O czym chcesz poczytać na blogach?

Postal 3

Umpa umpa :)

Roku szkolnym robota na basenie, nic ciekawego. Po roku szkolnym czas robote przeniesc na plaze i tam trwac. Miesiac albo dwa. Zobacze jeszcze. Decyzja zalezec bedzie od wielu czynnikow. Jak np nie wiem jakich, ale wielu :)
Mielenko. Spokoj, cisza, w miare normalni ludzie. I na stanowisku i dookola. Ostatni tydzien lalo. Jeszcze nigdy tak nie zmoklem. Ze 3 albo 4 dni pod rzad bylem po powrocie do domu tak mokry jakbym wlazl we wszystkim pod prysznic i postal z kilkanascie minut. Dopiero po tych dniach przypomnialem sobie iz istnieja jeszcze busy.
Bo uno, jak jest najbardziej podtrzebne, zarzucilo focha. Powiedzialo ze nie pojedzie i juz. Sie naprawi jak bedzie slonce. Wiecej niz pewne.
Cos kogos interesuje? Jakies pytania? Cos?


No, tak myslalem :P

A live earth.

rB

raff 2004-01-17 17:55:02
skomentuj (2)

miennta - warto odpłynąć
czy ktos gdzies ma ten kawalek???
bardzo bardzo szukam...
jakiekolwiek informacje prosze...
kiedy singiel, i wogole...
pomocyyyyyyyyyyyyy

raff 2004-01-21 09:01:46
skomentuj (5)

MIENNTA1
czas na mala nieistotna informacje dla wszystkich:
OSTATNIO WSCIEKLE LUBIE ZIELONE OLIWKI

raff 2004-01-21 19:25:37
skomentuj (13)

raff + prozak + 30.01.2004 =
www.alexkid.com
juz.

Single dostepne sa na www.mp3sfinder.com

raff 2004-01-29 17:30:04
skomentuj (3)

2new singles
2 nowe kawalki wejda dzisiaj do notowania:
pamietacie reklame burn energy drink?? podobala wam sie muzyka? mam cos podobnego. 2gi kawalek to cos rownie fajnego

boards of canada - 1969
   posłuchaj

the postal service - the district sleeps alone tonight
   posłuchaj
zobacz teledysk na mtv.com

raff 2004-01-30 00:14:08
skomentuj (2)

Trainmaker Blog

Zidentyfikować się z bohaterem (taa identyfikowanie się z psycholem używającym kota jako tłumika do strzelby, no nic o tym później).
Zasadniczo jestem prawie pewien, że dałoby się przejść tą grę nie zabijając nikogo, albo ograniczając się do zabicia tylko 100 osób, ale gra powstała wyraźnie w innym celu.
Grając w postala możemy trochę poznać Kolesia, od samego początku dowiadujemy się ze jego zona to jędza (która już w lipcu wymaga przyniesienia do domu zagrożenia pożarowego (jak to Koleś określił choinkę), wspomniana żona odpowiada też za wiele elementów humorystycznych. Przykładowo drugiego dnia mamy zdobyć autograf pewnej chyba.
Mieszkańcy raju jako NPC z gry mającej już ładnych parę lat, moim zdaniem są zrobieni zadziwiająco dobrze. Nie jest to banda samobójców pchająca się an Ciebie, kiedy tylko wyciągniesz broń. Ani żadne owce które dają się mordować i nie reagują na Ciebie. Strzał albo inny cios zadany takiej postaci wywołuje jedną z 3 instynktownych reakcji. Spora część ucieka, niektórzy kucają i chowają głowę w ręce prosząc o litość, jeśli jej nie okażemy strzelimy/walniemy jeszcze raz, to w większości wypadków zaczynają uciekać. I Wreszcie sporo obywateli posiada broń ( w końcu USA, wolno im) tacy zaczynają z nami walczyć choć ciężko ranni często.

Monster under bed

W dodatku o kogos obcego.. A owa dziewczynka stala pare krokow dalej, zamyslona i jakby smutna, podobnie jak pare chwil wczesniej na mostku. Chlopiec się tym chyba nie przejal, nie chciala wczesniej, to niech sobie teraz stoi samotnie. Krzyknal jeszcze do mijajacego go narratora, by spojrzal jak zjezdza na sankach. Narrator spojrzal, usmiechnal się, postal w miejscu jeszcze chwile i ruszyl dalej swoja droga, nie wiedzac, co dzialo się dalej..

