O czym chcesz poczytać na blogach?

Przedziały

Powrót do przeszłości czyli Miłość Lily i Jamesa ;-) - Onet.pl Blog

- Dobra dziewuszki, idziemy, bo pociąg jużbędzie ruszał - powiedziałam.

 Ostatnie kilka trąbnieć pociągu sprawiło, że zapanował większy chaos niż poprzednio. Ludzie pchali się do pociągu,szczególnie najmłodsi uczniowie, którzy byli spragnieni, by przekroczyć prógpociągu. Ostatnie pożegnania, czarodziejscy rodzicie, a raczej matki płaczące za swoimi dziećmi i ojcowie przytulający swoje partnerki. Ostatnie całusy i pociągania nosami.

 Weszłyśmy do pociągu rozglądając się za wolnym przedziałem. Pierwsze przedziały jak to przedziały, cały czas takie same, niezmiennie czerwono - złote,  jak barwy Gryffindoru. Dalej rozchodziłysię przedziały, które miały barwy pozostałych domów. Nikt nie zważał na te barwy, ponieważ nowi, młodzi uczniowie, którzy co roku przychodzili do szkoły nie wiedzieli, do którego domu trafią i siadali, w którym popadnie, choć mielina względzie swoje uprzednie autorytety i do jakich domów chcieliby należeć.Znalazłyśmy w końcu wolny przedział i usiadłyśmy w nim całe szczęśliwe i roześmiane.

 


.

"Po podłodze przebiegł dreszcz..." czyli subiektywny dziennik by Robert ver.di Włodarczyk

Jednym z bezpośrednich powodów, był również fakt uruchomienia w tym roku specjalnego pociągu "św. Jacka", który to umożliwił dotarcie z Katowic do Ledniogóry, czyli jak się wydawało opodal pół lednickich.Niewątpliwie gdyby moja podróż musiała odbyć się autokarem, to bardzo prawdopodobne byłoby iż bym nie dotarł na miejsce. InterCity sprawdziło się na 6 z plusem gorzej z organizacją już na miejscu. Napomnę tylko o tym, że wagon konferencyjny, w którym mieliśmy możliwość nawiedzenia relikwii św, Jacka, jak również spotkania z Szymonem Hołownią, dziennikarzem radiowym i telewizyjnym, który to promował swoją najnowszą książkę :) Nie można nie wspomnieć o klimacie jaki panował w pociągu i wokół niego.
Były i przedziały dla śpiochów, gdzie takowy wagon wymierał a wszyscy spali, ale były i te rozśpiewane i pełne energii wagony i przedziały, a jednym z takich był właśnie nasz i sąsiadujące z nim, w jednym niesamowicie PozytywnE siostry zakonne, niesamowicie PozytywniE się bujały i śpiewały, ale przede wszystkim były aktywne na stacjach, dzięki czemu i ja załapałem się kamerę i fruu na antenę :P Co do współpodróżnych to uczucia mam mieszane. Jechaliśmy bowiem (ja i owa znajoma od której wszystko się zaczęło) w przedziale wraz z dwiema dziewczynami z ruchu Światło Życie spod Rzeszowa, imion niestety nie pamiętam, gdyż jakoś tak one nie przypadły mi zbytnio do gustu, oraz z kolegą Marianem, czyli naszym przedziałowym "chłopakiem z.

Moje historie podczas podróży i nie tylko... - Onet.pl Blog

Ilość wejść: 4836
Komentarzy: 71


22 maja 2010
Pociągiem do Kairu...

Nie zapomnę nocnej wycieczki pociągiem z Auanu do Kairu. Pociąg sypialny, w cenie dwunastogodzinnej podróży obiadokolacja i śniadanie. Przedziały dwuosobowe, rozkładane łóżka, pościel, koce, czysto i schludnie (muszę się przyznać, że bałam się tej wycieczki sypialnym w Egipcie i zostałam mile zaskoczona).

