O czym chcesz poczytać na blogach?

Poszukiwacze

Miłości wystarczy, że jest.

Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (16), Dodaj

Opowieść Złotego Pieniążka

czwartek, 15.lutego.2007, 17:51
Bajeczka dla Materiała :)

Dawno, dawno temu, za bankomatami, bankami i urzędami skarbowymi żył sobie złoty pieniążek (waluta-5 peelenów). Był bardzo chory. Miał materialistyczne zapalenie kieszeni, bo brakowało mu 2,50zł do superbułki. Złoty pieniążek był biedny i skąpy. Postanowił zorganizować konkurs. Pięciu poszukiwaczy pieniędzy (A, B, C, D i E) miało się do niego zgłosić, by wysłuchać instrukcji...

później

-Drodzy poszukiwacze pieniędzy. Ogłaszam konkurs. Będzie on miał formę kasobabki. Ja się ukrywam, a wy mnie szukacie. Wszystkie chwyty dozwolone. Przegrani zostawiają przed moimi drzwiami 50 groszy. Najgorszy przegrany zostawia 2,50zł. Jak mnie znajdziecie będziecie mogli mnie wydać. Zabawa trwa 3 dni. Rozumiecie? Zaczynamy od jutra.

jutro

Poszukiwacz A przeszukał wszystkie banki i nie znalazł pieniążka. Po upływie 3 dni zaniósł 50 groszy pod drzwi złotego pieniążka.

Poszukiwacz B przeszukał okolice bankomatów i parki, jednak nie znalazł złotego pieniążka. Po 3 dniach zaniósł 50 groszy pod drzwi złotego pieniążka.

Poszukiwacz C obleciał wszystkie sklepy i kasy jednak i tam nie było złotego pieniążka..

Marczów - Onet.pl Blog


                          Zielono mi...!


25 sierpnia 2011
Marczów Dolny od Bobru
  
Poszukiwacz (20:36)

Blog SirSer

Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
258
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
3
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
0
Notki
Tajemnicza lokacja 2008-12-21
Byłem w niezwykle ciekawej lokacji coś na styl świątyni poszukiwaczy. Jest tam wiele nowych modeli zbroi podam je wam w dziale z artykule z kodami

Opowiem wam teraz jak tam dotrzeć:
Gadamy z tym poszukiwaczem na początku gry, gdy już będzie się teleportował szybko dajemy o (wcielamy się.

Suddenly my life doesn't seem such a waste...

Byle nie miłość. A nawet jeśli miłość - to pragną jej tak nieziemskiej że aż - no wlaśnie, znowu - nierealnej, perfekcyjnej...idealnej. Chcą miłości, której naprawdę też nie chcą. A nie chcą bo znów się boją - bo jeśli ona jest celem, cel staje się drugim człowiekiem, a drugi człowiek, jak to człowiek, znowu kimś nieidealnym. Coś nieidealnego, wydaje się być niepełnym, a jak coś niepełnego, może zapełnić pustkę, którą Obserwatorzy zauważyli gdzieś na początku swojego życia, w swoim właśnie życiu? Paradoksy. Wszystko to zauważą ci wiecznie dążący do ideału. Mniej spostrzegawczy dużo lepiej na tym wychodzą, nie boją się kochać. Więc co byłoby ratunkiem? Mam jedno skojarzenie. Nieosiągalną ideą nazwijmy Graala. Wybawieniem dla Poszukiwacza Graala byłoby oczywiście jego znalezienie - trzymałby w ręce to, co niby było nieosiągalne, dotarłby do celu, ale cel nagle nie zyskałby tej swojej nie-idealności dlatego, że się już do niego dotarło, bo miałoby się w ręce jakby przedsmak celu - coś co jest namacalne, fizyczne, a prawdziwym celem nadal byłaby wiara w Boga. Celem zaspokojonym czyniącym z Poszukiwacza osobę spełnioną. bo wiedziałby że jest niematerialny Bóg i jest on i d e a l n y, dlatego że Poszukiwacz go nigdy fizycznie n i e d o t k n i e. Nie dotknie go, a będzie. A Miłość? A gdyby tak tym Graalem była kobieta, lub mężczyzna. Druga osoba. Ktoś, kogo możesz dotknąć, namacalnie, fizycznie poszuć jego bliskość... Ta osoba byłaby celem, ale jakże kruchym, prawda?.

