O czym chcesz poczytać na blogach?

Poparzeni kawą trzy

Clara

I przyłożysz go do ucha, tak jak to robisz zazwyczaj.

Wyniki badań naukowców ze szpitala Henry'ego Forda w Detroit wskazują, że aż 70 procent
z nas trzyma komórkę prawą ręką przy prawym uchu i to oznacza, że dominuje u nich... lewa
półkula mózgu.
 Naukowcy z Detroit dowodzą, że.Clara

Komentarzy: 14 Oddaj głos na Poparzonych! 2012-02-20
i oddania głosu na Poparzonych!
Dla przypomnienia parę słów o Zespole
znajdziesz tutaj: http://www.poparzeni.pl/

.
Monika i Albert Niematerialny ajednakromantyk Pawełek Tymo :))) Bardzo ją lubię... Nieoznaczone Słowa i linie Clara :))) - poezja tamirian Poparzeni Kawą Trzy sylviiart Fish

.:marcin.sikorski.portfolio:.

Zygmunta Baumana, Nica Newmana i Piotra Sztompki) (zobacz)
.
Galę uświetnił zespół muzyczny złożony z… dziennikarzy RMF FM i Radia Zet czyli “Poparzeni Kawą Trzy“:
.
.
Całość to oczywiście wspólne dzieło całego zespołu MediaTorów –.

Przez życie... - Onet.pl Blog

Jeść, wbić w coś zęby czy też może lepiej.... z trzaskiem zamknąłem lodówkę, coś w niej uderzyło raz i drugi, chyba coś spadło.... a tam, będę się martwił wieczorem. Po otwarciu szuflady z nadzieją patrzyłem na słoik z kawą... jest, czy nie ma, próbowałem sobie przypomnieć czy chowałem go pustego czy może coś w nim jeszcze jest. Starczy na filiżankę czy się wścieknę i zacznę kląć sam na siebie że schowałem puste coś bez niczego w.Że nikt mi nie powie nic na temat zawartości naczynia z czarną nakrętką, w jednej chwili wyszarpnąłem je gwałtownym ruchem i przysunąłem do oczu napis ''espresso'' – morda mi się roześmiała bo wewnątrz były jeszcze dobre trzy łyżeczki kawy. Zagotowałem wodę, a proszek wsypałem do filiżanki, w międzyczasie zastanawiając się czy miałbym coś do zagryzienia odpowiedniego na tą chwilę, doznając olśnienia nie patrząc przesunąłem prawą ręką w.Stonowana muzyka, ale teraz nie chciało mi się już podnosić żeby coś włączyć, gapiłem się w piankę na kawie i czekałem aż troszkę przestygnie, nie lubiłem gdy była zbyt gorąca, nie było w niej czuć wtedy smaku a jedynie poparzony język... ble. Machnąłem dłonią nad filiżanką i mały obłoczek pary zatańczył nad czarnym płynem... tak... pomyślałem... machaj łapą i wylej, najlepiej na siebie. W myślach skarciłem samego siebie po czym.

my chemical romance - Onet.pl Blog

Głębokie. Jak na mój gust troche koślawe, ale iskra, która się w nim czaiła całkowicie mi to przysłoniła. Nie wiedziałem skąd, ale gdzieś już widziałem taką iskre w oku. Nagle zdałem sobie sprawę z tego, że na kolanach trzymam portret dziewczyny, z pełnymi ustami, zgrabnym nosem. W policzkach miała dołeczki, no i ten błysk w oku. 'No tak...' pomyślałem i wyrwałem kartkę, zgniatając ja i wyrzucając na podłogę. Dziewczyną z portretu był nie.
-Jaką pijesz? Nie zwróciłem się do niej bezpośrednio, nawet nie spojrzałem jej prosto w oczy. Jedynie kątem oka zobaczyłem, że obdarowała mnie jednym ze swych rozbrajających uśmiechów. Przejęła ode mnie miarkę z kawą.
-Ręce ci się trzęsą, może ja to zrobię. Wyjaśniła i nasypała sobie do kubka starannie odmierzoną ilość ciemnego, aromatycznego proszku.
Rzeczywiście coś w tym było. Lecz nie chodziło jedynie o ręce, na całym.Za naszymi fanaberiami i kolejnymi szalonym pomysłami, wspierała i po protu była.
 Zamknąłem drzwi pokoju i ruszyłem schodami na górę, do kuchni w celu konsumpcji śniadania.
-Zostaw to synu, zostaw, bo znowu się poparzysz. Tym razem głos mamy wskazywał, że równiez była na skraju załamania nerwowego. Do końca nie była pewna, czy ma pozwolić Mikey'mu na ten wyjazd, ale tez nie chciała go ograniczać. Poza tym strasznie się o niego.

"The Beautiful is empty, Beautiful is free, Beautiful loves no one." - Onet.pl Blog

Mnie choć tak bardzo tego dnia pragnęłam spokoju. Wybraliśmy się do jednego z przyjemniejszych i romantycznych miejsc w mieście ale ja nie potrafiłam się odprężyć. Przeżuwałam ciasto kawałek po kawałku i nerwowo zapijałam kawą tak jakby to był mój ostatni posiłek. I był ostatni, ale przecież nie zatruty..
***
Egoistka
Godzina piąta, minut trzydzieści to była pora, o której Ana zwlokła mnie z łóżka. Byłam jeszcze bardziej.
Spał. Nic dziwnego. Tylko szaleńcy wstają po trzech godzinach snu. Albo anorektyczki. Bo to nie jest jedno i to samo. Pozwoliłam sobie na prysznic. Strumień ciepłej wody niczym bicz zadawał mi ogromny ból. Ciało miałam jakby poparzone, a mimo tego czułam przeraźliwe zimno. Tego dnia pobiłam chyba rekord czasowy jeśli chodzi o próbę ukrycia się pod ubraniami. Trzy bite godziny bezowocnego siedzenia przed szafą, nie licząc wiadra wylanych łez. On.