O czym chcesz poczytać na blogach?

Refleksja

Chwila zapomnienia

Dzisiaj dzien jak co dzień... gorrrrąco. Postanowiłam sobie - lecz nic poza tym - że spróbuję zacząć dotykać szerszego spektrum sfer życia na tym blogu. Życie w końcu nie jest ograniczone tylko do mojego niestandaryzowanego umysłu, bezsennych nocy i pełnego subiektywizmu. Ale jako że spojrzenie obiektywne nie istnieje (jak ktoś ciekawy, to niechaj poszuka coś nt. hasła "konstrukt rzeczywistości", ewentualnie zajęcia z dr Zając - serdecznie pozdrawiam! ).

Na dzisiaj - K O B I E T Y. Mrmmmm - też tak uważam ;)

A dla tych co się myślami zagalopowali, stopuję: dzisiaj nic o psychice, emocjach i seksie. No może troszkę o tym ostatnim ;) Nadeszła mnie taka oto refleksja w pewne piękne przedpołudnie na środku pseudoryneczku w pewnej pseudomieścinie: wszystkie kobiety są cudowne... tylko czemu w poszukiwaniu swego piękna to okrutnie sie szpecą? Litości!!!

Lubię Was, kocham patrzeć na wszystkie kobiety wkoło, zazdrościć Wam nóg, piersi, bioder (pupy nie, wolę swoją), ale dlaczego??? :

1) ubieracie za małe bluzki? Ja rozumiem, że chcecie jak najbardziej pokazać siebie, ale wylewający się brzuch, czy wałeczki - nawet u szczupłch dziewczyn -  wyglądają koszmarnie. A wystarczyło wziąć bluzkę o rozmiar większą a nie w pędzie do wagi piórkowej zaczynac dietę od odchudzenia ubrań... to samo dotyczy spodni!

2) Staniki! Na.

glupi-facet blog

Wydatków budżetowych i
jedno pytanie z zakresu biologii, a dokładniej mówiąc z zakresu właściwości naszej rodzimej flory,

A wszystko przez to, ze nie wiedzieć czemu przyszła mi do głowy pewna stara piosenka ludowa śpiewana do tej pory na niektórych wiejskich weselach zaraz po „Głębokiej studzience”, „Jak szybko mijają chwile” i „Hej sokoły”

Przyśpiewka ta ma następującą treść:

„Zielony mosteczek ugina się,
Zielony mosteczek ugina się trawka na nim rośnie nie sieka się
Trawka na nim rośnie, nie sieka się”

I tutaj nasuwają się następujące refleksje:

Refleksja nad budownictwem mostowym:
Dlaczego to mosteczek się ugina ? Czyżby już w odległych czasach powstania tej piosenki nasi budowlańcy odwalali fuszerkę i przywłaszczali sobie część materiałów budowlanych przeznaczonych na inwestycję mającą na celu poprawienie komfortu życia społeczności lokalnej ?
Nie podejrzewam aby było to zamierzone działanie inżynierskie lub nowatorska konstrukcja mostowa.

Refleksja nad zasadnością wydatków budżetowych.
Skoro na moście rośnie trawka (która na dodatek się nie sieka – ale o tym za chwilę), to oznacza to, że mostek był używany sporadycznie. W takim razie, inwestycja w postaci przeprawy mostowej nie.

"Tak mam" czyli Świat Według Blondynki

Na Twoje łzy.Ten,kto zasługuje,na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.""

                                         *

"Nigdy nie przestawaj się śmiać,nawet jeśli jesteś smutny,ponieważ nigdy nie wiesz,kto i kiedy zakocha się w Twoim wzroku."

                                         *

"Być może,dla świata jesteś tylko człowiekiem,ale dla niektórych jesteś całym światem."

                                          *

"Nie biegnij za szybko przez życie,bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy,gdy się ich najmniej spodziewamy."

                                          *

"Najbardziej poczujesz brak jakiejś osoby,kiedy będziesz siedział obok niej i wiedział,że ona nigdy nie będzie Twoja."

20:10, dyrawiecieczego , refleksje&przemyślenia
Link Komentarze (1) »

Pod skrzydłem Anioła... - bloog.pl

Jest człowieka;
Idzie tam,
Idzie tu,
Brak mu tchu ?
Brak mu tchu !
Brak mu tchu !


