O czym chcesz poczytać na blogach?

Pudliszki

..:::MAŁE JEST ŚMIESZNE:::...

- Tak, jak tata będzie mógł, to pójdzie i z Tobą do pracy.
Zapada cisza. Miśka rozmyśla. Po czym pyta:
- A dlaczego wtedy tata poszedł ze mną do pracy beze mnie...???!!!

No sorry, tego w scenariuszu nie było.

(3,8 r.)
Tagi: dziecko, praca, śmieszne, pytanie, dlaczego
skomentuj (0)


Zabawa w głuchy telefon
2011-03-16 23:39:58



Tusiek lubi keczup. Nie każdy co prawda, tylko ten o wdzięcznej nazwie Pudliszek. Nie płacą nam za to, naprawdę.

anitkaaa blog

Anita zasypia na krześle śliniąc się obficie xD
Tadam ! No i potem na angielski 4 h 8) . I teraz siedze taka troche...przymulona z tępym wyrazem twarzy. Ale nie mogę zasnąć bo muszę zrobić zadanie z anglika.
Także żegnam ozięble. : )

P.S. - Wstałyśmy tak wcześnie bo cza czuwać było czy babcia nie nadjedzie^^

Ale krok za krokiem, krok za krokiem,
niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle,
że to wszystko ma jakiś sens.

- mnie już nie niesie.
skomentuj (20)


2006-05-14 17:12:44
UWAGA !
Ogłoszenie !
Ketchup Pudliszki jak wszystkim wiadomo, jest najgorszym przedstawicielem tegoż gatunku !.
W gruncie rzeczy smakuje jak koncentrat pomidorowy... I wcale nie jest "bez konserwantów" :/
KONIEC OGŁOSZENIA.
... ale jak sie nie ma innego, to trzeba jeść taki [wzrusza ramionami i się zajada].
Słoją dłogą-ą tło... Człekejcie.
[połknęła]
Piszę tę notkę [o.O ęę?] ponieważ chciałam się z Wami podzielić moim rozdwojeniem osobowości.
Taka mnie dzisiaj nawiedziła 'gimnazjalna anita'. I ona do mnie "weś bądź taka jak ja. ja chce być znowu w Tobie".
I i . I ona mnie przeraziła tym.
Mówiła :
- popatrz jaka ładna pogoda. Wyjdź na spacer,.

erotyczne-rozmowy.blog

Komórkę, mając nadzieję, że wpisał numer domowy do telefonu. Zauważyłam spakowany tygrysi plecak. W kuchni coś pachniało, ale grzecznie powstrzymałam się od grzebania w garnkach. Przebrałam się, wyszłam z domu i usiadłam na ławce.

Zobaczyłam galopującego Tygrysa. Chyba się troszkę zdenerwował, że mnie nie spotkał wcześniej. Zawołałam go, zapytałam o plecak. "No jadę do domu, o 7 będę miał transport do S". Smutno mi sie zrobiło, bo Tygrys ciepły jest i nie zimno mi w stopy wieczorem kiedy zasypiam. Zagadywał mnie.
Nie wszedł ze mną do sklepu, zrzucając na moje ramiona konieczność dokonania wyboru między chlebem a bułkami, groszkiem konserwowaym Vernet a Pudliszkami, herbatą Yunan a Earl Grey. Zła byłam, że wyjeżdża, więc szybko mi poszło. Na pocieszenie kupiłam sobie arbuza. A co.

W domu zjedliśny obiadek i Pan T zaczął się ze mną żegnać. Tłumaczył, że jutro wraca, że szybko wraca... Nie mialam ochoty sie uśmiechać.

Obawiam się, że przez moje dotychczasowe doświadczenia stałam się bardzo ostrożna. Bardzo podejrzliwa. Tak bardzo niepewna siebie i tego, że ktoś może mnie polubić, że każde, nawet chwilowe zniknięcie Tygrysa z oczu jest dla mnie powodem do smutku. Ja wiem, że to chorobliwie nienormalne. Ale to cała ja.

Wyszedł ok 17, bo miał jeszcze odwiedzić Marka S. I nie ma Tygrysa.