… poprzez łąki

Przeskocz do treści

Kowboje i poszukiwacze skarbów

Sierpień 25, 2011

Droga do Parku Narodowego Lawn Hill prowadzi nas wgłąb outbacku (taki australijski dziki zachód). Tutaj królują kowboje i nawet w ogłoszeniu o wolnej posadzie administracyjnej na stacji benzynowej jazda konna jest nieobowiązkowa, ale będzie dużym plusem (jak u nas MBA ). Oprócz kowbojów mamy jeszcze poszukiwaczy skarbów. Nie jest to może gorączka złota, ale całe osady desperatów poszukujących szafirów, rubinów i innych robią wrażenie.

Jedyni “poszukiwacze”, po których widać, że się dorobili to ludzie, którzy olali poszukiwania na poważnie i sprzedają pamiątki i worki/wiadra piachu, “w których gwarantują co najmniej 5 okazów miejscowego specjału” . Prawdziwi poszukiwacze raczej nie mają wiele szczęścia..

Elmaris Gets Worse.

Przyjemny ogród. Wyobrażam sobie, jak życie będzie się tu toczyć własnym torem: Tereska będzie w altance przeglądać papiery delektując się kawą, nastawiać swoje mega-pranie i notorycznie zostawiać włączony telewizor i światło. Artur będzie zacierał Metallikę na którymś z kompów. Monika wpadnie od czasu do czasu na ploty, a obie sąsiadki będą się jak zwykle prześcigać w wymyślaniu różnych ulepszeń wokół domu. Milion dni i nocy w stopklatkach, wiosna, lato, jesień, zima... W główce się poprzewracało, przecież chcę stąd wyjechać. Czasami siebie samej nie mogę zrozumieć.

mój dom...

mój ogród...
elmaris 2007-04-25 18:48:15
skomentuj > (0)


Jak zostać Poszukiwaczem /Złodziejem Snów i Nocy by Dragonov
1) NOCNY ŁOWCA – pierwsze stadium POSZUKIWACZA SNU I NOCY. Zaczyna zarywać nocki do góra 3 w nocy i jest z tego zadowolony :D:D, ale nie odbija mu się to na dalszym rozwoju i funkcjonowaniu. Rwie nocki dalej i ma z tego ogromną satysfakcje.

2) SENNY TROPICIEL – starsza forma Nocnego Łowcy nie śpi i korzysta prawie z całej nocy i nie lubi za długo spać. Senni Tropiciele maja jedną wadę mianowicie: muszą odsypiać popołudniu i odbija się im to na dalszym funkcjonowaniu. Nie posiadają jeszcze umiejętności rozkładania sił.

3) PAN NOCY – ciężko zdobyć ta rangę; taka osoba zarywa nocki kiedy może i na wszystkim co się da, czyli nawet na uczeniu.

D.Gray-man fanfic - Onet.pl Blog

003 - Martel
Wiem jestem okropna... Miałam pisać częściej a tu niestety się nie udało. Wena uciekła. Na szczęście udało mi się ją złapać za ogon. Choć wakacyjne lenistwo temu nie sprzyjało. Mam nadzieję, że notka was nie zanudzi. I, że nie narobiłam wielu błędów. Ale jest późno więc pewnie mi wybaczycie ;) A teraz w wasze łapki oddaję trzeci rozdzialik ;)

+++

Jadący pociąg stukał o szyny miarowo i monotonnie. Verya przetarła dłonią zaparowaną szybę i wyjrzała w deszczową ciemność nocy. Uśmiechnęła się do siebie delikatnie. Jej ostatnia misja okazała się całkowicie niepotrzebna. Najwyraźniej tym razem poszukiwacze źle ocenili sytuację. Leżący na przeciwległym siedzeniu Lavi spał w najlepsze nie przejmując się tym co dzieje się wokół. Niestety jego drzemka miała właśnie dobiec końca.
-Lavi! Jesteśmy na miejscu! Wysiadamy!- brew dziewczyny zadrgała nerwowo. Czerwonowłosy nie tylko nie zareagował na jej słowa, ale na dodatek perfidnie obrócił się na drugi bok i zaczął cicho pochrapywać. Bez dalszych ceregieli złapała go za kołnierz i z niemałym wysiłkiem zaczęła ciągnąć za sobą ku wyjściu z wagonu. Spotkanie z podłogą musiało być dla młodego bookmana bolesne, bo teraz pojękiwał cicho. Ciągle jednak nie wydawał się do końca przytomny.
-Veryuuuś... Jesteś taka niedelikatnaaaaa...- wymamrotał cicho, tonem niepocieszonego dziecka..