O czym chcesz poczytać na blogach?

Prus

Rozważania pewnego miłośnika historii

Albrechta – Fryderyka Albrechta i powierzenie opieki nad nim i jego władztwem elektorom brandenburskim przez Stefana Batorego w zamian za fundusze na wojnę inflancką
6. Przekazanie lenna pruskiego elektorom bradenburskim po śmierci Fryderyka Albrechta przez Zygmunta III Waze. Brandenburgia dąży do zrzucenia zależności lennej i połączenia Prus z resztą posiadłości niemieckich.
7. Traktaty welawsko-bydgoskie (1657), “Wielki Elektor” Fryderyk Wilhelm Hohenzollern w zamian za rezygnacje z pomocy Szwedom w czasie potopu otrzymuje suwerenne władztwo w Prusach Wschodnich.
8. Polityka bałtycka Jana III Sobieskiego – król Polski planował inkorporacje Prus Wschodnich i powierzenie lenna pruskiego swemu synowi Jakubowi, przez co wzmocnionoby dynastię. Sojusz z Francją i Szwecją (traktat w Jaworowie). Zaniechanie tych planów pod wpływem klęsk szwedzkich w wojnie z Brandenburgią.
9. Wzmocnienie państwa prusko-brandenburskiego w początkach XVIII w. – koronacja Fryderyka I (1701), reformy armii i biurokracji Fryderyka Wilhelma I, wzmocnienie gospodarcze – przy jednoczesnym głębokim kryzysie.

Pan mu spojrzy! Samowity jezior!

"Sen"
skomentuj (1)
2003-05-20 20:25:29
Co Ci Przypomina Widok Znajomy Ten

Dedykowane wielbicielom Piskliwego Pająka

"Jego spodnie były tak filigranowe, że lewo można je było uważać za logarytmy spodni rzeczywistych (...) Zaklęśnięte piersi, mocno zapadły brzuch i głowę zwieszoną; nie ze smutku bynajmniej, ale z tej racji, że jego biedna głowa posiadała nierównie więcej nauki, aniżeli można było udźwignąć na tak bardzo chudej szyi"
B. Prus "Sen"
skomentuj (1)
2003-05-20 20:25:46
Zdradliwa Wena
Znużona nicnierobieniem postanowiłam w końcu przerwać ów stan i coś zrobić.
W celu znalezienia niechcącego nadejść natchnienia sięgnęłam po nowele pozytywistyczną Bolesława Prusa. Jak wiadomo B. Prus będący czołową postacią polskiej literatury specjalizował się, jak to się teraz nazywa w młodzieżowej nowomowie, w "odjechanych" opowiastkach...

Trafiłam na nowelę "Sen" jakkolwiek.

Życie jest zbyt ciężkie, żeby przykładać do niego wagę

A co najważniejsze przygotować happening „Prus Expo” (nie pytajcie się co to jest, bo mało kto zna rozwiązanie tej zagadki).
Wszystkie moje plany mąci zarys jutrzejszej osiemnastki. Jednak nie dam się! Zdążę ze wszystkim. Taki ze mnie twardziel ;)

skomentuj (6)


2004-05-16 12:48:03
Oczy wokół głowy
Pomysł chodzenia do szkoły w sobotę nie uważam za zbytnio udany. Choć nie było żadnych lekcji, to musieliśmy wszyscy odrobinę wysiłku poświęcić na przygotowanie wspomnianego wcześniej Prus Expo. Cała zabawa polega na tym, że każda klasa wybiera sobie temat swojego happeningu w obrębie ogólnego motywu expo, jakim w tym roku są „Ludzie Europy”. Naszej klasie przypadli pisarze. Eh...
Zamierzeniem całej tej pseudo imprezy jest oczywiście dobra zabawa, jednak jak to często bywa, zamiary mijają się z celem, a co za tym się kryję: osoby, którym zależy na ogólnym wyglądzie i organizacji expo, wykańczają się psychicznie. Wszyscy pracujemy jak mróweczki na gówniany prestiż szkoły. Niektórzy naprawdę się tym przejmują, wydając.

