O czym chcesz poczytać na blogach?

Proletaryat

ROKOSTAGEMAN Blog O Wszystkim I O Niczym | kliknij ABOUT aby przeczytac o czym jest mó blog

    Pryku Pryku
  • The Number Forty & Wyjebanos Jajos (Moje 40-to Lecie…wóda, wyjebane JAJA na wszystko…itd…szczególnie na Luźną Gumę oraz Słoniątko)
  • Tęcza Tęcza-Cza Cza Cza
  • Psycho-Filo
    • Jak Kontrolować Sny? – Marek Kopydłowski
    • Kurs Lucid Dreams
    • Psychologia Osobowości – Psychologia Różnic Indywidualnych
    • Robert F. Price Techniki Świadomego Śnienia
    • Tadeusz Kobierzycki – Syndrom U.P.
    • Umberto Eco – Zapiski Na Pudełku Od Zapałek Tom 1
    • Umberto Eco Drugie Zapiski Na Pudełku Od Zapałek
    • Zygmunt Freud-Psychopatologia Życia Codziennego, Marzenia Senne
    • Świadome Śnienie – Marek Kopydłowski
  • Psycho-Wynik!
  • Roko – Stuff
    • In Studio & Stage
    • Nika In Studio
    • Proletaryat Road
    • Roko-Foto

  • Latarką w oczy mroku zaświecić i wygrać...

    Tego miejsca i faktycznie robi wrażenie.
    ----------------

    kilka zdjęc twierdzy Boyen wzietych ze strony UM w Giżycku http://gizycko.um.gov.pl/
    -----------------

    Teraz o koncercie: bardzo miła bramka, mogłem bez kontroli wnieść swoje paki dwie, potem dali mi jeszcze plastik, żebym nie pił wina ze szkła... Pierwsze co słyszałem to był śmierdzący rybam i obierkami z kartofli L.A.O.S. z Kętrzyna, potem grał Bachor, oi! z Gizycka, byłoby fajnie, gdyby czasami przypomnieli sobie że w punkrocku gwiazdorka nie jest rzeczą najbardziej porządaną.. Koncert dość fajny, ale nagłośnienie kiepskie, a teksty miedzy kawałkami "Jak się nazywamy?" "Bachor"_krzyczą znajomi z publiczności..No comments. Na końcu Proletaryat, który dał naprawde zajebisty koncert, którego klimat sprawił, że wszelkie braki w dźwięku przestały sie liczyć. Zagrali tak, jakby nie nagrali ostatniej płyty, głównie rzeczy z dwóch pierwszych i z pierwotną energią, no i tak... Stare czasy sie przypomniały, koncert w Fugazi w 1991r. Ech, łza sie w oku kręci... A potem powrót do miasta przez drogę oświetloną świeczkami, fajny klimat... No a jeszcze później dwie noce i dzień na wsi..........bardzo, bardzo sympatycznie,
    -----------------

    Jezioro Silec, czyli tam gdzie byłem u natahS, Absentii i ich rodziny
    -----------------
    ...a potem PKS z Ketrzyna do domu... a jutro mam urodziny, przypominam coponiektórym o tym... Czekam na Was jutro. Nic.

    wysyłając wciąż swoje s.o.s.

    :: kireiblog

    :: marzec 2004
    ::

    :: strona główna

    10:50:03 2004-03-02

    ;]
    dużo się działo XD ale może tak po kolei ;]
    w piątek byłam na pankregeparty w gwincie i trzeba rzyznać że było świetnie. wypad był z ziomkami z mojej klasy: rudą, aśką, laurą, pauliną oraz tyberiuszem i danielem. grały farby, proletaryat, habakuk i positive. najbardziej podobały mi się farby of kors, habakuk i positive też był niczego sobie ale proletaryat był jak dla mnie beznadziejny. no ale cóż nie wszystko może być piękne :P ludzi nie było aż tak wiele, określenie kameralny koncert pasuje prawie idealnie. spotkałam paru starych znajomych ;]
    podsumowując piątek: było wypaśnie, w uszach mi szumiało cały weekend XD
    w sobotę zanim wstałam to już późno było i się zatachałam tylko do miho do szpitala /biedne chore dziecko/ ogólnie ten dzień upłynął na nicnierobieniu ;]
    hehe w niedzielę też miałam odpoczywać, ale nic nie wyszło z tego. najpierw poszłam do klubu, później znowu do miho i wieczorkiem jeszcze do kina na premierę.

    Ja jestem Tobą - Ty jesteś mną - bloog.pl

    That is protected by Polish hand!"

