O czym chcesz poczytać na blogach?

Raze

let-it-be

Jest dużo ciemniejsza i jej długośc obejmuje wysokośc czola, no i rozciągneła sie tez jakby pod oczkiemi na skroś, czyli tak jakby taka łatka. Wczoraj odwiedziliśmy dermatologa, i pani powiedziala że nic z tym nie da się zrobić, że to może jeszcze urosnąć i zciemnieć... Matko, taka ładna dziewczynka z czymś takim na twarzy... Ja wiem jak wredne potrafią być dzieci i wytykac palcami kazdego kto ma coś innego niż oni, i boje sie żeby Maja nie cierpiała kiedyś w zyciu przez to znamię. Wiem że nastawienie Mai do tego znamienia zależy od mojego nastawienia, ale jak na raze to jestem podłamana...
Kochana coreczko dałabym wszystko żebyś była szczęśliwa w życiu...

skomentuj (2)



To już rok... 2006-05-18 20:38:45


Rok temu odeszla moja ukochana babcia... Na początku często przychodziła w moich snach, żegnała się jakby powoli aby odjśc na dobre. Teraz właściwie już nie przychodzi, bardzo żadko. Ale dziś przyszła, nad ranem, jak rok temu gdy sie żegnala ze mną i ciągnela mnie za rękę. Dziś w moim śnie siedziała na szczycie wysokiej drabiny i była szczęśliwa.
Babciu.

Człowiek przecież może więcej, może dużo lepiej – otóż to...



Oto świat bez śmierci. Świat śmierci bez mordu.
Świat mordu bez rozkazu, rozkazu bez głosu.
Świat głosu bez ciała i ciała bez Boga.
Świat Boga bez imienia, imienia - bez losu.

Jest tylko jedna taka świata strona
Gdzie coś, co nie istnieje - wciąż o pomstę woła
Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona
Dół nieominięty - dla orła sokoła...

"O pewnym brzasku w katyńskim lasku
Strzelali do nas Sowieci...


Strzały pod koniec piosenki za każdym razem powodują taki mały dreszcz...



No i przy okazji, ku zgorszeniu co niektórych, wyszło na jaw że nie brzydzę się ludzkich zwłok, jeśli można to tak nazwać... Mogłabym się umyć mydłem zrobionym z człowieka, (chociaż niekoniecznie z kogoś mi bliskiego). Wiem że dałabym sobie radę w prosektorium, kiedyś nawet poważnie myślałam o takiej przyszłości, zanim pani Ś. nie obrzydziła mi na całe życie chemii i wszystkiego co z nią zwiazane. I mogłabym przygotować zwłoki do pogrzebu... Z martwym człowiekiem lepiej się chyba pracuje niż.

Vampires, witches, ghosts, and all that :) - Onet.pl Blog

Gnałem z największa prędkością, z jaką mogłem. Nigdy nie widziałem Daemona w takim stanie. Był wkurwiony na mnie jak jeszcze nigdy. Już w przeszłości robiłem wszystkim na złość, ale od kiedy stałem się wampirem tylko krzywdę ludzi. Nie kontrolowałem tego. Samo przychodziło, samo odchodziło. Kiedy zabijałem ludzi czułem się zrelaksowany, podniecony oraz pełen radości. Lubiłem patrzeć na cierpienie innych. Dawało mi to chęć do dalszego życia, dlatego nie miałem zamiaru dać się zabić zbyt zakochanemu wampirowi. Byłem już blisko wyjścia, kiedy Daemon zastąpił mi drogę. Furia w jego oczach aż mroziła mi krew w żyłach. Zrobiłby wszystko by obronić Sarę, a ja stanąłem mu na drodze. Nie chciałem zginąć, dlatego robiłem wszystko by złagodzić sytuację.

- Daemon – Powiedziałem – bracie, nie bądź nierozsądny. To tylko ludzka dziewczyna. Była bezużyteczna, teraz będziecie mogli być razem na zawsze. Czyż to nie cudowne? - Uśmiechnąłem się niepewnie

Angel or devil, that is a question... - Onet.pl Blog


- Dzięki – Powiedziałam, stojąc na przeciwko niego


- Spoko – Odpowiedział, pierwszy raz zwracając się do mnie na luzie


Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)
my-soul-96(treść i ilustracje);
 

Byc Facetem

Napisac nowa notke ale strasznie mi to nie idzie nie wiem co sie dzieje; ta notka tez nie jest i nie bedzie rewelacyjna
ostanio nic wielkiego sie nie dzieje nie liczac tego iz jestem chory i w piatek nie bylem w szkole to byl bardzo dziwny[czyt. smieszny]dzien:
wstalem przed 7 i powiedzialem mamie iz nigdzie nie ide źle sie czuje i wogule ona powiedziala iz jak jestem chory to przynajmniej niech pojde do lekarza wiec tak zrobilem ale oczywiscie po lekarzu mialem isc do szkoly ale przynajmniej nie bede na pierwszym niemieckim [hura] oczywiscie po drodze wstapilem po Marte i raze szlismy odprowadzilem ja do szkoly a potem sam poszedlem do lekarza i pani doktor powiedziala mi iz w moim stanie lepiej do szkoly nie isc wiec ja jako grzeczny chlopak posluchalem sie pani doktor i grzecznie pomaszerowalem do domu :]
mamusia sie troszke zdziwila widzac mnie tak szybko ale jescze bardziej sie zdziwila gdy powiedzialem jej iz wieczorem ide do kina nie byla tym zachwycona ale co mnie to obchodzi :]
i wieczorkiem oczywiscie poszedlem do kina, film nosil tytul TAXI3 nawet był fajny choc nie moge powiedziec iz poogladalem go calego uwaznie
po drodze do.

gwiazdka71.blog.pl

Moj misiek...heheh jak na niego patrze to wierze we wszystko a już na pewno w uczucie...w miłośc i wszystkie niestworzone rzeczyyy,czemu bo on mnie napawa życiem.Musze się wyspowiadac hehe to znaczy wyjaśnic coś dla mojego kolegi bartka ,bo mnie o to prosił zebym zrobiła to na blogu wiec to robie, tak wiec moje życie toczy sie wokól dwoch michałów jeden mieszka w warszawie i czasem go widuje a jeden jest od niego starszy o dwa lata i jest moim sąsiadem .O co chodzi a no o to ze obydwoje walczą o moje uczucie i obydwóch ich kocham tylko że każdego na inny sposób ,od raze mowie że żadnym z nich się nie bawie wrecz przeciwnie w sumie to ja czuje się poszkodowana ,bo misiek mieszka tak daleko i widuje go go tylko wtedy gdy michał może przyjechac a to zadko bywa a drugi ma dziewczyne a mimo wszystko daje mi wielkie nadzieje i juz całkowicie trace kontrole nad tym co robie ...Sama sie w tym gubie drogi bartku tagże nie oczekuj ode mnie odpowiedzi ze ci powiem z którym chce byc bo tego naprawde sama nie wiem , mam nadzieje ze pomimo wszystko , coś z tego zrozumiesz drogi bartłomieju ,i nie bede musiała juz ci wiecej nic tłumaczyc hehehe:)))) tak.