O czym chcesz poczytać na blogach?

Pusher

Six million ways to die... kuna blog

Szczezrze mowiac spodziewalam sie czegos lepszego...naglosnienie ch***e, Sz.P Ostrowski nie raczyl sie zjawic...zreszta 2stepy to tez nie za bardzo jak dla mnie...nie znam sie na tym tak powiem...nie bede sie rozkmniniala na ten temat, kazdy kto byl ma swoje zdanie...ale byly jakies + tej imprezy oczywiscie [Zolwik :****************] i Marcus i Ebrain, ktorzy mnie namawiali na wyjazd do Wroclawia...hehe a tak sie opieralam az wkoncu wypalilo :D w ogole motyw jak ktos wyjebal w slub [wtajemniczeni wiedza ocb ;p], no imprezka byla srednio ale towarzystwo przednie ;] [pozdrowienia: dejfis ;p, Karolina, sek, Calebusik, Owca, pusher, SABER :D jak o kims zapomnialam to prosze sie upomniec ;p

a co do Wrocka...Byly to 3 urodziny Izotoxin w Klubie Droga Do Mekki...
no Wlasnie jechalismy sobie w tamta strone 4,5 godzinki, na 24 gdzies dotarlismy, akurat kiedy gral Symptom [My God co za pozytywny czlowiek!!!]...zagral naprawde fajnie i potwierdzilo sie moje zdanie, ktore sobie wyrobilam kiedy gral na Bassplantacji w Toruniu...jest naprawde dobry ;D Co do Mc's...hmmm Anton...no tak srednio...Kriba...jak zwykle zajebiscie :D Maniac tez dawal rade :D
Co do naszych chlopakow...oszczedzalam sily jak moglam i najpierw Marcus beeez kitu zagral.

Badania kliniczne dowiodły, że powietrze nie pachnie jak malinowa mamba - Onet.pl Blog

Nudzic to poszukaj mi bielizny w tygrysie paski

 tygrysek (21:52)

 bylambym bardzo szczesliwa jakbys znalazł

gocu (21:52)

 hehe, ok

tygrysek (21:53)

 marzy mi się taka odkąd nazwali mnie tygryskiem

 gocu (21:53)

<obleśny rechot>

***

 anth (23:02)

 Może uratuje nas szklane okno

 gocu (23:03)

 nie uratuje, bo je rozjebiemy z tygryskiem, przeciez ci tłumaczę

 gocu (23:03)

 tygrysek lubi butelki

gocu (23:03)

 lubi nimi rzucać

gocu (23:03)

 lubi tłuczone szkło

gocu (23:03)

 jego smak i zapach

gocu (23:03)

 żułeś kiedyś tłuczone szkło?

 anth (23:03)

 zajebię tygryska

gocu (21:39)
3 komentarze

22 maja 2005
Nie płacz, Andrzej (feat. Pusher Robot)

Każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku

- tanim. ;]
Kolega w gruncie rzeczy nie zjawił się, ale za to przyszło 14 innych osób, z którymi piliśmy w/w napój wyskokowy. Zabawiliśmy dosyć długo choć towarzystwo powoli się wykruszało. Miło było wreszcie zobaczyć osoby znane mi jedynie ze zdjęć w necie tudzież z nicków na moim rodzimym kanale #torun.
Powiem więcej: było zajebiście! A kto z nami nie pił niech żałuje i zawczasu pisze się na następny melanż. ;]

Pozdrowienia dla w/w (kolejność przypadkowa, choć najpierw wymienię kobiety ;]) : ktusia, gia, palma, jagoda, seniorita, Karolina... i faceci: koza, nightcon, szuli, wigand, pusher (też się zjawił), pafko, no i oczywiście mój ukochany mąż, ktoty też domaga się pozdrowień: BOa ;]

Pozdrowienia szczególne dla Kaina, który nie dotarł... ;]

malenstfoo 2004-05-13 02:23:35
skomentuj (2)


Wkurzyłam się!
Przez trzy dni nie mogłam wejść na mojego bloga, a teraz jeszcze net mi się zwiesza. Chociaż dostałam za niego PODWÓJNY rachunek!!! I bądź tu człowieku spokojny...

malenstfoo 2004-05-16 23:00:43
skomentuj (0)
Praca, praca, praca...
Wczoraj już było przegięcie! Byłam w pracy.

Iluminaci Pomorscy

12:18:11
www.christiania.org


ide sobie wczoraj przez kopenhage. dryfuje. tony rotten spiewa mi w sluchawkach, ze system to jest wampir. pije piwko. zmierzam do christianii aby tam zaopatrzyc sie w troche doskonalego ziola. blisko christianii podchodzi do mnie dwoch cichociemnych typow, jeden pokazuje odznake, policja, co masz w plecaczku, nic kurwa specjalnego nie mam, dwa piwka, plyta, przeciwdeszczowa panterka hehe i ksiazka o tai chi. ok. jkakies dokumenty? tak. chcesz zobaczyc? chce. polak? turysta? a zebys ty w konia wlazl, pojebie, tak, turysta. to do widzenia. do wiedzenia. ide dalej. pusher street w christianii zamknieta. tasmy policyjne, oddzialy w pelnym rynsztunku, bron, ochraniacze, kaski, okucia na buty, te sprawy. posrodku tajniacy rozbebeszaja standy, gdzie pare godzin wczesniej wystawiony byl na sprzedaz zielony towar. zbiera sie tlumek. po czesci skladajacy sie z zorzzalonych turystow. "to nie bedzie palenia?" "nie, przyjdz jutro". policja dunska podczas akcji chodzila z plastikowymi butelkami i popijala wode, podniesione szybki w kaskach, kamienne spojrzenia. policjantki byly tez, tak samo ubrane, cezko, szturmowo. w starciu z nimi cywil nie ma najmniejszych szans. ludzie troche sie burzyli, ale nie moglem.