O czym chcesz poczytać na blogach?

Renta socjalna

I am looking at you...

Do pracy może mieć umiarkowany stopień niepełnosprawności?
Czyli ja ponieważ mam częściową niezdolność do pracy to mam zapierdalać za 500 złotych miesięcznie i zastanawiać się co na dupe włożyć albo co zjeść jeśli kupie jakiś ciuch????
bo renta socjalna mi nie przysługuje bo nie jestem całkowicie niezdolny do pracy. Tyle że ja i wielu takich jak ja zapierdala po 8 godzin dziennie a te skurwysyny żyją z moich podatków!!
to znak że pora się z tąd wynieść.
Czyli jak skończę technikum a.

Życiowe uśmiechy i smutki…

Czyli do miasta w którym będę zdawał egzamin państwowy Będzie dobrze, jakoś dam sobie radę…

Komisja zusowska:

Byłem… byłem na komisji zusowskiej, która miała orzekać moją zdolność do pracy i decydować o mojej rencie socjalnej.. To był straszny dzień… Pojechałem do zusu, zarejestrowałem się…. I trafiłem do pana orzecznika w gabinecie 103… Był to cham jakich mało… Nie dość, że zatrzasnął sobie drzwi do gabinetu to jeszcze był dość.

Wydarzenia Ogolno krajowe

Pracownikiem naukowym w Katedrze Prawa Pracy Uniwersytetu Gdańskiego. Pracą pt. Zakres swobody stron w zakresie kształtowania treści stosunku pracy w 1979 uzyskał stopień doktora na Uniwersytecie Gdańskim. W 1990 uzyskał stopień doktora habilitowanego rozprawą pt. Renta socjalna. Był profesorem nadzwyczajnym m.in. Uniwersytetu Gdańskiego.

Bronislaw Komorowski Prezydentem?[ogolnokrajowe]

Był jednym z dwóch (obok Radosława Sikorskiego) kandydatów biorących udział w partyjnych.

Blog Anny Pfützner-Kopcińskiej

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Pracuję z domu przez internet, jestem fanem marketingu internetowego, MLM, społeczności internetowych jako nowej szansy na porozumienie społeczne i ekonomiczne poza oficjalnymi mediami, wspieram niezależnych przedsiębiorców rozpoczynających karierę w mediach socjalnych

Moje strony

  • O mnie
  • OFE Generali
  • Kontakt

zapiski pisane nocą - bloog.pl

Pani w okienku.

Dziewczyna podała wypełnioną deklarację, potrzebne dokumenty (rodziców miała po jakimś wypadku na rentach inwalidzkich, a jako studentka pracowała na umowę zlecenie, więc sama nie miała ubezpieczenia): ksera legitymacji rencisty i ostatnich odcinków renty i jakiś świstek potwierdzający, że jest ubezpieczona. Pani w okienku poprawiła okulary, skrzywiła.

Font-size: 12px; color: #000000;">Lekarz zaproponował jej wizytę prywatną, za którą skasował sto złotych! Dla studentki, która pracuje, aby mieć od pierwszego do pierwszego to wcale nie mała kwota. Gdyby to były pieniądze z stypendium socjalnego pewnie mniej, by ją zabolało, ale takich pieniędzy nie dostanie, bo jako pracująca studentka o kilkanaście złotych przekracza dochód na osobę w rodzinie, a bez pracy nie miałaby za co żyć. Czasami mam wrażenie, że w przysiędze Hipokratesa.