    Jedyny taki koncert! Jedyne święto Niepodległości czczone w ten sposób! Koncert szwedzkiego zespołu Sabaton w Centrum Stoczni Gdańsk! Niesamowity klimat, niesamowite pogo, niesamowite poczucie patriotyzmu, niesamowite wykonanie najbardziej wyczekiwanego utworu - 40:1! Po prostu brak słów! Jeden z lepszych koncertów, na których dane było mi być! Zaczęło się od rozdania biało-czerwonych szalików każdemu, kto pojawił się na koncercie, później zimne piwko w oczekiwaniu na otwarcie sali koncertowej. W końcu o godz. 19 wpuszczono długowłosych (i jednego łysego żołnierza;P) pod scenę. Na rozgrzewkę zagrał Proletaryat - i przyznaje, że na swoje XX-lecie zyskali kolejnego fana. Prosta muzyka (co nie znaczy banalna!) z tekstami idealnie pasującymi do miejsca, w którym się znajdowałem dawała poczucie dumy z naszego święta. Nie raz moje dłonie podnosiły polską flagę w górę (szczególnie podczas utworu, którego tekst znajduje się poniżej). około godz. 20:30 z głośników zaczęły dobiegać dżwięki intra - trochę dziwnego intra, bo był to utwór Europe - The Final Countdown. W tym czasie na scenie pojawił się perkusista i basista zespołu. A później... Później nie wiadomo skąd, wręcz błyskawicznie, pojawił się gitarzysta rozpoczynając pierwszy utwór -genialne Ghost Division. Nastąpiło szaleństwo! Refren odśpiewali chyba wszyscy..

    bigin *Myśli jak z tamtego świata... Więzień własnych uczuć... - blog4u.pl

    Jeden utwór... "Zatrzymaj mnie"...

    Jestem bardzo uczuciowym człowiekiem, tak mi się wydaję. Muzyka wywołuje u mnie różne uczucia, tęsknotę, łzy, radość, szczęście, miłość... Ira. Płyta numer dziewięć tytuł podałem w tytule. Nie wiem dlaczego nie potrafię być sam, tęsknię, nie śpię. Patrzę przez okno w niebo, obserwuję gwiazdy... Słucham szumu wiatru. Płatki śniegu rozbijają się o...
    czytaj więcej
    Bigin 15/01/2010 01:41:27 [komentarzy 6] Komentuj

    Chociaż w sumie.. Nie lubię być sam...

    Dzisiaj mamy XV111 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pójdę jak zwykle jak co roku. Tylko dlaczego znowu sam. W Radomiu zagra zespół Proletaryat jako gwiazda wieczoru. Wcześniej Alicetea. A ja znów sam. Zabawne. Mówię o.

    hollowman.blog

    Znakomity kontakt z publicznością - ale im częściej bywam w Gomunicach tym bardziej mam wrażenie, że publiczność jest w tych relacjach równie ważna co sam Artysta. Z taką publiką jaka jest w Bogarcie nie można nie mieć rewelacyjnego kontaktu 
    "Ogród półcieni" i "Władza" - dwa momenty, które z tych ponad dwóch godzin zapamiętam najlepiej. 
    Tym razem relacja krótka i bez cytatów, ale Anja Orthodox to przecież nie Doktor Yry. Mówiła znacznie mniej, ale za to jakoś bardziej z sensem.
    Do następnego. Teraz Proletaryat.

    alp blog


    16. Death Rides a Horse
    17. Terminators Theme
    18. Desperado Theme
    19. Carl Orff - O Fortuna.
    20. Ich Troje - Wstań, powiedz, nie jestem sam
    21. Vladimir Visotsky - V Son Mne Zheltie Ogni
    22. Cwałujące Walkirie (Czas Apokalipsy)
    23. The End - Dorsów
    24. Czołówka z pankracego
    25. Jingiel prognozy pogody w TV Trwam
    26. Hymn Samoa Zachodniego
    27. Spot wyborczy Samoobrony (Aaach!)
    28. Fuga z Nokii 5110
    29. Sygnał błędu krytycznego w Windowsie (Aaaaaach!)
    30. Enrique Iglesias podczas koncertu w Warszawie
    31. Łiliam Łoles p. Witka, gościa z Atlantydy
    32. Money money money, it’s not funny in a reach men’s world (Kabaret)
    33. Proletaryat - Hej naprzód marsz
    34. Apocalyptica - Hall Of Mountain King
    35. The Trembler z Natural Born Killers OST
    36. Deszcze niespokojne (4 pancerni i pies)
    37. Cannon Fodder Title ( :P )
    38. Temat przewodni z Klanu (Aaach!)
    39. Renia B. I Afrik Simone - Remix Hafanana
    40. Czołówka z programu 997

    alp 2006-05-03 17:05:02
    skomentuj (3)


    Pewien gorący dzień, który zapowiadał się tak przyjemnie
    Obudziłam się wczoraj o świcie w całkiem dobrym humorze. Praca roczna z antropologii prawie skończona, jeszcze tylko dopisanie kilku zdań, zrobienie przypisów i bibliografii (przypisy na pewno są źle, ale naprawdę nie wiem, jak mają wyglądać przypisy do stron.