O czym chcesz poczytać na blogach?

Rewers

eksikowy - Onet.pl Blog

[ponieważ zapomniało im się, że sygnatura jest grubym tłustym drukiem na zielono i inny kolor nie wchodzi w grę], to myślę sobie, że będzie im w życiu bardzo ciężko. A przynajmniej, kiedy pójdą kontynuować studia magisterskie na jakiejś dużej uczelni z dużą biblioteką. Zdziwią się, ponieważ żadna z pań bibliotekarek nie będzie pamiętała co sierotka jedna i druga brała poprzedniego dnia i dlaczego, ani nie odłoży książeczki na specjalne życzenie i raczej nie pomoże znaleźć literatury do referatu[czytaj: pokaże palcem odpowiednie rozdziały z książki]. Za źle wypełniony rewers [tak, tak, chodzi o tę karteczkę] nie będzie opiernicza - po prostu nie dostanie się książki, a katalogi będą takie strasznie skomplikowane, tym bardziej skomplikowane, że nie będzie pod ręką Bibliotekarskiego Anioła Stróża, pilnującego żeby student dostał książkę, którą akurat potrzebuje - pomarańczową, niebieską, czy jakąkolwiek inną.

Kolega powiedział mi swego czasu, że produkujemy debili. A ja mówię, że oni już tacy przychodzą i my w wielkim trudzie próbujemy ich jakoś nauczyć samodzielnego myślenia.
Dlatego notorycznie mówimy rewers zamiast karteczka, wymagamy noszenia.

Omicron Persei 8

Nie chciałbym być źle zrozumiany ale kolejny raz stare przysłowie "nie oceniaj książki po okładce" znajduje zastosowanie. Oto bowiem zmutowany pomidor z zabitej dechami farmy w Kansas zaskakuje i to jak! Pulchniutki chłoptaś o fizjonomi zapóźnionego matołka otwiera usta i wydaje z siebie dźwięki przyprawiające o ciarki na całym ciele. Niesamowity tembr głosu doprawia jeszcze niebywała lekkość, brak jakiegokolwiek wysiłku. Eric Burdon ledwo otwiera usta, śpiewa trochę tak od niechcenia. A efekt jest powalający!

Jakoś nie miałem dotąd okazji zobaczyć Animalsów z połowy lat 60-tych. Zawsze powtarzam, że muzyki się słucha a nie ją ogląda. Choć zawsze można słuchać oglądając :)

I drugi niesamowity głos w tym samym repertuarze. Nina Simone nie wygląda na zmutowane warzywo i pewnie dlatego jej wersja znalazła się w "Rewersie" :) Choć mnie osobiście bardziej kręci wykonanie Burdona.

Literalnie

Szantaż i ujawnienie swej przynależności do SB-okazuje się już nie do naprawienia. W kluczowej dla zrozumienia koncepcji filmu scenie zabójstwa mężczyzny, jeszcze chwilę wcześniej roztrzęsiona i skrajnie przerażona Sabina lodowatym głosem tłumaczy mu specyfikę działania zaaplikowanej trucizny, przepraszając go jednocześnie za to, że jego cierpienia trwają tak długo.

Jasne jest, iż Lankosz opiera swą oryginalną koncepcję rozgrywki między płciami na jak najwyraźniejszymi akcentowaniu różnic między nimi. Nagła bezwzględność i złowieszczy spokój Sabiny szokuje Bronisława; refleksja twórcy Rewersu nie polega jednak na niewyszukanym wnioskowaniu przedstawiającym kobietę jako nieco diaboliczną istotę, której mężczyzna nie może (bo, co oczywiste, tak naprawdę nie chce) zrozumieć. Kolejne sceny są bowiem wręcz modelowym (a zarazem fascynującym) obrazem kobiecej zdolności przystosowania się do nawet najtrudniejszych warunków sytuacyjnych. Kiedy mężczyzna mdleje pod wpływem widoku wyłaniającego się spod unoszących się nad wanną oparów, kobieta układa kości denata na talerzyku. Te niesłychane zdolności przystosowawcze zarazem fascynują i przerażają Lankosza.

Mężczyźni zaś.

eljay.blog



Alteration (changed version) 2009-03-10 22:25:40

Każda moneta ma awers i rewers. Gdyby tak odwrócić wszystkie ważne dotychczasowe wybory. Z awersu na rewers. Jak bardzo by to zmieniło obraz osoby, którą jesteśmy obecnie? Związki, których by nie było. Miejsca, do których nie przybyliśmy. Rozmowy, które nie miały miejsca. Czy tak bardzo wpłynęły na nas? Wybory, które podjęliśmy zupełnie inaczej. Wydarzenia, które zostały całkowicie zmienione. Czy zdefiniowałyby nas inaczej? A może jakimś dziwnym trafem zostałyby zastąpione innymi, które miałyby na nas podobny wpływ. I końcem końców i tak poprowadziłyby nas w to samo miejsce. I może nie do końca tacy sami, ale bylibyśmy bliscy.