O czym chcesz poczytać na blogach?

Placebo meds

out-of-body blog


When you're here I see something rotten
The stinks
Are here
It's guaranteed all is forgotten
Tell me
Tell me
It's clear
Perhaps you have forgotten
Don't fear..." Something Rotten by Placebo

Sonia dziś spędziła bardzo miły dzień.najpierw przyjechał do niej jej mąż i uczył mnie historię,przynajmniej przez chwilę.Potem oglądali "włamanie na śniadanie".Następnie do nich dołączyli DJ i Baryua,i.Placebo 06.07 w Gdyni.
Jak przy każdym naszym spotkaniu na którym jest aparat błysneło wiele świateł flesza od aparatu i jeszcze więcej zdjęć zostało skaswoanych.Sonia także poprosiła DJ żeby przyniusł jej nową płytkę "Meds",która swoją premierę będzie miała 13.03.Sonia uważa że nowa płytka jest boska,jest dużo w niej nowych dźwięków,ale też jak zawsze vocal i gitary są bezbłędne.No i jest też taki swoisty powiew Placebo...
Cóż będę.

Blog Bezmiar Oniryczny

Komentarzy: 0 "Baby did you forget to take your meds?" - Placebo ("Meds") 2007-03-28    Pastylki szczęścia... (którego nie ma?)

it's grey in here

Przynależności do społeczeństwa zostało zmiażdżone zdaniem ‘Zawsze byłaś outsiderem’…. Generalny...źle ze mną.
I sorówka parówka, że to wszystko takie nieskładne ale...(patrz: tytuł)

W tle:
Placebo ‘Meds’
Dawid Gilmour ‘On an island’
a tak ‘buntowniczo’ to CKOD 2







Link 28.04.2006 :: 22:56 Komentarzy: (2)
Confused

Together we stand, divided we fall.

Sens. Wszystkie krzywizny zostały naprostowane /czas to doskonały lekarz/. Cieszę się, że Ci się układa. Naprawdę.
3.
Szkoda, że nie chcesz spełnić tej jednej mojej prośby.

baby... did you forget to take your meds?

Po co prozac, skoro wystarcza placebo?

Tego się nie spodziewałam. W pewnym sensie popsuło to moją koncepcję. Bo ułożyłam sobie, że zimno i niebyt. Zaczynałam się przyzwyczajać. Trochę żal.
Zmusiłam się do chwili zastanowienia, wyciągnięcia.

LINKIN PARK!!! Oh My Love... And another rock band:D - Onet.pl Blog

Brian zaprosił Stefana na swój wieczorny występ (grał wtedy nomen omen z Stevem). Stefan tak zachwycił się głosem Briana, że po występie postanowili założyć zespół i nazwali go Ashtray Heart, jednak szybko przemianowali się na Placebo. Początkowo grali do automatu perkusyjnego, ale niespecjalnie im to odpowiadało i wkrótce dołączył do nich perkusista a kolega Stefa – Robert Schultzberg,  którego od czasu do czasu wymieniał Steven Hewitt (z nim nagrali. po nieco bardziej żywe i optymistyczne Sleeping With Ghosts. Mimo flirtów z elektroniką,Trip hopem i hip hopem muzyka Placebo zachowuje swój stricte rockowy klimat, czego dowodem jest powracająca do ich korzeni, bardzo gitarowa płyta Meds. Wielu sądzi, że sukces zespołu w dużej mierze jest efektem znakomitych tekstów, które odnoszą się do przeżyć Briana Molko.

Myślę, że tyle historii wam wystarczy. :) Mogę jedynie jeszcze dodać co-nie-co od siebie..

kopytko

Się po prostu nie da. Skupię się więc na tym jednym, który powyżej został zastąpiony słowem EKSTAZA.

Ale przedtem - mała dygresja. Trudno mi uwierzyć bowiem, że nie napisałam tu do tej pory jeszcze nic o “Meds” Placebo. Płytę tę nabyłam zaraz po jej ukazaniu się, w akcie szaleństwa wydając sto zło (sic!) na wersję z full wypasem. Słuchałam jej po raz pierwszy w przestronnym mieszkaniu przy al. Krasińskiego, usilnie dekoncentrowana przez pewną.

lost-inside-myself - Onet.pl Blog

Impuls szaleńczej radości wywołał we mnie ukochany utwór special K(i to fantastyczne uczucie, kiedy z całą publicznością śpiewaliśmy przerywnik "parapapa pararara"), ale też special needs, i know, taste in men, song to say goodbye, meds, blind, bionic... i sztandarowe every me every you i bitter end... wspaniale wyszło im twenty years... ale najcudowniej zagrali running up that hill; nie przypuszczałam, że w ogóle to zagrają, przecież to cover, ale chwycili mnie tym.

coś wspaniałego, spełniać marzenia w ten sposób, bawić się na wymarzonym koncercie... aż do teraz czuję nieokreślone uczucie euforii, radości, wciąż nie mogę uwierzyć, że tam byłam, że widziałam i słyszałam na żywo placebo... to zabawne, rano, kiedy otworzyłam oczy, natychmiast pożałowałam tego, bo to oznaczało, że koncert mam już za sobą i poczułam nieokreśloną tęsknotę i myśl w głowie "chcę jeszcze raz". to jak narkotyk. a uczucie.