O czym chcesz poczytać na blogach?

Porównanie telefonów

.. to ja podpalam niebo, dzięki mnie gwiazdy świecą ...

To jedno z najlepszych lekarstw. Wiem, co mówię, bo w czasach, kiedy nie byłem jeszcze emerytem okresy przymusowego celibatu były dominującymi w moim życiu. Cóż, raz ty dymasz, a raz pod wozem, jak to mówią. Jeśli notes z numerami różnych koleżanek jest nieprzydatny, przez fakt, że każda z tych dziewczyn jest zajęta (leczy kogo innego), nie odbiera twoich telefonów (zupełnie nie ma ochoty cie podleczyć), bądź jest zupełnie, absolutnie i do końca nieszczególnie atrakcyjna (lekarstwo niezjadliwe, lepiej cierpieć w ciszy), zawsze można uciec się do nowoczesnych mediów. Wchodzimy na którys z popularniejszych portali internetowych, do sekcji „randki” i klikamy na zdjęcie którejś panny, dobrze i.Wyrafinowany, zabawny, zadbany”.
Po wielokrotnym wczytaniu się w tą niekończącą się listę z trudem możesz dopasować do swojej osoby kombinację dwóch określeń z tej litanii. Dajmy na to, na luzie i przystojny. Albo otwarty i przyjacielski. W najlepszym wypadku przyjacielski i miły. No i pije, kiedy jest okazja. Ale, na Boga, kto wytrzyma porównanie z takim wyidealizowanym do cna mitem? Na pewno nie ty podczas przeżywania najgorszych chwil od dnia następującego po przedostatniej imprezie.
No i co to do kurwy nędzy znaczy „całuśny”?
Wizja seksu odpływa więc hen, ale zawsze można zwalić sobie konia, choć to wulgarne i nie na miejscu.
Podczas naszej walki muzyka.

Swierze miesKo Grr





2005-07-14 11:57:18 >> PRZYJACIEL...

PRZYJACIEL

Pospolity przyjaciel nigdy nie widział Twojego płaczu.
Prawdziwy Przyjaciel ma ramiona przemokłe Twoimi łzami.

Pospolity przyjaciel nie zna imion Twoich Rodziców.
Prawdziwy Przyjaciel ma ich numery telefonów w notesie.

Pospolity przyjaciel przynosi butelkę wina na prywatkę.
Prawdziwy Przyjaciel przychodzi wcześniej i pomaga gotować i zostaje dłużej, aby sprzątać.

Pospolity przyjaciel będzie zły, jak go obudzisz Twoim telefonem.
Prawdziwy Przyjaciel zapyta dlaczego to zajęło Ci tak długo.

Pospolity.
Osobie wierzysz, bo kochasz,
a przyjacielowi wierzysz, bo ufasz.
I tak, to się zgadza.. jeżeli kogoś kochamy, wierzymy mu na słowo.. to dlatego miłość jest taka trudna i tak wiele złego wprowadza do naszego na pozór "spokojnego" życia..
A przyjaciel.. mmmm to coś lepszego niż... całe pole marihuany dla.. ćpuna..heh wiem, troche nie za trafne porównanie.. ale przyjaźń, to także pewne uzależnienie.. tak mi się przynajmniej wydaje.., przyjemne uzależnienie. :]
Życie składa się z samych uzależnień.. od TV, internetu do... ćpania, alkoholu.. itp.. ( już nie będę tu demoralizować młodzieży.. :P..)

--->DZIĘKUJĘ ZA TO, ŻE JESTEŚ..
I,ŻE JA MOGĘ BYĆ.. {chociaż.

Hjuston, mamy Problem

Częściej tak siedzę. Tylko fitness - czytanie - internet - gotowanie.

Może to problem? Może ja TEŻ mam problem? Może nasze problemy mają ze sobą coś wspólnego?