Jak chmura zwiewna życie jest człowieka!
Płynie wzwyż,
Płynie w niż!
Śmierć go czeka?
Śmierć go czeka !
Śmierc go czeka !


To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!


To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!


To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!



Podziel się:
Tagi: Stachura, wędrówka, życie, człowiek
Trackback: http://bloog.pl/id,330288443,trackback

Refleksje po przeczytaniu... (0) | Powiedz słówko...

DOTYKANIE+18 - Onet.pl Blog

Na skraju zagajnika.

Smyk jest zachwycony. Zbliża nos i twarzyczkę, i nie boi się, nie myśli o kłującym dotyku.

Unoszę listek, by dostrzegł ten wyjątkowy owoc, który przez tyle tygodni ustrzegł się dotyku.

Oglądamy, próbujemy fotografować. Baterie oczywiście padły, telefony nie ustawione. Słońce oślepia nas w ekranikach.

Nie wiemy, jak jest mocno dojrzała, czytaj miękka; poziomki raczej zawsze są twardzse od truskawek. I dlatego do szampana są wykwintniejsze. Nie chcemy, żeby rozpadła się smykowi w dłoniach, zrywam mu ją. Ja dotykam ją i podaję małemu.

Odbieram mu ten dotyk zerwania. Ale dopiero dziś, po paru dniach dociera do mnie ta refleksja.

Jestem mu zatem winien zebranie takiej pięknej poziomki, z miłością, z całym pięknem tej chwili. Kiedyś znów musimy ją gdzieś spotkać razem.

O takim dotykaniu chcę żebyście myśleli namiętnie...  

OPUSZEK (14:57)
klawiatura nie gryzie ;)

28 czerwca 2011

Zapach samotności... Ona .. ja.. zwykła kobieta.. - bloog.pl

Egoistyczna. Tylko tyle i aż tyle. Mimo deszczu.. mimo wiatru.. Pobudzam duszę muzyką - bo tak chcę. Zaczyna mi się nawet to słowo podobać ;-) Uczę się chcieć chcieć..

..................................................................................................................

Rozpoczynam bieg... Bieg między kroplami . Wciągnieta przez realność łapię oddechy... Spacer w deszczu . Fajna sprawa. Wyciągałam dłonie chcąc złapać spadające krople. Kaptur opadał na oczy ale to nic.. Nie musiałam patrzeć po prostu wdychałam świat.. Mgiełka deszczu zaczajona spadła mi na nos... Jak ja to lubię. Moje oddechy . Wiatr pogwizduje groźnie. Nie czuję strachu. Wprost przeciwnie. Lekko jakoś tak.. I jakoś inaczej. Teraz zatopiona w ciszy domu mogę dalej wirować. Między jednym obowiązkiem a drugim znajdę czas na ,, ja chcę"!

Głośniki wydają z siebie coraz głośniejsze dźwięki. Ulubiona muzyka zgrana na płytę.. Nie jest idealnie ale jest ok. I póki co tyle mi wystarczy...



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329104100,trackback

Twoje refleksje ... (1) | Wypowiedz się jeśli chcesz...

Efekt dążenia do celu...

Bardzo żałuje, że takie widoki zniknęły w większości naszych miast w Polsce, a zwłaszcza mojego (na zdjęciu, lata przedwojenne)... zapewne rozwiązałoby to problem przeprowadzki. Niestety dziś pozostał tylko park zieleni...

22:40, bartosz.a , DAWNE DZIEJE
Link Dodaj komentarz »
Co z tym celem?

Od kiedy zacząłem iść drogą, w której znam juz swój cel, cały czas pojawiają się jakieś przeszkody. Pokonywanie ich stawia mi największą przyjemnośc w dążeniu do niego, lecz jedna, chyba najwieksza z barier jakie stoją mi na drodze, co może okazać się trochę zaskakujące, to dokonanie aktu samej konwersji.

Wiem, że wiążę się to z przeprowadzeniem na stałe, na okres kilku lat do Warszawy, co przy moim stanie rzeczy jest w najbliższych latach niewykonalne. Zrobiłbym wszystko aby móc tam mieszkać, ale poprostu nie wiem jak to zrealizować... (znalezienie pracy jest chyba największym problemem)

Napewno się nie poddam. Wierzę... że to tylko kwestia czasu.

22:02, bartosz.a , MOJE REFLEKSJE
Link Dodaj komentarz »