O czym chcesz poczytać na blogach?

Pilipiuk

Moherowe fazy - Onet.pl Blog

Mi uwagi w ciągu 6 ostatnich lat, koszmar... Przemilczałam jej uwage... ale jestem zła, bo np. niektórym nie zwraca uwagi mimo, że nie zachowują się najlepiej na lekcji :/

 

pozdrawiam

 

 

 

Filuś słoneczko vel Tamaki
7 XD

12 grudnia 2006
Niespodzianka

A ja mam dla was prezenta!!!!!!!!!!!! IAH patrzcie co genialny Bastuś znalazł.... Tylko trzemu mnie przecieło na pół noo!!!!!!!!!  

 

bastus
3 ciastka!!

10 grudnia 2006
Mistrz Pilipiuk

Blog Charliego Bibliotekarza

    Literatura amerykańska literatura polska miłość morderstwa opowiadania polska recenzja reportaż rower science - fiction seks smoki stanisław lem sztuka trupy usa walka weekend wojna wspomnienia wątroba Youtube śmierć śmieszne życie

Andrzej Pilipiuk “Wampir z M-3″

Posted by charliethelibrarian w dniu 3 Maj 2011

Andrzej Pilipiuk "Wampir z M-3"

Weekend majowy minął, święta minęły. Było to wszystko tak blisko, że miałem sporo dni wyjętych z życiorysu. Ale na szczęście (Boże nie wierzę, że to piszę) nadchodzi czas szarej rzeczywistości i człowiek wróci w tryby maszyny.

Wciąż czytam i dlatego napiszę króciutko o książce, która idealnie nadaje się do zabicia czasu podczas długiej podróży pociągiem.

Przeczytać i nie zapomnieć. - Onet.pl Blog

Że jeśli kiedyś będzie mi dane zobaczyć Londyn to z pewnością wciąż będą towarzyszyły mi dreszcze.
I jeszcze ta okładka - palce lizać!
  
Arilyn (12:00)
2 komentarze

09 sierpnia 2008
Oko jelenia. Droga do Nidaros - Andrzej Pilipiuk
Zdecydowanie - jestem fanką Andrzeja Pilipiuka.
Czy trylogia o kuzynkach, opowiadania, czy też przygody Jakuba Wędrowycza - Pilipiuk stylem i poczuciem humoru zawsze zdobywa moje serce. Już nie mogę się doczekać, kiedy zdobędę kolejne tomy jego nowej sagi. "Oko jelenia" - wciąga, porywa nas do XVI-wiecznej Norwegii i nie umniejsza napięcia do ostatniej strony. Zadowolenie podkręca fakt, że to dopiero początek historii i zabawy. I choć może pierwsze strony trącają kiczowatą naiwnością to już, kiedy znany nam świat ulega zagładzie - nie mam zastrzeżeń. Po 30 stronach.

Recenzje literackie i filmowe - bloog.pl

           Te i inne rzeczy można by wyłuskiwać z treści debiutanckiej powieści Marka Wiśniewskiego. On sam pewnie wszystko co napisałem wywaliłby do śmieci. Jak każdy autor ma swoje zdanie. To co tu zamieściłem to tylko sugestie, Rzeka pełna jest bowiem niedomówień, półsłówek i gry świateł. Ja sam pewnie za miesiąc dodam tu coś jeszcze, ale jednego jestem pewien: do kawał niezłej prozy.

 

Tytuł: Rzeka szaleństwa

Autor: Marek P. Wiśniewski

Wydawnictwo: Sol, seria autorska

Rok wydania: 2010

Liczba stron: 336

Krzysztof Chmielewski

 

 



Podziel się:
Tagi: sol, egida, wiśniewski, marek, krzysztof chmielewski, literatura, recenzja
Trackback: http://bloog.pl/id,330015231,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Recenzja II. Andrzej Pilipiuk: "Homo bimbrownikus", Fabryka Słów

Marcin Wroński: niedziennik autora

Trędowatym podeszła do sprawy inaczej: mniej przez odkrywanie niewiadomych, a bardziej przez pogłębienie psychologiczne postaci króla Jerozolimy Baldwina IV. Młody pomazaniec – choć uwznioślony wiarą, jednak osłabiony przez leprę – musi czynić tytaniczne wysiłki, by rozegrać tak zwykłe rzeczy, jak banalna bitwa, więc na nieodłączne władzy intrygi sił mu zwyczajnie nie starcza.