Kolejny zawalony dzień: jego, bo zamiast pracować, odsypia. Mój, bo zamiast działać, leniwieję. Stwarzam jakieś pozory działalności - zrobiłam obiad, wykonałam kilka służbowych telefonów. Czuję, jakby nie było mnie w środku mnie. Działam, bo jestem tak zaprogramowana. Mam wrażenie, że mogę tak działać jeszcze długo. Tylko czasem budzi się we mnie myśl, że pewnego dnia mechanizm się popsuje i działać przestanę. I to, w jaki sposób się to przejawi, jest najmniej przewidywalne.

 

Nic to - obudzi się - i.

Sekund zostaną zdeptane ....

"Szczera" rozmowa o tym, że wyjście z domu o 2 w nocy po alkohol, jest pomysłem bezsensownym, w momencie, kiedy ma się w pamięci zeszłotydgodniowy występ, z drugiej zaś strony czekające w dniu jutrzejszym obowiązki - przekomiczna, jeśli można sobie wyobrazić, że gra się w kiepskim filmie, a nie w życiu....

Porównanie do matki męża - "bo ona też zawsze mnie ograniczała"  - zabawne do bólu brzucha. Przy czym ten ból brzucha wcale nie jest skutkiem śmiechu, bardziej płaczu.

Płacz. Płacz z bezsilności. Płacz z powodu parszywej wygranej - "ha! miałam rację, coś jest nie w porządku!". Płacz z powodu udowodnienia - po raz.

moj-meski-punkt-widzenia.blog

Łatwo lekko i prosto ale by było o`ki.

skomentuj (9)

12249 2005-07-24 22:34:54

Zapierdziel a w nocy z czwartku na piątek po godzinie snu pobudce o piątej rano z powrotem do kieratu, nastąpiło po południu zmęczenie materiału. Musiałem odpocząć od komputerów, netu, telefonów całej tej elektroniki która przyśpiesza komunikację a przede wszystkim pracy bym nie znienawidził tego co lubię robić. Ale pożary ugaszone choć nie lubię takich sytuacji za dużo stresu i nerwów mnie to kosztowało. Teraz spokojnie doprowadzimy wszystko do końca. Przez weekend zero myślenia, czysta fizyczna robota by dać odpocząć zmęczonej.

I co mi się spodobało. YvesSaintLaurent w tym momencie.
Wczoraj zajrzałem do sklepu z muzyką i natknąłem się na ATB „Seven Years” 1998-2005 Limited edition. Teraz słuchanie brzmienia, praca, spojrzenie na okładkę od czasu do czasu. Tak jak on Andre Tanneberger, moje BW „Seven Years” 1998-2005. Myśli błądzą przez te lata. Porównanie bez którego facet nie może czasami żyć. Spojrzenie za siebie by wiedzieć czy idzie do przodu czy tylko stoi w miejscu i traci czas.
On-przystojny brunet, Ja-paskudny blondyn.
Chyba ten sam lub zbliżony wiek,
On-ubrany w ciemnogranatowy garnitur w „paseczki”, Ja-mam nawet podobny ;)
On-dwudniowy zarost, Ja-dwudniowy.

...szukam szczęścia...

wtorek, 10 kwiecień 2007, 00:24

I co tu począć? Nie potrafię wybrać!! Obydwaj spadli mi jak z nieba...
Obydwóch poznałam w dziwnych okolicznościach! Mogę powiedzieć, że to jakby przeznaczenie i zbieg okolicznośći... Potrzebuję ich obu!!!...
Dlaczego nie można zrobić z dwóch jednego? A właściwie z trzech...

Komentarzy: 0 porównanie... poniedziałek, 09 kwiecień 2007, 00:03 niedziela, 17 grudzień 2006, 23:52
Jest cudownie! :) Boję się, że niebawem czar znów pryśnie, dlatego chodzę wokół Gwiazdor na paluszkach!
Komentarzy: 1 czwartek, 14 grudzień 2006, 22:31
Dziś odkryłam, że Gwiazdor sprawdza mi telefon! A to oznacza dla mnie jedno... :)