O czym chcesz poczytać na blogach?

Ranigast

Dowcipy, humor, kawały - bloog.pl

10. To ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów.
11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie.
12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda.
13. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły.
14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda.
15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie.
16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18:00.
17. Kolacja i film to już całość zamiast początku randki.
18. Zjedzenie kubełka skrzydełek kurzęcych o 3:00 nad ranem spowoduje
potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek.
19. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i
test ciążowy.
20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik".
21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania.
22. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie
nachlam".
23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę.
24. Pijesz w domu, żeby zaoszczędzić kasę przed pójściem do baru.
25. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by
ciebie nie dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska.



Podziel się:

czekamy na Ciebie... - Onet.pl Blog


27 września 2008
i weź tu coś zaplanuj....
a tak się cieszyłam na nasz wspólny wyjazd,
 kilka chwil razem...
a było zupełnie inaczej.....


od jakiegoś czasu boli mnie żołądek,
ale wystarczył na dobrą sprawę ranigast czy jakieś rennie i było ok.
w niedzielę wieczorkiem po kolacji źle się poczułam,
jakoś tak niewyraźnie, żołądek bolał i w nocy aż mnie budził.
poniedziałek cały od rana też było nieciekawie,
ale jak prawie nic nie jadłam, to i ból przeszedł,
chociaż momentami jak mnie zacisnęło to aż mi się robiło słabo,
myślę - o ho - nie jest wesoło,
trzeba doktora odwiedzić...

ostatnio moja przychodnia z lekarzem rodzinnym się przeniosła,
a że nie uśmiecha mi się jeździć do lekarza przez całe miasto
to przepisałam się do takiego blisko mnie,
zresztą pracuje tam moja koleżanka to i przyjemniej 

dziennik Patty Hollman

dziennik Patty Hollman
RSS
środa, 31 stycznia 2007
Życie - mieszanka smutków i radości...i bólu

Joanna szcześliwa wróciła ze szpitala ze swoim nowonarodzonym synkiem.

Emilia znowu jest w szpitalu.

Sekta wyciąga macki po koleżankę,

Mąż znęca się, ale "tylko psychicznie...

Za oknem pada, po jasnym niebie płyną szaro-bure chmury

Sama  w biurze, telefony, papaiery i zaginione ankiety i

wirtaka do wieszaków wkręca się w głowę.

Beneficjent zakochał sie w doradczyni.

Byle dotrwać jakoś do 17.00

Pandaol extra i ranigast w torebce uff nie jest źle...

niezwyczajny


Po powrocie do domu, zjadłem obiad, zażyłem tabletkę przeciwbólową, bo głowa przed i po egzaminie pękała mi na pół. (Co dziwne – w czasie jego trwania, ból zniknął jak ręką odjął) Po obiado – kolacji odsapnąłem chwileczkę rozmawiając z Anitą, która uświadomiła mi, że świat się z powodu niezdanego egzaminu nie zawali. Przyjąłem to za dobrą monetę i postanowiłem swoje smutki, żale i załamania wydalić z siebie wraz z potem. Ubrałem dres, wygodne buty, na szyi uwiesiłem „empetrójkę” – na bicie Włodi… i mimo prawdziwej zimy na zewnątrz ruszyłem na wieczorny jogging, po którym gorący prysznic był niczym Ranigast na ból brzucha…
Nie udało mi się spełnić jednego z postanowień noworocznych, ale za drugie wziąłem się z zapałem. Od kilku dni ćwiczę, biegam, ogólnie wziąłem się za siebie! Bo przecież w zdrowym ciele zdrowy duch!

Komentuj (0)

  • Tramalowy koszmar 25.01.2007 :: 00:30

    Komentuj (0)

    Dziś (pewnie jak ten post zakończy ostatnia kropka lub wielokropek, słowo dziś przemianuje się na wczoraj,.

  • :rea:nimacja dnia [::easy.like.sunday.morning::]


    Wynosze sie stad na jakis czas - czas bardzo krotki. Te kilka krotkich chwil poswiece moze na cos konstruktywnego - yeah baby, tell me more.... Ale ja naprawde! Bo moze to tylko kwestia otoczenia, zastalych scian i wiszacego nad glowa - ciagle tego samego sufitu. Zoltego co gorsza. Takze zmiana - na drugi koniec miasta, czy moze nawet za miasto. Nie bedzie wyscigow ciezarowek przez moja glowe - teraz co najwyzej samoloty.

    You can like the life you're living
    You can live the life you like


    Wynosze sie, pakuje wiedze, wpakuje ja sobie do glowy, do torby, do plecaka, sprobuje polknac ja cala. A potem Ranigast - na nadkwasnosc i zgage.
    ¤ skomentuj (9)

    ¤ Silentio
    ¤ 2003-05-22 :: 01:43:22 :::

    Przylapana na niekonsekwencji lub konsekwencji niezbyt konsekwentnej - jestem. Odliczam dni, godziny, minuty. Moze minuty juz nie tak bardzo, ale czas jest pod ciagla obserwacja. Cyt, cyt. Obwarowana kalendarzami i zegarami licze tez ksiazki, rozdzialy, strony. Tutaj juz wszystko tak samo sie liczy. Statystycznie - zdaze. Zdroworozsadkowo - nie. Ale to nawet nie jest juz tak wazne. Robie swoje, choc robie malo. Zbyt malo, by choc na chwile poczuc spokoj, by odetchnac, by na chwile