O czym chcesz poczytać na blogach?

Pink freud

Alt Wave

Ciekawą nową lub starszą płytę, oczywiście w obszarach muzyki alternatywnej, jazzowej, awangardowej. No i oczywiście są to moje propozycje a nie recenzje.

Zdobyłem… w końcu. Ostatnio wiele osób mówiło mi… “wiesz, że PF wydali nowy album?” Nie tylko wiedziałem ale pewna firma już realizowała moje zamówienie w tej kwestii. Nowym Freudem jest trębacz Adam Baron. Także pierwszy raz na płycie pojawił się znany już z koncertów wibrafonista – Jerzy Rogiewicz.
Proszę państwa. Przede wszystkim mamy tu świetny, wbijający się do głowy, psychoaktywny nu-jazz. Bogactwo formy brzmieniowej, zawiłe, brawurowe partie sekcji rytmicznej.  Wspaniałe brzmienie, przestery, wstawki, efekty.

Dziecka Rosemary. Stylistyka PF została utrzymana, płyta jest przefantastyczna i właśnie dzięki niesamowitym partiom instrumentalnym, pomysłowym efektom i dzięki wspaniałemu brzmieniu – album jest godny polecenia bo jest to rzecz na tyle wyjątkowa, że każdy powinien sięgnąć. Fani zespołu nie zawiodą się a ludzie otwarci na nowe propozycje… zakochają się w tym.

Tagi: Jazz, Muzyka, nu jazz, Pink Freud, plyta tygodnia, płyta

Void, czyli nic: codziennik blogowy.

2006-07-10, 14.55 :: Skomentuj (5) :: zobacz starsze zapiski

2006-07-23, 16.45

Jazzowo (4)


[ Słucham: Pink Freud - Jazz fajny jest ]


Ach, co to był za ślub, chciałoby się zanucić; a był fajny zaprawdę powiadam wam, bo sam chciałbym mieć taki, bowiem kolana ugięły się pode mną w momencie gdy w trakcie wejścia panny młodej usłyszeć można było motyw z Neon Genesis Evangelion, a na wyjściu z Gwiezdnych Wojen, i nie, nie był to Imperial.

grafomani.wordpress.com

Jest przepełniona i pani wątpi czy w ogóle damy radę wejść. (obdarzyliśmy ją pełnymi uroku uśmiechami i) Po chwili zastanowienia stwierdziła – dobrze, spróbuje was wprowadzić drugimi drzwiami. Rzeczywiście, sala była pełna, ludzie siedzieli na podłodze, tylko przy samym wejściu czekały dwa wolne miejsca. W pierwszym rzędzie. Jakby specjalnie dla nas. A na scenie:

Pink Freud & Peter Wareham

Było ostro. Ostrzej niż jesienią 2007 kiedy to słyszałem ich na żywo ostatni raz. Więcej też chyba elektroniki. Niestety to wciąż ten sam sztywny repertuar, grany według tego samego klucza, z kilkoma odstępstwami na numery Petera. Sam gość wniósł niewiele do brzmienia zespołu. Niby wszystko ok, ale mało w tym swobody,.

autorski blog o sobie samej - Onet.pl Blog

Uczuć powoduje, ze człowiek staje sie bogatszym o tak wiele, że czasem trudno to ogarnąć.


Danusia ma włosy koloru: rudy :) Czyli jak ona mówi: Osmy cud świata na rudo :D (bardzo spodobało mi się to zdanko).


Piątek koncert Pink Freud- z Shifo (bilety już mam :) )


A teraz dobranoc, bo trzeba się szykować na jutro...


I`m happy :)

©agsno (23:24)