Opowiadania o Fali Zbrodni - Onet.pl Blog

Nie będzie. Nawet gdyby ona tego chciała, on nie umiał by jej znowu obiecać że będzie wierny. Wiedział że prędzej czy później złamał by tą obietnicę. Nie mógł by jej ponownie tak zranić. Teraz ważne było tylko to żeby znaleźć ją i Silene. W głębi serca bał się i o nie i o Witka, ale wiedział że wszystko będzie ok.
Tymczasem Daria i Silene rozmawiały sobie po cichu o wszystkim co się przez ostatni czas działo.
-A i doszła do nas nowa psycholog.
-Myślałam że ta Mila jest od tego?
-Nie ona jest tylko informatykiem, a nowa psycholog to Weronika Prus.
-O widzę że nie przypadła Ci to gustu?
-Idź Ty, suka jakich mało.
-Pewnie wpadła w oko Francuzowi.
-I to jak, heh.
-A jak się układa między Tobą a Igorem?
Silene bała się zadać to pytanie ale w końcu musiała.
-W porządku, Młody się o Ciebie martwi, cały czas chodzi przybity, nie daje sobie z tym rady.
-Nie uciekaj od tematu, o Witku już mi mówiłaś.
-Nie uciekam, po prostu nie ma o czym gadać. Kumplujemy się ze sobą bo w końcu razem pracujemy i tyle.
-No ok, jak nie chcesz o tym mówić...
Daria już się nie odezwała.

mlody-tata blog

Dla mnie, od internetu uzależnionego, wcześniejsze siedzenie na plusie w dolinie, gdzie średni transfer sięgał około 3-4KB/s było horrorem, więc miło było posiedzieć na szybkim łączu.

Basia powoli zbierała się do pracy, więc i my uciekaliśmy. Oczywiście Mała w samochodzie momentalnie zasnęła.

Pyszny obiadek i szybko zebraliśmy się na spacerek.

Przeszliśmy caaaaałą wieś w obie strony, a nawet wyszliśmy kawałek za nią. Wyczyn niesamowity…do póki nie wie się, że Prusy to 19 domów przy drodze ;).

Ale spokojnie przespacerowaliśmy się…baaaaardzo spokojnie…pół godzinki nam to zajęło.

W drodze powrotnej wpadliśmy do Państwa Czarneckich. Sąsiadów cioci i wujka i koleżanki Moniki. Oczywiście Mała była gwiazdą, którą każdy się zachwycał, ale tylko Pani Czarnecka miała odwagę, i to także nie od razu, wziąć Paulę na ręce. Mała momentalnie zasnęła jej na rękach.

Rozgadaliśmy się i nawet nie wiedzieliśmy ile czasu minęło. Na.

„Żyjemy pod tym samym niebem, ale mamy różny horyzont.” - Onet.pl Blog

Butelka po raz kolejny się zakręciła, czemu towarzyszył niezbyt miły odgłos tarcia szkła o drewnianą podłogę. Nikt poza mną chyba jednak nie zwrócił na to uwagi. Towarzystwo zachowywało się dosyć głośno, a niektórzy wręcz kołysali się na swoich miejscach. Hans był widocznie już mocno wstawiony, bo przystawiał się do Izraela, a wiadomo, że w trybie normalnym nigdy by się do niej nie zbliżył. Panna Keshet też widocznie nie była trzeźwa, bo uśmiechała się nieprzytomnie, a jej twarz znajdowała się coraz bliżej twarzy brata Prus. Ludwig, widząc, co się dzieje, natychmiast złapał go za ręce, jakby zamierzał skuć je kajdankami i pociągnął w swoją stronę. Efekt był natychmiastowy. Głowa Berlina Wschodniego wylądowała na kolanach Niemiec, a ten pierwszy zaśmiał się dziwnie.
 - Co ty wyprawiasz? - warknął Ludwig, a jego głos niemalże utonął w tych wszystkich hałasach. - A teraz, Leute, do rzeczy. Kto miał kręcić?