O czym chcesz poczytać na blogach?

Przysposobienie obronne

Bohdan Cywinski - mój kawałek internetu

Pożyczki choć paru tysięcy, albo pogłębić kredyt w PKO, bo aktualnie jesteśmy całkiem bez gotówki.

zapisał Bohdan Cywinski


skomentuj (0)




21.05.05, Warszawa

Za mną sześć godzin pracy nad Bainville'm i długi samotny spacer po Ulrychowie i Górcach. Paweł wyjechał na jakieś szkolne zajęcia z przysposobienia obronnego, Małgosia w Przerośli, zwierzęta razem z nią, więc jestem sam i nie mam żadnych zobowiązań. Pracować mi się już dziś dłużej zupełnie nie chce. Bilans czasu pracy po czterech dniach wynosi 20+16=36, a więc średnia jest bardzo przyzwoita: 5+4=9. Waham się, czy przyjmować zasadę świętowania niedzieli i jestem raczej temu przeciwny. Tak naprawdę pracuję.

Marzeniami żyć jak król! - bloog.pl

"Jestem piękna."



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329770818,trackback

to co inni mają do powiedzenia. (1) | dodaj coś od siebie.

Budyniowy ból brzusia, otwarta księga Przysposobienia Obronnego i banieczka chemii

wtorek, 07 czerwca 2011 19:12

Hipishi's Blog

W tym przypadku postawiłbym właśnie na Kościół. No i ten nieszczęśliwy wykład z gigantycznych, nie do zaakceptowania wydatków na armię 2%… Niestety oto gwóźdź do jego politycznej trumny… o ile postulat ów rzeczywiście będzie realizował. Nie mniej dał popis swojego pojęcia a istocie sił zbrojnych i teorii obronności państwa… zakładam, że rodem z lekcji przysposobienia obronnego z liceum. O ile w przypadku subwencji dla partii politycznych tylko go podejrzewałem o indolencję, tak w tym przypadku wątpliwości nie mam żadnych.
Podsumowując, z moim, czy bez mojego poparcia… raczej bez – chyba coś się zaczęło i to coś będzie musiało nabrać dynamiki by skutecznie zderzyć się z betonem szarej rzeczywistości życia w Polsce.

.

SZANUJ tych co SZANUJĄ CIEBIE - Onet.pl Blog

Wiem, że wszystko od wczoraj uległo zmianie, że każdego kolejnego dnia wydarza się na tyle dużo fascynujących rzeczy, żeby nie popadać w automatyzm. Żeby robić wszystko bez chociażby krztyny pasji i zaangażowania, o radości nie wspominawszy. Żeby nie popadać w frustrację, będącą konsekwencją myślenia "nic się nie dzieje". Bo dzieje się. Bo każda lekcja przysposobienia obronnego to nowe dowcipy, bo każdy kubek kawey ma inny smak, bo każdego dnia wiatr inaczej wieje podczas drogi do szkoły, bo każdego dnia dowiaduję się o sobie czegoś nowego.

A może bierze się to z powodu braku w moim życiu wyższych celów tylko skupianiu się na dniu dzisiejszym i jutrzejszym(jako rzeczone wyższe cele)?

Co do drugiego - myśl, że mam.