O czym chcesz poczytać na blogach?

Rapture

Zenobiusz ,ostrzega.!!!


    Zaczynam się głęboko zastanawiać,i analizować wasz blog.Adminie,radzę wam zrobić to samo.
    Droga do Canossy,nie zawsze jest ,jedynym wyjściem.
    Boże Ojcze.zmiłuj się.
    Jezusie Chrystusie Królu mój ,Polski i wszechświata całego
    Wspieraj i broń.
    Duchu Święty,który mówisz przez proroków
    Daj im światło.
    Mateńko otul płaszczem,.
    osłoń przed strzałami złego.

    Odpowiedz

    Anastazja powiedział/a

    04/03/2012 @ 9:25 am 0 1 Rate This
    @Adminie: UWAGA!!!!!

    Ja też przestrzegam przed czytaniem orędzi Adama – Człowieka………przez baranów, letnich i nieświadomych.

    Odpowiedz
    Wszystko przed Wami jednak….

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

« Objawienia M.Kordas,kto za tym stoi, i dokąd prowadzą.
Tak będzie wyglądać Wielkie Zwiedzenie..!!!Breaking News! The Rapture Has Started!!! »
 

king-for-a-day blog

Monkey", nijaki "Follow The Cops Back Home" i "Pierrot The Clown" brzmią jak odrzuty "Sleeping With Ghosts". Reszta to już same perełki. Płytę rozpoczyna utwór tytułowy - świetna jazda w stylu SONIC YOUTH, następnie mój ulubiony "Infra-Red". Refren śpiewam na okrągło po 20 razy dziennie. Potem kapitalne "Drag", "Because I Want You", "Blind", "Broken Promise" z M. Stipe'm, a na deser "One of a Kind". Klimat "In The Cold Light of Morning" kojarzy mi się z tematem Komedy z "Dziecka Rosemary". Na finał wyborny "Song To Say Goodbye". Po raz kolejny Molko wraz z kolegami nie zawiedli moich oczekiwań.

2. "Mother's Milk" - RED HOT CHILI PEPPERS - stosując się do zaleceń lekarzy (na szpitalnej ścianie wisiał plakat z napisem "Mother's Milk is best for babies") cichutko aplikuję smaczne danie mojemu dwutygodniowemu synowi.

3. "Rapture of The Deep" - DEEP PURPLE - dla mnie tylko "Rapture of The Deep" i "Clearly Quite Absurd". Reszta to niestety strata czasu.

king-for-a-day 2006-02-22 13:58:46
skomentuj (2)

My paranoic life

Wszystko dalej... do zycia...
Tak jakby piekny, kwitnacy, aczkolwiek bardzo slaby i maly kwiat rosnal, na srodku autostrady... Sprawia mi przyjemnosc obserwowanie go i ciekawi mnie co z niego wyrosnie... boje sie jednak ,ze w kazdej chwili moze zginac, bo przeciez kwiat na autostradzie nie ma racji bytu...? Ale nie mozna tracic nadziei, przeciez moze znalezc sie ktos , kto przesadzi kwiat w bezpieczne miejsce? Albo on sam bedzie na tyle silny, ze przetrwa nawet na autostradzie...? To wszystko jest smieszne i... nie wiem...
skomentuj (2)




2003-09-07 15:26:10 >> Wciaz nie wiem...

nic nie wiem....

In our diabolical rapture we live on and on
And death keeps knocking at our door
"So we open the door and we die a bit more
We're in love with death and we die on and on
Won't you close our eyes
We'll be by your side

In your heavenly rapture we die on and on
And you keep waiting at our door
Yes, we open the door
Let us die a bit more
Because we're in love with you and we die on and on...."

skomentuj (1)




2003-09-07 21:24:56 >> Cos sie zmienilo....

Odkrylam innego czlowieka, w osobie, ktora znalam od dawna... To zmienialo sie stopniowo od jakiegos czasu, ale dzisiaj.

books, apples and classical music

Budynek, robić kopalnie w betonie, wrzucać głazy do studzienki, wyrywać barierki, kosić trawę. jak zwykle mamy będą biegać za dziećmi, lać dzieci po tyłku, grozić dzieciom, kołysać je w wózkach. jak zwykle jakiś gościu będzie ściskał za tyłek jakąś dziewczyne, jak zwykle jakaś dziewczyna będzie obgadywać z inną dziewczyną poprzednich dwoje.

i jak zwykle będzie na co patrzeć.

skomentuj!


