O czym chcesz poczytać na blogach?

Pilsko

Piekny Blog. Masz cos? To wypierdalaj!

Strona główna Pilsko
Wybaczcie mi za male spoznienie, mialem ta notke zamiescic wczoraj, ale prosze: oto jest.

Od czego by tu zaczac? Pilsko to jakastam gorka paredziesiat, czy pareset(watpie, zeby pareset) kiloskow od Bielska. Raz do roku, wraz z rodzina i znajomymi wybieramy sie na Pilsko, celem pojezdzenia na nartach(ja na desce), spotkania znajomych z zeszlego roku, oraz oczywiscie - celem wypicia znacznych ilosci alkoholu. Ten wyjazd na Pilsko, byl chyba pierwszym, na ktorym rodzice karmili mnie(mnie, niepelnoletniego mnie) alkoholem w ilosciach wiekszych niz lyk piwa. Bylismy tam w tym roku z pyhem i rodzina, oraz z qznem mym, Michauem.
Wszystkich trzech moja mama poczestowala juz.

Gdzie na narty - bloog.pl

Są oświetlone i sztucznie dośnieżane, w związku z czym można tu szusować do końca marca.
Wygodny dojazd i dobre przygotowanie ośrodka dla potrzeb narciarzy powoduje, że Jasenská dolina może być świetną alternatywą dla często zatłoczonych wyciągów i tras na Martinskich holiach, szczególnie dla mniej zaawansowanych narciarzy.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3248660,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Korbielów – Pilsko - Siódemka

niedziela, 24 lutego 2008 20:11
Pilsko (1557 m) jest nie tylko jedną z najwyższych gór wyciągowych w Polsce (drugą po Kasprowym), ale także dzięki północnej wystawie panują tu zwykle świetne warunki śniegowe. Korbielów ma oczywiście swoją trasę FIS – taką homologację ma górna (1800 m) część trasy numer 5, będąca.

azahiel blog

:D Dało się nieźle pośmiać. Grupa wraz z przewodnikiem musiała dość często na pana psora czekać aż się z panią psorką dowlecze (bez obrazy dla pani profesor ^^). Po powrocie juz nic mi się nie chciało. Obiadek, "dyskoteka" (przy boom-boxie) i lulu (o normalniej dla mnie porze, czyli ok. 1-2 w nocy). Przynajmniej ja spałem, inni mieli inne rozrywki, które mnie szczeże powiedziawszy nie bawiły. Pili sobie piwko i mocniejsze rzeczy i mieli wesoło :P Mi wystarczyła książka na dobranoc.
DAY 2
Wstałem, śniadanko i NIC mi się nie chciało. Na dworze było zimno i kropił deszcz. W planach było wyjście na Pilsko i nic tych planów nie zmieni!!! Herr Kurek zaparł się i poszliśmy w zimny, deszczowy dzień w góry. Pogratulować pomyślunku. Największe jaja zaczęły się kiedy podchodziliśmy pod górę, z której mieliśmy iść na pilsko. Deszczyk mocniej padał, im wyżej wchodzilismy tym gęstsza stawała się mgła. Herr Kurek oczywiście z tyłu wraz z panią psorką, jedną koleżanką i mną (komentarze psorki są na tyle ciekawe, że potowarzyszyłem im). Oczywiście Herr Kurem mógłby prowadzić, ale zostaje ze względau na panią profesor...wierzymy na słowo :P Jak zwykle grupa z przewodnikiem poszli heeen przed nas. Wokół.

GEJOWISKO

Pogoda, mamy zamiar także wybrać się w góry. Może ktoś się z nami wybierze??

skomentuj (9)




2006-01-22 11:51:06 >> Zima. brrr...

