O czym chcesz poczytać na blogach?

Ragtime

Kroniki wojen medialnych

Sprawę, że od dłuższego czasu, nie licząc końcowych braw, Leon Zironiew nie puszczał żadnej muzyki, ani nie skreczował. Patrzył tylko na mnie. W tym momencie zrozumieliśmy obaj, że trafił swój na swego, nie kosa na kamień, ale właśnie swój na swego. Gdy patrzyłem nań przed chwilą, rym płynął swobodnie jak migotliwa myśl, oto człowiek, który, jako jeden z pierwszych ludzi od wielu, wielu dni nie kojarzył mi się z gównem. Pójdź tu dziecię, ja cię uczyć każę. Siedmiogwiezdna Konstelacja Ioga jaśniała w całej swej okazałości.

skomentuj (0)


2004-03-20 11:56:17
Nie lubię ragtime'ów
Nie lubię ragtime’ów. Są jak operetka w muzyce fortepianowej. Ktoś powiedział, że operetka to niechlubna siostra opery. Z nimi (ragtime’ami) jest tak samo. Równie niechlubne. Jak krowie spod ogona, niewiadomo co. Taki koszmarek, potworek, niby to ma wesołe być. Bardziej rubaszne, kulawe, garbate. Szczerbate. To ma być śmieszne, ta kocia muzyka? Autor. Co on myślał, ten gość, kiedy to pisał? Tak dla jaj coś napiszę i nagryzmolił, a ludzie wzięli to na poważnie. I widział Bóg, że było dobre, no i tak zostało do dziś. A teraz taki ragtime jest na każdym kroku, za każdym rogiem, w każdej dziurze w chodniku,.

zgredkowanie na ekranie

01:13:44
skomentuj (3)


notka sportowo-ragtajmowo-polifoniczna

Najpierw muszę się pochwalić! Otóż przed ostatnią kolejką fazy grupowej Euro '04 wytypowałem drużyny które przejdą do 1/4 finału i... trafiłem wszystkie co do joty! Jestem z siebie dumny bo kto mógłby się spodziewać że jednocześnie odpadną Hiszpanie, Makaroniarze i Dojcze? Najbardziej cieszę się że nia ma już w turnieju pedałkowatych Włochów:))) Bleee ależ oni paskudnie grają, no i te ich przeokropne maski:))

A teraz coś z zupełnie innej beczułki. Znalazłem fenomenalną stronkę gdzie można posłuchać muzyczki ragtime'owej!
Jeśli ktoś nie wie co to ragtime a uważa się za znawcę muzyki to znaczy że znawcą nie jest:) Ogólnie mówiąc ragtime to ogniwo łączące muzyke klasyczną z jazzem. Pierwsze ragi powstały na długo przed erą jazzu a najbardziej znanym twórcą ragtime'ów był oczywiście Scott Joplin. To właśnie jego "The Entertrainer" posłużył jako temat przewodni w filmie "Żądło".
No po prostu trzeba wejść na wspomnianą stronkę i klikać na każdy rag:) A potem zmieniać twórców (choć lepszych od Joplina nie ma).
Mnie się to bardzo podoba, słucham sobie kilka razy na dzień.
Życzę miłego odbioru:)))

uomen-kicz-projekt blog

Jedyna, ani najlepsza, albo, że może były inne drogi, i choć ta, którą poszli, jest najlepsza, istniały łatwiejsze, którymi nie poszli też poszli tylko kawałek, mówi im także, że człowiek to zawsze więcej niż człowiek i zawsze mniej niż człowiek, więcej- bo zawiera w sobie wszystko to, co jazz sugeruje, na co czyha, co często nawet przewiduje, a mniej- bo z tej wolności zrobi sobie po prostu rodzaj estetycznej gry, szachownicę, na której może być zarówno laufrem, jak i konikiem, określenie wolności takie, jakie podają w szkołach, w tych właśnie szkołach, w których nigdy nie uczyli ani nie będą uczyli dzieci pierwszych taktów ragtime’u, pierwszej frazy bluesa i tak dalej, i tak dalej.”

julio cortAzar „gra w klasy”


book: julio cartAzar "gra w klasy"



uomen-kicz-projekt
2004-09-23
12:58:20
skomentuj
# tylko wydzierając z korzeniami to, co minęło bezpowrotnie stajemy się wolni #


ale ogólnie to nie jest takie łatwe i z czasem "zachowujemy się jak Chaplin w Gorączce złota, który krzątając się po swojej chacie nie podejrzewa, że wisi ona na skraju przepaści."

book: zniewolony umysł-.

torla - kamienna wioska

Art. déco niezwykle popularną formą rozrywki, lata dwudzieste nazywano „erą jazzu”, zaś panujący wówczas styl „jazz moderne”. Tancerze stali się popularnymi ikonami, szczególnie dla rzeźbiarzy, widzących w ich smukłych, gibkich ciałach ucieleśnienie podstawowych wartości „dojrzałego” art. déco.
Balet był najbardziej znaczącą dziedziną tańca tuż przed I Wojną Światową, ale prawdziwy wybuch, wręcz można to nazwać obsesją eleganckiego świata, nastąpił w latach 20. Jazz będący rezultatem połączenia tańca europejskiego i zachodnioafrykańskiego, amerykańskiego bluesa i ragtime’u rozkołysał świat w rytmach synkopowych, idących w parę z szaleństwem, jakie ogarnęło wszystkich na punkcie form geometrycznych.
Termin „art. déco” wprowadzono dopiero w latach 60. XX wieku, dawniej ten styl nazywano w różny sposób, ale zawsze z wyrazem „moderne”. Dla rozwoju tego nurtu najważniejszą okazała się być Wystawa Paryska w 1925 roku (Exposition Internationale des Arts Décoratifs et Industriels Modernes) – były to czasy egzotyki, elegancji, erotyzmu i ezoteryki, cieszono się swobodą seksualną, wolnością słowa i.