Ale czy to wazne? Narrator był swiadkiem swoistej metafory Milosci, no bo Milosc taka jest, czasem dziecinna, czasem samotna, czasem szczerbata, jak ten sympatyczny mlodzieniec z sankami, czasem zaskakujaca. I przede wszystkim, czasem niezrozumiala..

roxa 2006-03-05 10:38:27
skomentuj (8)


pani, ktora byla wrozka?

Narrator powrocil dzis do domu, wlasciwie nawet przed chwila i choc wczesniej sadzil, ze nie bedzie mial o czym napisac, drepczac z autobusu z twarza rozdarta usmiechem, wiedzial ze zaraz trzeba bedzie uwiecznic opowiesc o tej podrozy.
Jak zwykle zaczelo sie.

Autorzyca Bardzo Zła - Carmabelle - Onet.pl Blog

Co możecie, ale nie musicie o mnie wiedzieć:
Imię: tak paskudne, że nawet nie chcę go wymieniać
Nazwisko: to samo
Urodzona: 6 września 1995r.
Znak zodiaku: Panna
Korzenie: polsko-niemieckie
Ulubione bądź też ukochane:
Film: "Romeo musi umrzeć"
Piosenka: Aaliyah "More Than a Woman", The Postal Service "This Place is a Prison"
Wokalista: najprawdopodobniej Enrique Iglesias
Wokalistka: Aaliyah [*], Katy Perry, Rihanna
Zespół: The Rasmus
Aktor: hm, trudne pytanie...
Aktorka: Blake Lively, Demi Lovato
Serial: "Prison Break", "Brzydula", "Plotkara"
Piłkarz: Cesc Fabregas, Kaka, Alexandre Pato
Klub: Arsenal.
Przed telewizorem.
Dostaje szału, widząc, jak ktoś przy pisaniu ''opek'' olewa spację (taki podłużny klawisz pod literkami Z - M).
Ma obycie z blogusiami, ponieważ jej koleżanki ze starej szkoły wykazują nadzwyczajne zainteresowanie w kwestii zaśmiecania Internetu takimi właśnie ''dziełami''.
Wrzeszczy bez powodu, ponieważ przez 13 lat życia się do tego przyzwyczaiła. A wszyscy wiemy, że przyzwyczajeń tak łatwo się nie zmienia.
Wychowała się w środowisku gburów, sadystów i nauczycieli. (Ma nawet jeden okaz tego ostatniego w domu).
Ma skłonności do zawierania przyjaźni z osobami nieprzeznaczonymi do takowych celów, co odbiło się na jej psychice.
Koleżanki.

Zapiski Gosiulki z Aberdeen - Onet.pl Blog

Roku

            W niedziele w porze obiadowej w koncu pojawia sie wyczekiwany od rana syn. Matka widzac go z daleka mowi ; "myslalam ze juz o mnie zapomniales". Postal przy niej, jedzacej zupe, rozgladajac sie dookola, opowiadajac co nieco. Wymienili pare usmiechow. Po 5 minutach odszedl, konczac slowami "do zobaczenia za tydzien w niedziele".

 

Przez tlumione emocje zaslablam dnia pewnego i tegoz samego dnia wpadlam w  trans. Gdy zobaczylam farmera rozmawiajacego z zarzadca, w furii wybieglam na ganek i podniesionym, stanowczym glosem oznajmilam ze chce dostac moje pieniadze (caly zarobek za zbiory truskawek zawsze wyplacany byl na koncu pobytu) bo najdalej za 3 doby wracam sama do domu. Nastepnego dnia farmer sam pofatygowal sie do mnie z wiadomosia, ze jutro ksiegowa z rana bedzie miala gotowe moje rozliczenie. Zarzadca byl w szoku, bo dotychczas nigdy nikt nie puscil sie sam w podroz powrotna do Polski. Trzeciego dnia wieczorem zawiozl mnie do centrum wioski na przystanek. Wystawil moja walizke i odjechal.