Kinga

PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30

Imię:Kinga
Lat:15
Miejscowość:Pudliszki

kamyk-zielony blog

Hahaha :) Ale się uśmiałam. To na prawdę tak wygląda dla kogoś, dla kogo jest oczywiste, że po lewej stronie powinien przecież siedzieć kierowca! A przejście przez ulicę! To dopiero stres. Najpierw w lewo, nie, no w prawo oczywiście, potem w lewo, ale jak tu nie popatrzeć w prawo, kiedy jest się już na środku jezdni?? Więc głowa lata na wszystkie strony. A jak się o tym zapomni, zamyśli się człowiek, to patrzy najpierw w lewo i wchodzi na jezdnię ... wprost pod piętrowy autobus, który skręcając w lewo wcale nie zwalnia i zahacza prawie i chodnik, który przeważnie ma tu pół metra szerokości.

Po drodze mijam sklepiki, przeważnie polskie. Napisy wyglądają znajomo: Pudliszki, Amino, gołąbki w sosie, smalec, polskie wędliny, Tyskie, Lech (i całe szczęście, po tutejszym alkoholu dostałam wysypki na całej twarzy i dekolcie!). Wcale nie czuję się jak nie w Polsce. w dodatku kogo nie mijałabym na ulicy, są to oczywiście Polacy. Nie tylko tu, również w centrum. Idę do Lidla. Tam nie ma polskich produktów. Ale za to klienci to 100% Polacy.

acha,
Marta zbierała kamyki zielone. Hehe, dobre. No trudno, mnie i tak podoba się nazwa tego bloga.
kamyk-zielony 2007-02-26 14:02:35 skomentuj (0)


praca
Ponoć nie ma szans na załapanie się do takiej pracy jak np. sprzątanie, zmywanie, skręcanie czegoś w.

justi.blog

Języka programowania i programów użytkowych, które zostały wybrane przez tego zdającego z listy ogłoszonej przez Dyrektora CKE. 4. Zdający ma prawo w przeddzień egzaminu sprawdzić, w ciągu jednej godziny, poprawność działania komputera, (...) Fakt sprawdzenia komputera i oprogramowania zdający potwierdza podpisem na stosownym oświadczeniu. 6. Zdający nie może samodzielnie instalować, a także żądać zainstalowania przez administratora (opiekuna) pracowni, dodatkowego oprogramowania na komputerze przydzielonym mu do egzaminu. słowo na dzis: nonkonformistka. link

skomentuj (6)

keczup pudliszki w butelce z silikonowym zaworkiem 2005-05-18 01:58:51

spoznilam sie na swoja mature. nie wiem jak to sie stalo, ze jeszcze o 8:30 spokojnie smazylam pierogi z kapusta i grzybami, ale na pewno wypite wieczorem wino nie ma z tym nic wspolnego. no wiec wbieglam, dostalam oficjalnego kopa od pani dyrektor i dowiedzialam sie, ze wszyscy na mnie czekaja. fajnie nie? nigdy cala szkola nie czekala specjalnie na mnie ;> no i mialam wielkie wejscie, to co lubie :P nie pytajcie jak mi poszlo. juz mi wystarczy sposob w jaki wszyscy sie patrzeli, gdy wyszlam jako pierwsza.. a pozniej mielismy isc do pubu na piwo, jednak dziwnym trafem znalezlismy sie w parku z winem i wodka. panowie polewali sie.

delikatesy.blog

gratisy 2009-02-04 01:05:36

Kto Ci dał tą miłośc?Kto Ci ją sprzedał w promocji, przykleił do słoika z pupleptami Pudliszki żółtą taśmą, obwiązał sznurkiem, wstążką?

Kto Ci ją wysłał smsem, mailem, pocztą ? Kto Ci ją przybił piątką, wymrugał, wyjęczał? Skąd wiesz ,że to była miłość? Może to była chęć rozrywki, scenariusz do filmu w którym wystąpiliśmy całkiem nadzy i  pisali o nas w gazetach ,że się pieprzymy na ekranie i ,że dlatego warto iść do Multikina, zostawić 12 złotych w kasie, kupić popcorn i patrzeć na nasze tyłki?Może chciałeś mieć się z kim pokłócić. Chciałeś awantury ,która skończy się płaczem, żeby móc co zapijać gorzką żołądkową, piwem, winem, wiśniówką i wodą mineralną z dodatkiem cytryny. Może chciałeś mieć po mnie kaca?Może chciałeś,żeby się po mnie odbijało? Chciałeś szumu w głowie.