O czym chcesz poczytać na blogach?

Pożegnanie z marią

kepacafe blog

Wersja w pdf do pobrania TUTAJ


kepacafe 2009-01-22 12:57:35
skomentuj (0)


Historia Saskiej Kępy
Zapraszamy Was, Waszych przyjaciół i znajomych, wszystkich którzy interesują się historią Saskiej Kępy na spotkanie  23 stycznia w piątek o godz. 18.00 w Kępa Cafe ul. Finlandzka 12 a.

Będziemy zastanawiać się nad dalszymi możliwościami.

reż. Piotr Kielar; 39 min.




kepacafe 2009-01-22 13:35:58
skomentuj (1)


.

Miejsce w społeczeństwie. Matka pocieszycielka. Dobry doradca. Ściana płaczu.
Nie uciekam przed tym - nie chcę. To moja jedyna dobra cecha. Uważam tylko, że to niesprawiedliwe.

W służbie światu - instynktownie, z przyzwczajenia; w służbie sobie - z konieczności... trochę mam dość.
Duża część nie chce, większa - nie rozumie. Czuję się niepotrzebna. Zwyczajnie.
Chciałabym w końcu spotkać kogoś, kto byłby dla mnie, a.

"Został tylko nieuchwytny szum, którym tętni najgłębsza cisza, gorący puls, którym bije ciało człowieka i głucha tęsknota do przedmiotów i uczuć, których człowiek nigdy nie zazna." 
(T. Borowski "Pożegnanie z Marią")

skomentuj (0)

...can do us part. Only. 2008-01-27 23:15:43

j/w
I wiem, że już nic z tym nie zrobię.
.

blogg


ale człowiek jest głupi
jon Krazov (22:11)
normalnie się w pale nie mieści
Grane (22:11)
to też prawda
jon Krazov (22:12)
i dlaczego dziewczyny, które się wtedy pojawiają zakochują się na serio?
jon Krazov (22:12)
to mnie teraz zaczyna zastanawiać
Grane (22:12)
bo dziewczyny już tak najczęściej mają
jon Krazov (22:12)
[yyy] miała mnie gdzieś.

To rozdzielić
Hessia Marcato (15:08)
no wlasnie taki ehem flejtuch fuj!


skomentuj (0)




2003-09-19 19:27:53
Dwadzieścia osiem: pożegnanie z Marią.

Closer (19:24)
.

Jedno jest tylko w życiu szczęście: kochać i być kochanym.

Ukryte światło tych kwiatów, 
i dzięki twojej miłości żyje ciemny w mym ciele
ściśnięty zapach, który uniósł się z ziemi.

Kocham cię nie wiedząc jak, ani kiedy, ani dlaczego,
kocham cię po prostu, bez wątpliwości, ani dumy:
tak cię kocham, bo nie umiem kochać inaczej,

jedynie w ten sposób, którym nie ma jestem, jesteś,
tak blisko, że twoja ręka na mojej piersi jest moją,
tak blisko, że zamykają się twoje oczy w moim śnie.
 
, inna241 , Obrazki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 lipca 2006
Borowski Tadeusz

Pożegnanie z Marią 

 Jeżeli żyjesz -- to pamiętaj,
że jestem. Ale do mnie nie idź.
W tej nocy czarnej, opuchniętej
śnieg się do szyb płatami klei.

Mój blog - bloog.pl

 

Uwielbiam piątkowe wieczory. Żeby jeszcze pogoda była lepsza (znowu o pogodzie...), ale co ja poradzę. Po prostu mdli mnie kiedy wstaję i widzę co się dzieję za oknem. Ale mam nadzieję, że to się szybko skończy.

Dzisiaj był sprawdzian z matmy. Dostałam czwórkę i jestem zadowolona. Jako, że nie muszę jutro wcześnie wstawać,.

Muszę trochę więcej przysiąść do nauki, bo mam wrażenie, że troche ją zaniedbałam. W piątek mam sprawdzian z matmy, a dokładniej z brył. Muszę też czytać lekturę- "Pożegnanie z Marią" Tadeusza Borowskiego.

Jak tylko jutro znajdę czas, zrobię nowy wpis. Chciałabym wprowadzić tutaj coś, co ożywi ten blog, sprawi, że będzie on bardziej.

Tak bardzo, bardzo, bardzo chciałbym... - Onet.pl Blog

 
– Nie wejdziesz? – Spytała pod klatką. 
 – Nie mogę, mam masę zadań z matematyki do zrobienia. – Odpowiedział, pożegnał się i zaczął odchodzić w swoją stronę. 
 – Michał. – Zawołała. – Dziękuję. Za wszystko. Tego było mi trzeba.

Marta nie przyszła do kawiarni. Siedział tam czekał i czul się coraz gorzej przez ponad trzy godziny. W tym czasie udało mu się doczytać „Pożegnanie z Marią” potrzebne mu do prezentacji maturalnej. „A może ja po prostu mam złe kryterium wyboru.” Rozmyślał Arek podczas spaceru z powrotem do domu z nieudanej randki. „Może powinienem nie zwracać uwagi na wygląd, powinienem dobrze.

marengo the best!!! deutsch reit ponny rlz :)

No ale postaram sie tak w skrócie albo rozwale to na da wpisy.

No to dat juz nie pamietam no ale jak juzchyba było wposmniane mielismy jechac 18.12 do aromeru na zawodu ja miałam startowac w 60 cm i 80 cm z rozgrywka  na marengiszonie ofkoz no a dzieczyny to nie wiem w jakich. No i ja sie dowiedzialam wsyztskiego jakie ceny itp itd i.

Bo nawte nie mozna na pole pojechac sobie na stepa i kłusa.

A ta głupia kretynka Iza jak zawsze musiałą coś dodać na moj temat, i skomentować moje żarty z Krzyskiem i Marią, po cholere ona sie wogole odzywa jak jej nie proszą. Bo chodizło o to  że maria chciałą wymyślić miejsce na rozprezalnie i wymyslila ze rozwalimy małpi gaj i tam.

Dodaj komentarz »
wtorek, 08 listopada 2005
odejście,pożegnanie... ALE NIE NA ZAWSZE!!!! N I E !!!!
Wczoraj w klubie smutna atmosfera...bo to właśnie wczoraj widzieliśmy się z Nią ostatni.