Nastała zima. Za oknami 16 stopni poniżej zera. Dobrze że znalazłem czapkę, bo niewiele brakowało, a odpadłyby mi uszy jak wracałem z kościoła. A jeszcze wczoraj wieczorem było parę stopni ciepła. Brrr…

W zeszłą niedzielę wybraliśmy się w góry. Wychodząc z domu wiedzieliśmy że jedziemy na Baranią Górę. Jednak w trakcie drogi plany się trochę pozmieniały i wylądowaliśmy w Korbielowie, skąd czekała nas wyprawa na Pilsko. Zaś czuliśmy się jak intruzi. Wszędzie narciarze. Nie-narciarza spotkaliśmy tylko jednego (nie wliczając oczywiście snowboardzistów). Długo by pisać można o widokach jakie tam były. Co prawda chłopców żadnych ładnych nie spotkaliśmy (widocznie za szybko koło nas przejeżdżali na nartach), za to góry prezentowały się wspaniale. Ponieważ i tak chyba nie napiszę ładniejszych opisów przyrody niż Sienkiewicz, to lepiej będzie jak zobaczycie to sami na zdjęciach. Na początek Babia Góra z Hali Miziowej:



Najpiękniejsze góry świata również tym razem.

msan blog

14 za coś innego 300 za czynsz czyli za czynsz. Dlaczego moi rodzice w mieszkaniu o większym standardzie, wiekszym metrażu, ale nie oplecionym mackami spółdzielni są podliczani na poziomie 150 zł?

No właśnie dlatego.
2006-01-06 10:37:13 skomentuj (4)


...

Odeszła w inny wymiar babcia M. to było trzy tygodnie temu.

Nowy rok na Słowacji

Nauczycielka małego brt schowała głowę w piasek.

Jesteśmy już Sp. z o. o.


Wysłaliśmy również dokumenty koncesyjne.

Rewelacyjne warunki w górach. Pilsko, szyndzielka z dziewczynami i malcami, potem duzy brt pojechał do francji a ja brykałem po szyn. i klimczoku. Jeździmy wieczorami na górze żar i golgocie.

Na desce coraz częściej udaje mi się zrobić pełny obrót 36 stopni.

Zainstalowałem skype, rozmawiamy z użyciem kamery, totalny spadek kosztów, rewelacja. Wreszcie dostają po dupie molochy w stylu TPSA. Mam nadzieje że podobny los spotka plusy i inne. Nie żebym im zazdrościł, ale nie lubie jak się mnie okrada. A przykładem okradania jest wyłączanie telefonu dwa tygodnie po terminie płatności i kasowanie 20 zł za podłączenie. To.

Wynurzenia znad matery...

Tradycja. Uroki tej wędrówce dodawało również kompletnie przemoczone odzienie, swoje M65 mogłam wyciskać bez ściągania ich z tyłka. Nie padało, ale szlak biegł poprzez ciasne aleje paproci i borowin, no i nie sposób jest uciec przez wodą, gdy ścieżką płynie podeszczowy strumień. W końcu zdesperowana wygrzebałam z dna plecaka pałatkę, żałując iż nie zrobiłam tego zaraz na początku. No ale, to się nazywa „Kobieta Myśląca”!
Gacek nabazgroliła: 2005-08-07 12:02:13 skomentuj (5)


***
Pogoda beznadziejna. Lecz gorsza niż podczas ostatniej wyprawy na Pilsko być nie może, zatem planów co do spędzenia trzech dni w górach w żadnym wypadku nie przekładam. Plecak spakowany, zakupy zrobione. Co przypłaciłam godzinną wędrówką po mieście w celu znalezienia czynnego kantoru w święto, dla pozbycia się marnych czterdziestu dolarów... Po słodkim obrzędzie wściekania się i tupania nóżkami, doznałam nagłego przebłysku inteligencji. Centra handlowe! Otwarte nawet w Boże Narodzenie! Cholerne centra handlowe! A raczej moja cholerna koncentracja, diabli by to wszystko wzięli... Kruca! No i kantor był, a jakże! Nawet otwarty i w dodatku z całkiem przystojną obsługą za.