O czym chcesz poczytać na blogach?

Pippin

olga-p blog

Tylko ze z jakies 45 minut gadałam sobie z Kasionem pod jej blokiem.
Kasion mam nadzieje że się wyrobiłaś spokojnie na Francuski :)
no to juz chyba wszystko
papaty Olga

2004-03-16 16:55:48 skomentuj (1)


Moja wymażona (ponoc) randka
Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic Mleko i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' Truskawki ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Pippin ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' Victorii '!!!! Pippin spojrzal i powiedzial 'uwielbiam Truskawki ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Pippin , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie Kupować! Po miłej rozmowie, Pippin zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, Kociaczku' powiedzialas.

MACONDO

16:14, macondowo , liRymy
Link Komentarze (1) »
niedziela, 23 sierpnia 2009
cz. 10/10 Drużyna Pierścienia - streszczenie filmu wierszem

91. Kulminacja. Kto ma paść, ten niechybnie padnie.
Aragorn dobył miecza, tnie po mordach ładnie.
Frodo z pierścieniem wieje, Legolas szyje z łuku
Gimli rieza toporem. Dużo krwi i huku.

92. Zacni Merry i Pippin całkiem poszaleli,
Naprzeciw orkom wyszli i skakać zaczęli.
Co im się nagle stało? Proszę mnie nie pytać...
Wygląda na chorobę od świętego Wita.

93. Z innymi nie jest lepiej. W obliczu mas wrogów
Boromir jął melodie wyrywać na rogu!
Lecz trzeba mu to przyznać, że zebrał się w sobie
I walcząc niejednego orka złożył w grobie.

94. Lecz pomimo odsieczy, poległ syn Gondoru!
Na czarnopiórych skrzydłach śmierć słał wódz potworów.
Po wielokroć rażony, wciąż swych wrogów nękał
Boromir coraz słabszy... Znów strzał! Rycerz.

Teatr Krzywej Sceny

w swobodnym jednoaktowym przekładzie

pt. „Powrót posła”

 

osoby:

FRODO- hobbit

SAM- hobbit

MERRY- hobbit

PIPPIN- hobbit

Truskawa...

Gash :D Mroowka jest boska - wynalazła tio: Sekretne dzienniki. Brechtałam chyba z 10 minut :D Oczywiście Bartek zaraz znowu stwierdzi, że miał rację, ale serio - wejdźcie i pobrechtajcie sami :D
"Pierścień kusi Boromira. Nuda. Mnie osobiście nic nie jest w stanie skusić, bo mam już wszystko czego pragnę, czyli doskonałą fryzurę i zgrabny tyłeczek." :D "Przykro mi opuszczać resztę Drużyny, bo naszła mnie ochota pobzykania Gimliego." :D I tym podobne :P Gash gash gash ^_^
Dobra dość o tym - jak wejdziecie to sobie sami poczytacie i pobrechtacie :D
Hm... Co u moi?
Heh - jeszcze tylko to: "Merry i Pippin chcieli zrobić mi grupowy masaż. Miło jest mieć takich pomocnych przyjaciół. Cieszę się, że na nich Pierścień nie działa. Chociaż nie był mi potrzebny tak silny masaż pleców. Ani innych części ciała. Pippin pamięta, że jesteśmy kuzynami, prawda?" XD
U mnie nic ciekawego. Wczoraj po rosyjskim (jak zwykle trwał zamiast 1h 1,5 h XD) poleciałam do kościoła.
Ewelina już na mnie czekała. Razem zeszłyśmy na dół i stanęłyśmy w kolejce do spowiedzi.
Podczas rozważania możliwości stanięcia z jednej albo drugiej strony konfesjonału wysunęłam się nieco zza kolumny i zobaczyłam Olkę,.