O czym chcesz poczytać na blogach?

Pieśń lodu i ognia

Raj za rogiem | Recenzje książek i filmów, a czasem trochę prywatnych przemyśleń autorki.

Tych samych postaci, co w pierwszej części, ale brak narracji Robba Starka, co akurat mnie zaskoczyło, bo w zasadzie o poczynaniach Robba dowiadujemy się tutaj z wiadomości i plotek. Mamy za to postać Theona Greyjoya, który dostaje swój rozdział i jest prawie tak samo irytujący jak Joffrey i Davosa Seawortha, który jest zupełnie nową postacią w.

Na półce czeka na mnie kolejny tom i chyba sięgnę po niego natychmiast Jestem ciekawa, czy seria utrzyma wysoki poziom do końca, czy znajdzie się jakiś przestój. “Pieśń lodu i ognia” polecam wszystkim miłośnikom fantastyki i tym, którzy podchodzą sceptycznie, bo to świetne powieści i ma w nich wielu fantastycznych motywów.

Moja recenzja.

Nobody-Somebody

 

A gdy przyjdzie nam odejść

Jeden drugiemu naleje wódki na grób

Jeden drugiemu przyozdobi ziemię mieczem

Jeden drugiemu zaśpiewa tę najsłodszą pieśń

 

Na własne odbicie w lustrze

I uśmiecham się słabo

 

Za oknem cisza

Ludzie pochowali się w domach

Grzeją się przy telewizorach i komputerach

 

Dziękuję za to, że jesteś

I że możemy się przyjaźnić

Bo człowiek bez przyjaciół jest jak

Nic nieznaczący proch

Pomiatany przez wiatr

 

 

I z przerażeniem stwierdził

Że Styks zamarza

Wiedział, że nie ma szans

Dotrzeć do brzegu

Ilość lodu narastała

Zbyt szybko

blog polski

Się do zaśnięcia.

Ukołysz Matko głęboki smutek,
Który mi sercem w piersiach kołacze,
Patrzę na pola zimowe skute,-
Lodem, pod lodem coś przez sen płacze.

Zaklęte iskry nikłej zieleni,
Uśpione na wpół i niecierpliwie,
Bez łodyg kwiatów i bez korzeni,
.


Niech Cię zapłodnią promienia ciepłe,
Niech Twoje łono jak krew gorące
Zbudzi te pola jak krew zakrzepłe.

*

Wszystkie Twarze Mokoszy

Mokoszy błogosławiona
Brzemieniem ziaren i jagód,
Z Twojego wyszliśmy łona,
Zapłodnił je złoty Swaróg.

Moc zbudziło w końcu.

Niech się pola zazielenią,
Niech je kryje barwne kwiecie,
Niech się wody złotem mienią,
Szepcząc cichą pieśń o lecie.

Niech się rodzą silne dzieci,
Niech się młodzi łączą w pary,
Niech nasz głos do Bogów leci,
W sercach niech.

Bagnach roztańczą się
rusałki o “fiołkowych oczach”,
Płanetnicy rozhulają się
po niebie.

Wtedy zasiądziemy wokół ognia,
Oddamy cześć Bogom, dziadom
i przy dźwiękach okaryny pomruczymy stare pieśni.

*

Rozmowa z poezją - Onet.pl Blog

Użyźni ziemię, powstanie życie na nowo

Wtedy wszyscy będą śpiewać pieśń

W każde Boże słowo …

 

Kruche jest życie, jak krucha lodu bryła

Się poezją, muzyką i turystyką.Od 2004 roku należę do Radomskiego Koła Poezji Nie-Odkrytej SZUFLADA (godło literackie: Stanley,Radoń). Debiut literacki w Antologii "Podsycanie Ognia Niepokojem" (Szczecin 2004). Jestem współautorem almanachów SZUFLADY, a także wydawnictwa-cegiełki z okazji 650-lecia Radomskiej Fary pt."O Św.Janie Chrzcicielu - historia wierszowana i rysowana" (wydawnictwo Stowarzyszenia Przyjaciół Radomskiej Fary). Jestem laureatem nagród i wyróżnień w konkursach Poetyckich i Piosenkarskich oraz jako autor tekstów piosenek (Radom 2004-2010).


Napisz do mnie

Czytamy książki

, Książka
Link Dodaj komentarz »
Pieśń ognia i lodu 1. Gra o tron - George R.R. Martin
 W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi.

W parze z wiatrem. - Onet.pl Blog

To co w jego intencji po dobremu.
Nie mogę więc narzekać nań,że androny plecie,kiedy jak Świat Światem sprawiedliwy Świat istnieje na tym Świecie.
Nie straszne mi są burze i niepogoda,kiedy wiem,że wszystko ma swoje miejsce na tej Ziemi,a ja w nim swoją drogę, w którą wniosę swoją radość istnienia,albo jej nie wskrzeszę.
Czy warto więc.

Minuty,cenne minuty chwil kwiatów na łące pełnej złotych łez rosy Księżyca,które osusza dnia Słońce.
Tu wije się pieśń życia.poranków witania,tu smutno szumi wiatr melodię rozstania.
Wiosenna łąka jak kolorowy ogon pawi,pełna palety tęczowych barw,gdzie ogrom blasków radości i cieni.

Co unosi na skrzydłach codzienności dnia?

Mało jej we mnie,nie przyćmiła mi rozumu,który swoje kalkulacje ma.

Pomóż mi proszę,sama nie umiem rozniecić w piecu ognia na wspólny nam czas.

Podaj mi rękę,ja się podniosę, a w imię razem uniosę to wszystko co los w zanadrzu dla nas ma.

Jestem słaba bez odbicia siebie w twoich.

Jesteś tak blisko,na wyciągnięcie dłoni,a dzieli przecież nas urwisko.

Jakże tak ma być,to przecież boli.

Zbudujmy razem most zwodzony,pomiędzy górą,a górą lodu,gdzie panuje chłód i zimno.

Jestem gotowa budować,aby zmnienić na lepsze naszą przyszłość.

Miłość sama nie przyjdzie,musimy razem ją odszukać,pomóc.