O czym chcesz poczytać na blogach?

Płaszcze zimowe

wmajtkach

Wibrujac shirtami z odręcznymi rysunkami oraz gadżety z przymrużeniem oka okulary, chusty i zabawne torebki. Pamiętajmy też tym, aby obwód stanika nie był cm mniejszy niż obwód pod biustem, tym, że miseczka zasięgiem obejmuje całą pierś. Po zakończeniu roku często dostać można płaszcze zimowe wiele taniej. Adnego gorsetu, jednoczęściowa, pod spód włożyłam tylko pas wyszczuplający, który wówczas i tak nosiłam ochrona brzucha po i wyglądałam. Możesz ją zmienić w prawdziwą uczę dla zmysłów. Dla naszej się nie nadaje, taki koncept wywołuje raczej zadowolenie.

.....:::::Lily Potter:::::..... - Onet.pl Blog

O ile to nie przeszkadza

-Oczywiście, że nie –odezwała się babcia- zostaniesz tu dopóki nie wrócicie do szkoły

-My już musimy iść-rzekł Fred trzymając za rękę Angelinę. Byli już ubrani w płaszcze zimowe, a obok nich stały kufry

-Musicie? –zapytała M.Weasley

-Pojutrze muszę wrócić do pracy a mam jeszcze trochę do załatwienia-wytłumaczyła Czarnoskóra

Młodzieżowy Ruch Rycerstwa Niepokalanej w Grudusku

Niedziela Palmowa (28 marca) - nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: "Hosanna Synowi Dawidowemu". O uroczystym wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy piszą wszyscy czterej Ewangeliści. Samo to świadczy, jak wielką rangę przywiązują do tego wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa.

Zimowy tydzień modlitwy i radości

W dniach 1-6 lutego w Niepokalanowie Lasku odbywały się zimowe rekolekcje MI. Prowadził je o. Ryszard Żuber, prezes narodowy MI, funkcję moderatorki pełniła znana wielu laskowiczom Marta Zając z Łodzi, natomiast o zdrowie wszystkich dbała tradycyjnie pani Krystyna Strzelczuk, która miała wyjątkowo dużo pracy.

..stopić serce zimne jak lód i odnaleźć ognistą duszę.. - Onet.pl Blog


08 listopada 2008
Odcinek 21 - "O tobie już nie powiedziawszy..."

Wróciłam z pobliskiego stoku zimowego. Tata był jak zwykle ze mnie zadowolony. Zrobiłam kilka sztuczek na snowboardzie, a kiedy deska wraz ze mną upadała na powierzchnię, puszysty śnieg obijał mi się o policzki. Byłam cała mokra, więc pierwsze co zrobiłam wracając do domu, to wysuszyłam wszystkie ubrania..

W policzek i wnosząc walizki. Podała mi też kilkukilogramowy płacz i beret. To samo reszta. - Jeszcze pomyśleć, że to siedemnastolatki i mniej i więcej! Cholera. Natala kawę mi zrobisz córuś?

- Tak mamo - odpowiedziała odchodząc na chwilę od indyka. Ja odniosłam płaszcze, a nagle czułam, iż ktoś mnie chwycił. Odwróciłam sie i zobaczyłam kuzyna. Siedemnastolatek o blond włosach śmiał się niewinnie biorąc mi połowę ubrań.

- Pozwól, że wyręczę taką słabiznę.

- Przymknij dziób, Harry.

nie- i pamiętnik - Onet.pl Blog

Swoją obecnością nie lada niespodziankę, a co uwazne dziennikarskie oko natychmiast wychwyciłoby. W końcu to nic, że nabieramy się na ten chwyt co roku. Bo zima jak mało kto - zaskoczyć potrafi.

A jak zima - to wiadomo - zakładamy ciepłe czapki, berety, chustki, szaliki, rekawice, płaszcze, płaszczyki, kozaki, kozaczki, kalosze, grube swetry i skarpetki, golfy, nauszniki, kaptury, puchowe kurtki, kombinezony i wszelkiego typu "gacie na wacie", co by się nie dać tak do końca srogiej Pani Zimie wykiwać. Oczywiście pod warunkiem że nie zaskoczy nas właśnie w naszej.

A główną alejką tych wszystkich "miast" - kroczy usmiechnięta, acz nieco skwaszona, ubrana, acz ciut zziębnięta, stapająca z gracją, acz ciut przygarbiona, zahartowana, acz z kapką u nosa (co ma się rozumieć elementem jest uroku przydającym) - Zimowa Dama. Acz - miast kroczyć niepostrzeżenie - ócz wszystkich spojrzenie przykuwa. 

A gdy stopnieją śniegi, Zimowa Dama do szafy schowa "zimową" apaszkę, żakieto-płaszczyk, co by na przyszły rok nie dać się już tak perfidnie zaskoczyć, gdy znów projektanci ubrań nie zbudzą się w ten niecodzienny czas z zimowego snu...

Mycha (22:43)

Country Girl

środa, 05 stycznia 2011
Dziad i baba...

Był sobie dziad i baba… nie tak znów starzy oboje;-)

Pewnego zimowego ranka obudzili się – sami z siebie – wyspani, dziwnie wypoczęci, choć późno w nocy kładli się spać. Spojrzeli najpierw na siebie, oczami trochę zaspanymi lecz mimo to pełnymi miłości. Wdzięczni za siebie nawzajem. Wdzięczni za to szczęście, którym ich los.

Powraca oknem. Ruda ma generalnie w nosie jakiekolwiek zasady, panujące w domu. Nie szanuje nikogo ani niczego. Chciałoby się rzec – „ach, ta dzisiejsza młodzież…”.

Ulubione miejsca Rudej to:

- szafa z zapasową pościelą
- przesuwana szafa na płaszcze
- kabina prysznicowa (i tu uwaga: sama sobie otwiera NOSEM drzwi do kabiny)
- kosz z bielizną do prania
- szuflada z apaszkami
- pralka (włazi do bębna!!!)
- półka na dvd
- spód fotela – to miejsce pomiędzy siedziskiem a sprężynami fotela