O czym chcesz poczytać na blogach?

Pistolet do malowania

Pamiętnik Zranionej.. - Onet.pl Blog

Lubią powtarzać ofiarom, że czas leczy rany, tak jakby czas był wielkim lekarzem. Po sześciu latach rozmyślań mam na ten temat inne zdanie. Czas to taki facet w wesołym miasteczku, który maluje ludziom obrazki na koszulach. Z pistoletu do malowania wylatuje rzadka kolorowa mgła. W powietrzu unoszą się pojedyncze krople, czekając, aż trafią na miejsce przeznaczenia. Gdy wreszcie cały proces dobiega końca, na koszuli powstaje jakiś bohomaz. Podejrzewam, że ktokolwiek kupuje.

Życiowy blog

Ale ogólnie jest dobrze.

Jak by sie ktoś chciał zapytac dlaczego nie składałem papierów na jakies publiczne to odrazu odpowiem, że po prostu nigdzie bym sie nie dostał bo troszkę olewałem naukę w szkole średniej i nie mam za dobrych ocen na koniec.

Pozdrawiam wszystkich i jak ktoś chciałby zaproponowac jakąć pracę we Wrocku to nie ma sprawy prosze o kontakt na maila :P 2004-07-04 00:53:59
Dostała się na te praktyki i troszkę się pomieszało, sam nie mogłem zacząć malowanie a czas leciał w domu ojciec już się zaczął wkurzać, że nie chcę iść do pracy a ja nie mogłem iść bo z dnia na dzień zmienialiśmy plany co do malowania i nie wiedziałem kiedy zaczniemy i czas leciał a jak dostawałem ochrzany, że mogłem już to zrobić dawno tylko, że mi się nie chciało itp. No i tu powiem, że ma tu rację nie chciało mi się ale chodziło też o to, że nie.Inteligentną osobą a nawet bardzo, dobrze jej idzie na studiach, w szkole średniej zresztą też, pewnie zawsze dobrze jej szło a ja co tu mówić podstawówka średni uczeń zachowanie bardzo złe chcieli mnie wywalić za próbę zabójstwa(pistoletem breloczkiem, to nie ja strzelałem:) ). Szkoła średnia zachowanie też nie za dobre o średniej nie mówię bo za wysoka nie była też średni uczeń na lekcję nie chodziłem bo mi się nie chciało i takie są tego teraz skutki..

Trzy dziewczyny, którym spełniły się najskrytsze marzenia...;

Do Nerazzurich. Mecz także minął bardzo szybko. Zakończył się wynikiem 3:1 dla gospodarzy. Jak już postanowiłam, od razu po końcowym gwizdku ruszyłam w poszukiwaniu piłkarzy Lazio. Szybko dorwałam Simone. Gapił się na mnie jak ciele w malowane wrota. Z wywiadu nic ciekawego się nie dowiedziałam, za to autografy rozdał bardzo chętnie. Dziesięć razy grzecznie odmawiałam mu spotkania w kawiarni. Ysz ten Simone. Wdał się w brata, nie ma co. Macho jakich mało. No nic, z.Alberto musi przyjechać. Musi. Chociaż... w razie czego lepiej sobie zrobić jakiś plan.. jeśli nie przyjedzie. Muszę coś znaleźć. Na pewno w tym pokoju jest coś, co może mi się przydać.
Wstałam z łóżka i na palcach podeszłam do szafek. Nic nie było. Kompletnie wyczyszczone. Obejrzałam dokładnie ściany, na tyle, na ile pozwoliła mi widoczność. Żadnego ukrytego okna ani przejścia. Sprawdziłam łóżko. Tak samo – nic. Ale... chwila moment. Pod łóżkiem.Ja czy on.
- Spokojnie – odezwał się któryś z policjantów. – Puść dziewczynę. Chyba nie chcesz pójść siedzieć za morderstwo pierwszego stopnia?
- Stul pysk!! – wydarł się Luca przyciskając coraz mocniej pistolet do mojej skroni, aż poczułam pulsujący ból w tym miejscu. – Jeśli ktokolwiek się ruszy pozabijam was! – pomachał bronią przed moimi oczami. Poczułam jak szarpie mnie do tyłu... Zamierzał uciec! A ja miałam być jego.

Zbiór opowiadani Fantasy i Wampira - Onet.pl Blog

imię:Monika
pseudonim: Dark Fidet
miejsce zamieszkania:Konopiska
Zainteresowania: muzyka(rock,dance,hip hop), anime, malowanie i pisanie opowiadań
E-mail kontaktowy: fidet@onet.eu



Imię: Krzysiek (Kris)
Pseudonim: Necroman i Kris
Miejsce zamieszkania: Czestochowa
Zainteresowania: Ksiazki, Muzyka, Film, RPG
E-mail:.

-Ej, ej chciałem cię rozbawić a nie zasmucić.-powiedział nachylając się nad moją twarzą i wpatrując się ciekawie na mnie Loki.

-Ty i twoje durne dowcipy i te fantazje.-powiedziała Alison dłonią uderzając w tył głowy kiepskiego dowcipnisia.

-Ej, to bolało. Kurcze kobieta mnie bije.

Ostrą amunicji. Ale nawet ślepakami mogłabym wyrządzić nie małe szkody z odpowiedniej odległości.-dokończyła, po czym obróciła się przodem do drugiej dziewczyny i otwierając oczy z wielką powagą na twarzy przyłożyła koniec lufy pistoletu do czoła swej kompanki. Tamta zamarła z przerażenia. Nawet przestała oddychać przez moment.

-Już i tak jesteś jedną nogą w.