O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Ptaki

out-and-about.blog.pl


coś/wszystko/nic
Gdzie jest granica...?
Tak łatwo ją zatrzeć...
A Tobie brakuje "czegoś"...
nie wiesz czego..
oby to coś nie okazało się wszystkim co mamy...

Nie chcę.

Ale nie wszystko czego się nie chce, omija nas z daleka...

Niestety.
_______________________

Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł o bajecznie barwnych piórach, stworzony do swobodnego szybowania w przestworzach, ku radości tych, którzy obserwowali go w locie.
Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała sie w nim bez pamięci.
Ptak poprosił ją, by mu towarzyszyła, i polecieli razem w pełnej harmonii...
Lecz pewnego dnia kobieta pomyślała :
"A może on zechce odkryć dalekie krainy, poznać odległe zakątki świata?" I przestarzyła się, że już nigdy nikogo tak mocno nie pokocha.
I obudziła się w niej zazdrość o to, że ptak umie latać.

Blog Tomek K.

Jak się po chwili okazało, pierwsze żurawie wylądowały, ale nic nie widziałem gdyż widok zasłaniały mi trzciny.
Po chwili dał się słyszeć gwałtownie narastający hałas i po chwili zobaczyłem kilka kluczy
zbliżających się ptaków.
Zaczęło się masowe lądowanie. Zapanował okropny gwar i zamieszanie.W ciągu kilkunastu minut miałem przed sobą około 500 żurawi.Cały czas nadlatywały kolejne ale dla nich już brakowało miejsca i kierowały się dalej na sąsiednie płycizny.
Nadszedł odpowiedni moment i teraz swoją pracę rozpoczął aparat fotograficzny.
Ptaki cały czas zachowywały się bardzo głośno,wędrując wzdłuż brzegu ,potrącając się i przepychając wzajemnie. Temu wszystkiemu towarzyszyły liczne i donośne dżwieki.
Nigdy wcześniej nie słyszałem takiej różnorodności głosów tych ptaków.Można było rozróżnić klangor,fletowe gwizdanie,bulgotanie ,gruchanie i wiele innych.
Zapanował już półmrok i ciemniejące sylwetki ptaków na tle „płonącej” wody wyglądały
niesamowicie.Zrobiłem około 200 zdjęć.Byłem bardzo podekscytowany i szczęśliwy.
Zrobiło się.

Takie sobie zdjęcia...

29
30            
Ostatnie wpisy
  • Żurawie...
  • Mgła nad Wyspa Wolin...
  • Foczka...
  • Kolejne bliskie spotkanie...
  • Przypadkowe spotkanie...
  • Młode łabądki...
  • Potrzeszcz...
  • Koń nie-mechaniczny...
  • Turystka...
  • Mewa...
Zakładki:
Bociany na żywo...
Chyby - Tarnowo Podgórne
Przygodzice
Storchennest.de
FotoForum
Bałtyk
Ptaki
Rospuda

Witwicka Blog - Onet.pl Blog

Swoje nieudane próby ratowania ptasich nieszczęść spadających w jej ogród; myślała więc o chorym wróblu znalezionym pod starą jabłonią, o tej ptasiej małej biedzie drżącej w dłoniach Witwickiej tak, jakby nie była małą ptasią biedą, tylko wielkim wszechptasim sercem; potem Witwicka myślała o gołębiu z przetrąconym skrzydłem, który zaplątał się późną jesienią w krzak róży i z daleka wyglądał jak kawałek brudnej waty, a z bliska przypominał rajski kwiat; i o sroce bez ogona myślała Witwicka, i o zagubionym w zimowy ogród Witwickiej dzięciole, i o Człowieku Leczącym Ptaki.

Człowiek Leczący Ptaki potrafił leczyć także inne zwierzęta, i choć obcował przez cały dzień z ostrym odorem zwierzęcych chorób, jego włosy, gesty i słowa  niosły w świat Witwickiej wyciszony zapach eleganckiej męskiej wody toaletowej, i może dlatego, może przez ten przeklęty elegancki zapach, tłumiący wszystkie inne zmysłowe ulotności, jakich Witwicka doświadczała w kontaktach z Człowiekiem Leczącym Ptaki, może z tego powodu zawiódł Witwicką niezawodny instynkt czarownicy; bo kiedy Człowiek Leczący Ptaki pytany przez Witwicką, jakim trzeba być człowiekiem, by.

przekleta_czyli_ja

4 hej 2011-01-24 teraz  jestem u cioci a piosenkę napiszę jutro :]


Komentarzy: 2 ;D 2011-01-24

hej
Ten obrazek strasznie mi się spodobał i chciałam wam go pokazać.
Będzie pasował do mojej piosenki jeszcze dzisiaj ją napisze jak będę u cioci...
W sumie to dokończę :]
moja piosenka będzie opisywała moje uczucia co do tych ptaków, jak byłam mała strasznie się ich bałam, bo kojarzyły mi się z śmiercią, a teraz je kocham. są to wspaniałe ptaki :)

Ptaki ciernistych krzewów

hugon211 Tęsknota

Jego smaku ……….. nie bij moich słów pogardą niespełnienia . To moje credo ……………daj mu wzlecieć …… jak ptaki wiosny błądząc pośród zarośli…………… mogę błądzić`… mogę szukać…….. lecz czy znajdę ?......Cisza otacza moją pustkę, wkrada się zdradziecko w moje myśli, czekam chwil przy Tobie świadom , że one nie nadejdą ………..Błądzę pośród ciernistych krzewów ,rozdzierając szaty nadzieją utkane w świetle księżyca. Głowę podnoszę ku gwiazdom Twoich oczu szukając otuchy……….. Nie Patrzysz na mnie.

Nie Twoja - bloog.pl

- Ptaki ciernistych krzewów.

 

 

Pustka,.