Co jednak, gdy naszym bohaterem ma być zwykły człowiek, w dodatku postać fikcyjna? Zgoda, do pomyślenia jest jego udział w bitwie czy jakiejś manifestacji politycznej, ale czy dopuścić go do uściśnięcia dłoni postaci znanej z podręczników? Wracając do posłowia A. Pilipiuka:

Ze znaczących postaci historycznych pojawia się Heinrich Sudermann, syndyk Hanzy – w tamtych czasach człowiek równy ambasadorom [...]. Jeden bohater spotyka go na pokładzie statku, drugi mija się z nim na ratuszowych schodach. Tak jak ja z odległości pięćdziesięciu metrów widziałem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jak pije kawę w restauracyjnym ogródku na Rynku w Krakowie.

I tu autor Oka Jelenia dotyka istoty sprawy: realizmu.

Czy jeżeli on, Pilipiuk, prezydenta widuje jedynie z daleka, to czy jakiś awanturnik z tzw. dawnych czasów miałby sposobność zbliżyć się do władcy,.

Pergamin

Poluje za pomocą linki hamulcowej, razem ze zgrają kompanów zakłada hotel, w którym wspólnie okradają swoich gości. W kilku słowach – człowiek dziwny, egocentryczny, ale także interesujący. Instynktownie wyczuwa nadnaturalne siły, potrafi wyłapać telepatyczne sygnały, a nawet otworzyć bramy piekieł. Dosłownie. Jakub jest bohaterem innym niż wszyscy. Posiada zdecydowanie więcej wad niż zalet, co jednocześnie sprawia, że czytelnik z każdym kolejnym zdaniem łaknie więcej jego niesamowitych przygód. A niektóre z nich są z pewnością wciągające.

            Przyjaciele uprzedzali mnie, że styl pisania Andrzeja Pilipiuka jest specyficzny, jednak lekki i przyjemny, dlatego „Kroniki...” przeczytałam niemal jednym tchem. Niezwykłe poczucie humoru autora i sposób opisywania sprawiają, że czytelnik nie ma dość. Mam również wielki szacunek do niego za stworzenie takiego bohatera, jak Jakub – kogoś, z kim zdecydowanie wolałabym nie mieć nic wspólnego, jednak jednocześnie pragnęłabym zagłębić się w jego psychikę i wspomnienia. Oryginalność głównego bohatera sprawiła, że zapałałam do niego szczerą sympatią. Oto przykład „Horoskopu na rok bieżący według Jakuba Wędrowycza”:

Koziorożec

Notes

Wojnie i ciągle te same zmory. Straszą, zioną nienawiścią i plują jadem. Nie potępiam jednak tych ludzi, którzy nie mieli czasu nauczyć się normalności. Dzikości azjatyckiej i śladów po knucie nie zapomina się z dnia na dzień. Jest mi tylko smutno, bo taka bezrozumna agresja wobec wszystkich nie przynosi niczego dobrego. Tragedia Ukrainy polega na tym, że niepokorna kozacka dusza nie daje się podporządkować nawet zdrowemu rozsądkowi, kozacka dusza musz być smagana stepowym wiatrem i gonić przed siebie, popada jednocześcnie ze skrajności w skrajność, z euforii do rozpaczy, z bezgranicznej miłości świata do nieopisanej nienawiści, żądzy mordu. I miota się od Bieszczad do Donu.

Tagi: Bandera Ukraina
09:33, foto_kujawiak
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 lutego 2010
Jakub Wędrowycz

Lubelszczyzna, to teraz namiastka kresów. Na lubelszczyźnie grasuje podobno Jakub Wędrowycz. Nie sądziłem, że książki z jego przygodami dostarczą mi tyle przyjemności. Rechotałem nad dziełami Andrzeja Pilipiuka, nomen omen jak opętany. Wędrowycz, to kwintesencja rubasznego, ludycznego humoru..