2003-05-05::19:49:29::(2)::succubus:.


ale mnie oczy boląąąąąąąąą ;(

ktoś mnie zaczepia na gadulcach. nie mam ochoty na grzecznościowe gadanie, ale trudno.

moje oczyyyyyy oczy mi wypalaaaaaaaa

skomentuj!


2003-05-07::12:39:57::(1)::nazajutrz:.


jutro zacznie się apokalipsa. zakończenie przewidujemy w piątek po południu.

skomentuj!


2003-05-07::15:12:37::(1)::in rapture:.


żadnych korzyści z tego bloga, same.

/a pulse to stabilize/a body to deodorize/


good good things happen in bad towns.
no memories?

2006-03-05 14:25:55
skomentuj (1)


where's your head at?

basement jaxx na open'erze. o tak!

yo yo yo yo yo

2006-03-07 22:10:19
skomentuj (0)


adrift and at peace

brat twierdzi, że najlepsza wiosna i lato były w 1994.
t. stwierdza, że najlepsza wiosna i lato były w 2003.
jakaś taka mini-apoteoza lat minionych? yyy?
bądź co bądź, ale zima w połowie marca to żart. nic mi się przez to nie chce. nic oprócz spania. to wszystko jest tak kurewsko deprymujące.

2006-03-12 01:51:09
skomentuj (4)


london's mine

uwielbiam być chorym jednocześnie nie będąc chorym.
cały tydzień spędzony na słuchniu tigi, white rose movement (aaa! wreszcie coś równie świetne jak the rapture czy radio 4. no i ten klimat new romantic. cudo. idealne na wiosnę ).

'inne głosy, inne ściany' capote'go rewelacyjne. szkoda, że film już mniej rewelacyjny.

2006-03-26 22:48:48
skomentuj (4)


Jestem Zu i nie zawaham się mnie użyć!


wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
grudzień
listopad

Blogi ludzi
Querida
Bukosss
Anit
Litohoro
Penksa
Mona
own


designed by...gosiara...

Link 02.11.2006 :: 14:21 Komentuj (3)
When I'm listetnig to their music, sorry, Music, I feel I'm alive. So now, I'm alive- don't worry, not for too long, you have to stand it anyway- because they have realised their new album "Saturday Night Wrist". Album contains:
- Hole In The Earth
- Rapture
- Beware
- Cherry waves
- Mein

No power in the 'verse can stop me

Teraz proszę ładnie kliknąć w to zdanie i poczytać cudze reminiscencje z moich uro-jin, a przy tym podziwiać layout i stajla.

A nad ranem obudził mnie rekin ludojad rozszarpujący moje wnętrzności stalowym szczękościskiem, w związku z czym zażywszy ibuprom, voltaren i no-spę pozwijałam się jeszcze pół godziny w pełnych dramaturgii apoteozach kobiecości i zasnęłam ponownie.


agent--orange 2005-05-14 15:59:46
skomentuj (2)


jak nie znacie tych kawałków to się znudzicie.
najpierw to trochę się czułam zagubiona, a WTEM! NAGLE! poleciało The Rapture "House of Jealous Lovers", przyszli Kazia i Szy było duszno i chciałam iść do powietrza, ej, udało mi się zaraz po Blur "Girls&Boys", Franz Ferdinandzie "Take Me Out" (i oni tak wszyscy, ta młodzież, skakali w rytm zwalniającego beatu ojeza), Fatboy Slimie "Right Here, Right Now", Pulp "Common People", Blur "Song2", Cornershopie "Brimful of Asha" i Dee-Lite "Groove Is In the Heart", normalnie chwilę potem poszłam do powietrza, a na górze leciał Mike Skinner i żeśmy się z Kaziuchną rozczulały
my arms are tightly clamped round her waist
Gently pushes me back and she looks at me straight
Turns around so she's now got her.