O czym chcesz poczytać na blogach?

Radiant historia

rzeczywistość nie istnieje... jest tylko Sen... tylko moja Darkeria...

Emotką...
Aishia
Komentarze (2), Dodaj

take me to the sickbay...

piątek, 25.kwietnia.2008, 11:38


tamtej nocy Radiant Lirydów obficie płakał spadającymi gwiazdami, a ja śniłam Sen, z którego nie chciałam się wybudzać...
w moim Śnie, wtulona w zapach czerwonej koszuli Anioła, odrzuciłam wszystko i o wszystkim zapomniałam...
gdyby tak można było zamordować budzik!
*
.

this is no a dream, this is really happening...

sobota, 19.kwietnia.2008, 13:01


nadszedł Czas... i martwe Sny z grobów swych powstają... budzą się szeptem do nowego życia... a umysł tworzy historie, które kiedyś staną się moją legendą...
trzymam w dłoniach mój największy obecnie Skarb... spełnione marzenie, na które czekałam latami... kolejny kawałek Snu zmieszany z rzeczywistością...
*
nie opuszczam swych gwiazd... tylko w kolejną nocną.

welcome lazy day...

Wskoczyła na listę "chciałabym przeczytać".

- E.T.: The Extra-Terrestrial
Może nie wzruszył mnie do łez, ale coś w tym filmie jest. Planuję obejrzeć za X lat z własnym potomkiem ;).

- Cast Away
Podziw dla aktora za zmianę wyglądu. Historia smutna, bo jak tu żyć, jeśli się było umarłym przez parę lat? Pan rozbitek pomysłowy, ale czasami nie do końca sprytny ;). Szalonej akcji może nie ma, ale i tak wciąga.

- Beauty and the Beast
Klasyka. Lubię tę historię jako taką, a Bella jest chyba.Nie były w ogóle podpisywane przez malarza. Nieraz tylko w drobnych szczegółach można dostrzec indywidualny rys danego twórcy, trzeba jednak do tego sporego znawstwa. Zainteresowanym tym, jak widzi taką sztukę człowiek Zachodu, polecam krótką recenzję wystawy „Landscapes Clear and Radiant” napisaną przez Czesława Karkowskiego (tego od sztuki, a nie od „uzdrawiania”). Tą okrężną drogą doszłam do ostatniego zagadnienia - czy tworzenie czegoś, co nie jest nowatorskie, ma sens w sztuce? Gdyby przyjrzeć się większości dzieł - nie tylko.

[a rose for the dead]

Czemu udaję, że cokolwiek tworzę. Jak mam tworzyć, skoro to jedno wielkie chuju muju dzikie węże. Niby to pomaga, ale to są tak proste zlepki słów, że aż żal je gdziekolwiek umieszczać. Po kiego to robię? Nigdy się nie dowiem.


Nie tknęłam ani jednym palcem ostatnio historii, a mam dwa dni na opanowanie całego półrocza poprzedniej klasy na rozszerzeniu. Zajebiście, ktoś mnie w sobotę zeżre, polewając słodko-kwaśnym sosem niezadowolenia.


Nie skrzywdzę Ciebie Mumek. Postaram się tego nie zrobić. Obiecuję się postarać. Na razie jest.

Komentarze (0), Dodaj
tagi:
Eagerly I wished the morrow;- vainly I had sought to borrow
From my books surcease of sorrow- sorrow for the lost Lenore-
For the rare and radiant maiden whom the angels name Lenore-
Nameless here for evermore.


Oh, My Lenore. 
.
.
.
.
.
.
Cieszmy się życiem, bo wbrew pozorom jest piękne, a zarazem tak kruche i nieuchwytne. doceniajmy wszystkie nasze uśmiechy i ludzi,.

Kontownia

    6 days ago
  • @everybodykuksu No ba, aż mnie ponosi czasami ;) I właśnie nie wiem czy się na to uodparniać, czy dalej walczyć z wiatrakami. Ot, dylemat :P 6 days ago
  • @everybodykuksu Spoko, za kilka lat będziesz się z tego śmiał ;) Ale niestety później historia znów zatoczy koło (Nintend00med). Taki los :P 6 days ago
  • Slash

    • PAY DAY!!!!! 9 months ago
    • Nie spodziewalem sie ze Radiant Historia jest tak dobra gra... 1 year ago
    • Ok, kryzys zazegnany, FW bierze sie ponownie do roboty! 1 year ago
    • @SiNek87 to powiedz cos po japonsku twardzielu ^^ 1 year ago
    • Sing me a song, you're a singer Do me a wrong, you're.