O czym chcesz poczytać na blogach?

Pizza hut

Grypa666's Blog

    Calej okazalosci

    Odpowiedz
  • mgrabas powiedział/a

    PIZZA HUT – SILIKON

    Napisał Sekrety WIADOMOŚCI DNIA gru 27, 2009
    Silicone Based Chemical in Pizza Huts Cheese is Polymethylsiloxane. Artykuł dostępny na stronie http://xmb.stuffucanuse.com/xmb/viewthread.php?tid=4855

    Jeżeli lubisz piccę i nią się zajadasz szczególnie w PIZZA HUT musisz to wiedzieć!. Piccy podstawowym produktem jest ser, który.

  • Blog Filipinki

    Z nim normalnie rozmawiam. Uniósł się honorem, poszedł po drugie pół litra. No ale z tej drugiej połówki to już niewiele pamiętam :P

    Potem było wino na spirytusie, droższe o 2 zł, od tej siary, w takich dużych zakręcanych butelkach. Różne smaki. Wypiłam z Wiktorem kilka takich dużych butelek.

    Etap piwa przeszłam pracując w Pizza Hut, gdy się chodziło na bulwar w Gdyni i siedziało do rana. A rano znowu do pracy. W Pizza Hut nauczyłam się też pić pysznego mixa Sofii z sevenapem i cyrtyną. Wchodzi lekutko:)

    Odkąd jestem w .at pijam w śladowych ilościach. No czasem jakieś winko do obiadu, czasem jakiś sekt z Anią.

    Nigdy nie było tak, że się musiałam.

    anikoda.blog

    Plaga bedzie trwac od 4 do 27 maja

    - zniecierpliwiona:

    nie moge sie juz doczekac wakacji a konkretnie wyjazdu do Wloch w czerwcu i do Polski w lipcu... no i te wyjazdy to pewniaki a nie jakies tam Las Vegas, ktore nie doszlo do skutku



    2004-04-17 05:49:52 skomentuj (1)



    Project: Pizza Hut

    Pewnego dnia, jeszcze przed przerwa swiateczna, Daniel przyniosl ze szkoly karteczke z informacja dotyczaca projektu, nad ktorym pracuje klasa. Otoz dzieci (6-ciolatki) mialy przedstawic za pomoca makiet ulice Beechmont. Dzieci (ponoc) wybieraly sobie budynki, ktore beda wykonywac i Danielowi w udziale przypadla Pizza Hut. Oczywiscie biedak nawet.

    Moje marzenia

    Kolejne dni to spotkania u Ciebie , u mnie... oglądaliśmy filmy, były spacerki...

    26 sierpień... to kolejny wyjazd do Poznania... byłaś Ty, była też Twoja siostra... Myśle że podobał się wyjazd... połaziliśmy po mieście... były fotki które mamy na pamiątkę... mały obiadek w Pizza Hut, krótki pobyt na Maltą, Nio i Kinepolis... heh myślę że bez tego punktu programu nie będzie wizyty w Poznaniu... jesteś za ?? Heh Myśle że tak...

    28, 31 sierpień... wspólne spacerki... bywałem ja u Ciebie... Ty u mnie... cóż więcej powiedzieć...

    chmureczka.blog


    Ale jestem rozdziamdziana.

    skomentuj (9)

    Uwaga, uwaga. Pociąg expresowy z Warszawy do gdzieś tam. 2004-02-09 21:45:29

    ...
    Dziejszy dzień sponsorowany jest przez literkę D., która wyciągnęła M. z 90 groszami w kieszeni, na niezwykle oryginalny obiad w postaci pizzy.
    Dzisiejszy bankrut w najbliższym czasie obiecuje się zrewnżować, gdyż już za 40 minut powraca ma rodzina z wszelkimi kartami kredytowymi i gotówką w portfelu. Hurra. Znów będę miała kogo dręczyć.

    A teraz panśtwo uśmiechną się ślicznie i zrobią papa. Gratulacje! Tak, dziś jest wasz szczęśliwy dzień. Bowiem ogłaszam wszem.


    Wiesz, tak bardzo bym chciała by było jak wcześniej.
    Tak bardzo.
    Mam ochotę na napisanie długiego listu.

    Dziękuję.

    PS. E. proszona o natychmiastowy telefon tuz po powrocie z zakupów.

    skomentuj (4)

    Tu miał być inteligenty tekst dostrzeżony w Pizzy Hut. Zapomniałam jaki. 2004-02-15 21:30:40

    ...
    Dzisiejszą niedzielę spędzam miło, uroczo wręcz. To dzięki niej przypomniałam sobie o swym pechu do kwadratu, o inności i szczęściu do zboczeńców.

    Jeśli ktokolwiek, któremu nie znana jest M. osobiście, zechciałby dziś ją poznać, dojrzeć ją można było w.

    Rukh's cave ...

    Kumpla ktory sie troche zdziwil widzac mnie na tym meczu a moze to z powodu tego ze widzial tam nas ? hm.. nie wiem co go bardziej zaskoczylo. potem spacerkiem poszlismy do rynku wyhaczajac po piwie w monopolu. na rynku 'ja' zrobilo sobie 'profesjonalna' dziare ochrzczona jako 'modliszka'. to byla wazka tyle ze bez spodnicy czyli modliszka. no nvm. potem wyladowalismy w pizza hut.. gdzie zjedlismy pizze po ktorej ledwo sie ruszalismy, ale dostalismy 2 szklaneczki pepsi... :) po powrocie do domu mielismy zamiar obejrzec asterixa ale "ja" po paru minutach widzac zjebane napisy uznalo ze.. idziemy spac.. no to poszlismy spac z dala od okna z winda. no i nastal dzien rozstania. bu. "ja" musialo bo mialo prace :/, nie dosc ze chujowa to musialo.

    Frywolne i spontaniczne myśli błąkające się w mojej głowie + moja opowieść... - bloog.pl

    Po długim(i wyczerpującym) pisaniu,Kakashi,pomimo wielogodzinnej pracy nie był zmęczony,ale...głodny.Spojrzał na zegarek(bardzo głodnym wzrokiem....)
    -5:59...Chwila!6:00!Ach,jak babcię kocham,zjadłbym sobie pizzę...Hmmm...Przecież Haku mówił,że Pizza Hut jest czynna od 6:00!Ale jest tak daleko...10 km...E tam!Pocieszę się rabatem z testamentu Haku(Haku postanowił dać mu rabat)...-i czym prędzej pognał do Pizzy Hut!O 7:32 był na miejscu.Pchnął drzwi.I nic.Drugi raz.I znowu nic.Spojrzał na rozkład godzin otwarcia
    -Od poniedziałku do czwartku - 6:00 do 23:30
    Od.