spytała Elena,
gdy spacerowali razem przy Bazylice Św. Marka.
- Pomyślałem, że pokaże ci maski weneckie. Są przepiękne i mają bogatą
historię. Potem pokaże ci Most Rialto, chociaż najpierw dobrze by było, gdybyśmy
trochę popatrzyli na karnawał, który dzisiaj się odbędzie. No i, pod koniec możemy
przepłynąć się gondolą.
- Jej! Widzę, że wszystko sobie poukładałeś.
- Zależy mi tylko na tym abyś zobaczyła te najciekawsze miejsca i rzeczy. Miło
by było mieć jakieś przyjemne wspomnienia z tej okrutnej i nudnej wyprawy.
Elena się uśmiechnęła.
Damon zaprowadził ją najpierw na targ. Pokazywał jej różne rodzaje maski
weneckie. Wyjaśniał jakie maski nosili wtedy lekarze, jakie damy dworu, czy jakie
nosili błaznowi.

... ... ... Keri ;) ... ... ... ... ... ...

I przy basenie. Zbieralismy muszelki i spacerowalismy (głównie ja, Olga i Ania). Starsze towarzystwo raczej leżało plackiem ;] W poniedziałek mielismy pojechać/popłynąc do Wenecji (kilkanaście km autem do portu i potem stateczkiem pod Plac Św. Marka). Rano panowie pojechali po bułki, niestety nasze wynajęte autko szlag trafił. Troche było nerwów z tego powodu, ale dostalismy nowe. Niestety do Wenecji nie opłacało się już płynąc, więc kolejny dzien minąl na lenistwie. W końcu we wtorek dotarlismy tam, gdzie zamierzalismy ;) Piękne miasto! Na początek zwiedzilismy Bazylikę i Pałac Dożów, potem pomknęlismy na Most Rialto, mijając mostki, mosteczki, śliczne domki z ukiwieconymi balkonami i malutkimi ogrodami wepchniętymi gdzie tylko się dało. Przeplynelismy tez kawałek Canal Grande. Obiad zjedlismy w fajnej restauracji niedaleko Mostu Rialto. Niestety nie bylo żadnego! przystojnego gondoliera. Następnego dnia rozdzielilismy sie i część 'wycieczki' zostala w ośrodku, a my poplynelismy zwiedzać okoliczne wyspy - Murano, które znane jest z produkcji weneckiego szkła, Burano - słynne z koronek i kolorowych domków. Popoludniu spotkalismy sie wszyscy w Wenecji i buszowalismy po sklepach (Ferrari Shop :D Disney Store :D i inne). W czwartek.

Black Cherry

J

„Pokuta” – czy oby nie przereklamowana? Myślę nad tym. Hehe. Książka podobno dużo lepsza. Piękna zielona sukienka Keiry Knightley.

Kino Rialto – Maraton filmowy –

mediocratum

Pegaza”

16 grudnia o godzinie 16.00 w Auli Wydziału Studiów Edukacyjnych
Wystąpi:
Kameralny Zespół Studentów Akademii Muzycznej w Poznaniu
 pod kierunkiem prof. M. Rapczewskiego
Soliści:
Beata Panfil. Marta Panfil, Marcin Steczkowski, Paulina Rychlewska (fortepian).
21:09, emilka86
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 grudnia 2009
Sto lat medialnej Agacie!
19:26, emilka86
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 listopada 2009
Od dziś: Afrykamera w kinie Rialto!

W dniach 27.11.-04.12. w kinie.

{kisses-and-hugs} blog

To te ściany z pewnością zostaną. Taka warstwa ochronnej gumy to jest coś. A skąd ona się tam wzięła? Każdy bierze sobie za punkt honoru przylepić karteczkę z napisem: Jaś i Małgosia = Wielka Miłość do końca swiata. Piękne? I została Wenecja, którą już widziałam i pojechałam tam w głównej mierze, żeby spotkac się z Wiolettą, której nie widziałam od paru ładnych lat a trochę z sentymentu.
Zatłoczona jest nieziemsko i to jest niemiłe. Na pewno, po tym co widziałam, pomyślę dwa razy zanim się zdecyduję na wycieczkę z przewodnikiem. Biegiem, biegiem, proszę wycieczki patrzymy na lewo Most Rialto, biegiem, kto chce może kupić sobie kawałek pizzy i już lecimy dalej na plac San Marco, biegiem, biegiem.
Z Wioletta odkurzyłyśmy dane na swój temat, kto z kim, kiedy, dlaczego i po co. Miło zobaczyć, że nie tylko ja przytyłam ;-)
Dlaczego pyszna Italia?
Czy ja muszę kogoś przekonywać o tym? Ale powiem co jadłam na ślubie i nie tylko. Chociaż samo wymienienie nie oddaje zapachu i atmosfery jedzenia. A Włosi to mistrzowie podania prostego jadła w sposób przyprawiający o ślinotok jeszcze długo po jedzeniu. Takie spaghetti z pomidorkami koktajlowymi, oliwą, czosnkiem i chilli? Niebo w gębie..