O czym chcesz poczytać na blogach?

Posterous

minima retalia

Sorry. Very, very sorry.

Σεπτεμβρίου 6th, 2011 § Γράψτε ένα σχόλιο


(Listen to the man’s eyes: full of lies, full of lies.)

More Recession, new obsession. Please excuse our desecration.
Sorry is nice, sorry is free. Drop your pants and come to me…
Protein, fat, carbohydrate. Let us set another date.
Glad to see your back so bent. Tenants need to pay the rent.
There’s a dog inside our ranks. Dark and deep, with scary barks.
You got islands, plenty a beach. Spend a few, don’t make me bitch.
Madam, I’m misunderstood. Want me dead? (oh, do knock wood).
Fools, to twice insult our wise! Shut your trap, crawl for the prize.

[Initially published in Posterous.com]

można gościom

[arabski obiad] -> na nowym blogu

Marzec 1, 2010

już po raz ostatni przekierowujemy wiernych czytelników na nowego bloga: http://moznagosciom.posterous.com/arabski-obiad

koniecznie zobaczcie i wrzućcie do zakładek nowy adres.

Dodaj komentarz

CHŁOPAK Z SUWAŁK W WARSZAWSKIEJ AGENCJI REKLAMOWEJ

  • Skocz do kalendarza
  • Skocz do wyszukiwarki
  • Skocz do kategorii
  • Skocz do tagów
  • Skocz do listy autorów
  • Skocz do listy ostatnich wpisów
  • Skocz do zakładek

CHŁOPAK Z SUWAŁK W WARSZAWSKIEJ AGENCJI REKLAMOWEJ

Na Warszawę, korporacje i ludzi w garniturach można narzekać. Można też ich kochać. Albo można na im się przyglądać. W gumiakach na nogach.

Wpisy

  • poniedziałek, 17 października 2011
    • "RAZ DO ROKU TO I GARBATY SIĘ WYPROSTUJE"

      Bardziej podoba mi się hasło "A chuj wam w dupę psubraty", ale na tytuł się nie nadawało.

      Zgadzam się z przedmówcą i polecam na długie jesienne wieczory:

      http://tytpol.posterous.com/duch-co-cialem-obrosl



LogoPedant Blog – Badam znaki i czasy…

Takich typów – jedyne co można zrobić, to olać.

Nie wierzę ani w przypadek, ani w przeznaczenie, czy los. To jak żyjemy jest konsekwencja naszych życiowych wyborów. Jakby zrzuciła wszystko na przypadek vel los, nie miałabym wyrzutów sumienia – mogłabym stwierdzić, że nic nie mogłam zrobić, zrobiłam tyle ile trzeba. Tak nie jest i musimy ponieść konsekwencje naszych czynów.

Na szczęście odkąd odstawiłam leki parę lat temu, bez konsultacji z lekarzem i gwałtownie i regularnie leczę swoją niedoczynność tarczycy czuję się dobrze, czasami świetnie . W razie wielkiego W – będę wiedziała z kim się skontaktować .

Apropos tego http://astromaria.posterous.com/na-wariata – i powiem tyle, że wbrew temu co napisano wcale nie jest tak łatwo umieścić kogoś na leczeniu – i to osobę faktycznie chorą.

  • 10 Wojciech Simiński

    Znowu moje poczucie chumoru okazało się zbyt wybredne i chyba zrozumiane na opak. Poczułem się jedwabiście. Cóż jestem takim “typem”, resztę.