O czym chcesz poczytać na blogach?

Poetyka

sephirothek.blog

Do którego, niestety, dostać się już nie mogłem. Chcąc nie chcąc, rad nierad, zapaliłem kilka świeczek i zacząłem się pakować. O siódmej czterdzieści rano siedziałem już w pociągu powrotnym do Wrocławia.
Jest dobrze, materiał przerobiłem niemal w całości, ale zauważcie, drodzy Czytelnicy - świat nie chce, żebym zdał. Ludzie umierają pod torami, szaleją wichury, elektryczne macki chcą wszystko usmażyć, panowie w elektrowni mają zdanie typu: "Pierdolić, mamy wieczorem jeździć? Poczekają sobie do jutra". I chyba trzeba światu pokazać, że NALEŻY mi się zdanie tej poetyki. Całej reszty pewny nie będę, ale poetyka musi jutro pęknąć.

  21:42 (wszystko raz jeszcze)
  No dobra, przerobione dwadzieścia pięć tematów z dwudziestu siedmiu. Starczy, kurczę. Na egzaminie padną trzy pytania - jakie jest prawdopodobieństwa, że dwa z nich będą należeć do tej nieszczęsnej parki, której nie umiem? Przypominam sobie ostatnie dni i, szczerze mówiąc, nie wiem - niczego nie możemy być pewni :D

skomentuj (0)

Sesja 2.3 2011-06-24 12:23:44

24 VI 2011
   12:19 (Evangelion, odcinek 9)
- Panie Adamie, pana stać na więcej.
To.

e-niebieskooka.mylog.pl - mój dziennik internetowy

I dużo nieznanego wokół. Bywa lepiej, ale niestety rzadko ostatnio. W takich lepszych chwilach zastanawiam się, czy to nie żart... Może sama sobie wymyśliłam, że czuję się inaczej. No ale nie, tak nie jest.
W żołądku się ściska, jem mniej. Albow ogóle mi się jeść nie chce, albo nagle czuję, że jestem głodna.
Mam wrażenie, jakbym żyła w jakiejś zupełnie innej rzeczywistości, której wielu nie rozumie. To powoduje, że najchętniej spałabym często. Przynajmniej wygodnie i bezpiecznie. Są osoby, na których mogę polegać, są miejsca, w których czuję się bardziej "normalnie".
Jutro zaliczenie z k j p... I poetyka aż 1, 5 godziny.
O domu w ogóle nie myślę, bo prawie namacalnie czuję, że na razie tam być nie mogę. Coś mnie odpycha, choć tyle wspomnień wiążę z tamtym miejscem. Przejeżdżałam niedawno przez Iławę i do głowy przyszło mi dużo myśli. Dlaczego tak się życie potoczyło? Po co mi to wszystko?
Zaraz idę spać, bo senność mnie ogarnęła właśnie. Z resztą ile można pisać o jakimś dziwnym stanie.! A no można, przynajmniej staram się nazwać a więc i zrozumieć to, co tak trudno określić.
Tak, jakbym tonęła i nie mogła się uchwycić tej przysłowiowej ostatniej deski ratunku. Takie zawieszenie w.

opinia.blog - mw

Modą na duchowość według własnego klucza. Trzeba mieć tego świadomość i umieć odróżnić ziarno od plew, czyli duchowość od płytkiej poetyki i zwodniczej filozofii."

Sprytne. To coś podobnego do znanego powiedzenia H. Forda: możecie mieć samochód dowolnego koloru, pod warunkiem, że będzie czarny. Czy należy odróżnić duchowość od poetyki i filozofii dlatego, że są to zupełnie odrębne kategorie, czy dlatego, że duchowością obdarowuje Bóg? Bo jeśli to pierwsze, to co do tego odróżnienia ma Bóg? A jeśli to drugie, to co maja powiedziec ci, którzy nie uważają duchowości za dar w jakikolwiek sposób inny niż poetyka lub filozofia? Tak czy inaczej, wydaje się, że ten wpis zaklada odpowiedź. Prawie tak, jak to zrobił Henry Ford.

skomentuj (8)

Manipulacje PiSmaków. 2007-02-12 12:24:55

Często pojawiają się głosy, że dajemy sobie wmawiać tematy dyskusji, rzekomo nieistotne, zastępcze. Np. lustracja, dekomunizacja, de-peerelizacja. Myślę, że to ważne tematy. Problem w tym JAK O NICH MYŚLIMY. I właśnie sposób myślenia o nich narzucają nam PiSmacy, którzy manipulują, oszukują, odwracają kota ogonem - na potęgę.

T. Zdort w „Rz” z 7 bm..

Dojrzałym w Niedojrzałości Swojej, Idę (w Chodzie) Chodem Łakomym na Chodzenie Swoje

(0)

VI. 2008-06-29 23:53:27

     Dzisiejszy wynik z egzaminu ostatniego ostatecznie rozwiał wszelką nadzieję. Pedagogika na 3. Trója umniejszająca średnią moją z 4.5 do 4.125 , natomiast średnią doktorancką (musi wynosić przynajmniej 4.0) zbiła mi do 4.25. Złe to i nierozsądnie się stało, niemniej ocena jak najdobitniej sprawiedliwą - pozwoliłem sobie na bryk - bryk niezbyt widać docyzelowany. Uczciwość w moim przypadku zawsze popłaca, a przez wszelkie cwaniactwo dostaję explicite nauczkę. Gramatyka na 4.5, poetyka na 5.0, literatura na 4.0, filozofia 5.0. Rok ten udowodnił, że przezorność wymaga pielęgnacji, a zacięcie lub trafniej zapał - zrewidowania.. Stymulować trzeba esprita. Jednak poprawiając filozofię (z klęski jaką miałem okazję zasmakować 4.0) pod moim adresem z ust Pani doktor: "Widzę w panu doktora.", "Trudno będzie mi się z panem rozstać.", "Zapraszam na pogawędki po wakacjach", "Powinien się pan wybrać na filozofię." - A o kim rozmawialiśmy...a o kim mogliśmy...? Gombrowicz - Buber, Jaspers, Sartre, Camus, Heidegger, marksizm,.

bss

Miało czas). Kiedyś nie widziałam tej granicy; teraz wiem, że nikt nie ma paszportu na jej przekroczenie. Chcę tylko uczyć sie na błędach, nie powtarzać tego, co tak boli. Truizmy. Teoria to jedno. Praktyka - drugie.

Komentarzy: 1 Jakby to ująć. 2006-12-14    Pracę nareszcie, cudem...pomyślnym zrządzeniem losu...jego darem- n a p i s a ł a m. "Poetycki spacer po kawiarniach literackich w wieku XVIII" jest na pewno wdzięcznym tematem, ale weź człowieku rozwiń skrzydła, kiedyś niedospany i nieskupiony. Jakby to powiedział mój kolega z roku: O zgrozo..., z akcentem na drugie "o" w "zgrozo". Dodam, że tego zwrotu używa on po co drugim wypowiadanym słowie, co zwiększa dramatyzm rozmowy z nim. Doktora zawiodę i swoją reputację na literaturze oświecenia popsuję, ale ważne, iż z obowiązku się wywiązano ;). Apropo poczucia obowiązku: dlaczego odwiedza mnie ono tak rzadko? Nauka leży.