Pociąg jak to pociąg, podobny do naszych, ale już pierwsze 15 minut jazdy uświadomiło nas, że to będzie niezapomniana podróż...

Jakoś tak dziwnie hamował.

Pierwsze hamowanie- kto siedział, uderzył się w głowę, kto stał-wylądował na ziemi, chyba że dobrze się zaparł albo miał refleks ( nie mylić z refluksem ) i zdążył złapać sąsiada za rękaw. Myślimy- przypadek. Ale nie:-)). Co 10, 15 minut pociąg zatrzymuje się na jakichś stacjach i stacyjkach i każde zatrzymanie, każde hamowanie to ręka, noga , mózg na ścianie:-))..

. . . Sens życia ~ Us5 story by Mignonnet - Onet.pl Blog

Z niechęcią.

- Zapamiętaj mnie... - Przybliżył usta do moich malinowych warg.Delikatnie musnął czekając na moją reakcję. Uśmiechnęłam się. Więc pocałował bardziej... z całą radością odwzajemniłam.

Niezauważyłam tylko Richiego w oknie pokoju hotelowego...

*

Wyjechaliśmy o dwudziestej drugiej trzydzieści.

Wsiadłam inna, to nie była ta Anne, która przyjechała do Berlina żeby rozwijać karierę, chętnie teraz rzuciłabym to w cholere ale nie mogę zawieść Kevina, Antona , chłopaków i przedewszystkim Karoliny.

Pożegnał mnie, i machał jeszcze długo póki bus nie zniknął z jego pola widzenia.

*

Bus był bardzo fajny. Były zrobione przedziały jak w pociągu tyle że były tam po dwa łóżka. Była tam też łazienka, w niej przysznic, umywalka i toaleta[^^].Ja dzieliłam przedział z Karoliną, co wynegocjowałyśmy po tym jak Anton przydzielił mnie z Krzysiem a ją z Rysiem. Naprawdę mi się podobałoło. Na dole były siedzenia a na górze te przedziały i łazienka. Kuchni nie było, a ni nic w tym stylu. Na posiłki będą przystanki :).

Tylko Rycho był z czegoś niezadowolony, jak zawsze zresztą.. Nadumaniec.

 

CDN.

 * Sorka za wyrażenie, to jest literatóra ;pp xD.

 

Już poszłam do tego ośrodka przetrwania, bo.

absinth.blog

Na ziemię,
Każda kropla-jedno wspomnienie,
Kocham, gdy chłód przeszywa me ciało...
Kocham- lecz to za mało...

Nie mogę Wam powiedzieć, kto jest autorem tych wierszy, ale oceńcie je (prosze w imieniu tej osoby). Może w następnej notce zamieszczę następne? Może... Ale kto wie, co przyniesie jutro?

skomentuj (14)

Tak, tak, tak :] 2004-06-28 17:28:48

Więc, jak pewnie wiecie, dziś wyjeżdżam :] O 22 mam pociąg... I przede mną 2 tyg. z Dorocią i Anią (z którą potem jadę jeszcze do Rimmini) i 3 z Asią :] Więc będzie melanż :] Tylko podobno jadą dresy :/ Hehe... No a wczoraj gadałam ze Sławkiem :D Tylko 50 minut :] No, spakowałam sie już :) Tylko dlaczego przedziały w pociągu nie są przedziały 16 osobowe? Ehhh... Dupa no :] No wiecie? Chyba weny mi brakuje.. Ale mam podpis Abradaba i Gucia! :] (Tak Tamarciu TEGO Gutka :])
Dzisiaj byłam z Dorocią na zakupach, spotkałyśmy Aśkę w Zakątku, pojechałyśmy do Galerii (Igor, sorry! To tylko 40 minut :]) no i ja wróciłam do domciu i się spakowałam :]
Papapa :*
PS. Przepraszam raz jeszcze (ta osoba wie o co chodzi :])

skomentuj (3)


Strona główna
czerwiec 2004