O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Pianino

Die Musik der Nacht - Onet.pl Blog

Skomentuj mnie

26 sierpnia 2008
Pianino

Mając 22 lata pojęłam z całą rozciągłością, jak sami zabijamy sobie marzenia. Pojęłam to gdy moja matka oglądała po raz tysięczny koncert Schuberta i powtarzała"Kkiedyś będę tak grać na pianinie... Kiedyś będę grać Schuberta, Chopina...". Oglądała te koncerty co wieczór, a mnie napawało to coraz większym zdumieniem.

Próbowałam z nią rozmawiać. "Dlaczego nie kupisz sobie pianina, albo chociaż syntezatora. Przecież Cie na to stać. Nie po to pracujesz żeby coś z tego.

lempart.blog

Myśl łyżeczki do wykrawania gałek lodowych. I wtedy z góry usłyszała niepokojące dźwięki. Oczy z sufitu zaczęły się poruszać. Turlały się po półkolistym sklepieniu, jak piłeczki. Przepychały się między sobą. Przemieszczały w zawrotnym tempie. Aniela bała się że zaraz wszystkie spadną na nią jak ciężki grad. Tymczasem one przystanęły w zwariowanym pędzie i dokładnie nad jej głową ułożyły się w napis z ciemnych tęczówek na tle jasnych "Zostaw swoje oczy".

(em+el)

skomentuj (3)

Pianino 2003-02-07 18:36:32


Stare Pianino od zawsze stało w głębi baru na drewnianej prowizorycznej scenie. Całe swoje życie poświęciło dla tego wnętrza. Było już zmęczone. Zmieniali się grający, zmieniały krzesełka, które do niego przystawiali. A ono ciągle trwało na swoim miejscu. Od lat w półmrokach piwnicznej knajpki, gryzącym dymie papierosowym, w oparach alkoholu. Nawet melodie, które wygrywało były wciąż te same, niektórych szczerze nienawidziło. Fałszowało wtedy straszliwie. Ale słuchającym to nie przeszkadzało. Nie byli wyrobioną publicznością znawców, chcieli tylko, żeby na chwilę coś zagłuszyło ich jęczące sumienia. Nikogo nie interesowało.

oni są wszędzie....


- A czyja? Ty kazałeś nam tu przyjechać...
- Skąd mogłem wiedzieć, że tak będzie! – niemal krzyknął, po czym odwrócił się i powlókł do drzwi.
Wściekła ruszyłam za nim. Sama nie wiedziałam, dlaczego tak mnie drażni. Nagle po prostu zaczęło mnie denerwować w nim wszystko. Jakby to on był wszystkiemu na świecie winny. Wielce wkurzona minęłam go i poszłam przodem.
Weszłam do dużego pomieszczenia, jakby salonu, a Darek wtoczył się tam za mną. Fotele, sofy, stoły, szafki i inne meble przykryte zostały białym płótnem, co w tak ciemnym pokoju wyglądało wystarczająco strasznie. Tylko stare zniszczone pianino stało w kącie odsłonięte. Zerknęłam na Darka, który kiwnął niepewnie głową. Też czuł, że coś tu jest nie w porządku. Wolno podeszłam do pianina, na które padał słaby snop światła zza postrzępionych kotar ogromnych okien. Klawisze były brudne, niektóre również odskoczyły od reszty lub ich brakowało. Widok ten był smutny, przyszły mi na myśl moje lekcje z dzieciństwa, których udzielał mi dziadek. Odkąd umarł, nawet nie patrzyłam na pianino. Wtedy, gdy zobaczyłam ten stary, zniszczony instrument, stojący w zakurzonym kącie i jakby czekający, aż ktoś po raz ostatni zagra na nim kilka smutnych nut, nim rozsypie się na.

pandora´s box - Onet.pl Blog



13 grudnia 2007
Pianino Freddiego

Dzisiaj odbywa się w Londynie aukcja pianin i fortepianów. Taka impreza powtarza się cyklicznie kilka razy w roku, ale ta jest wyjątkowa (przynajmniej dla mnie), gdyż dzis na aukcji zostanie sprzedane osobiste pianino z dzieciństwa Freddiego Mercury!

  

Pomimo, że pod względem techniczno-użytkowym pianino jest mało wartościowe (Kirkwood z 1960), to jego wartość na aukcji wacha się pomiędzy 10-15.000 funtów, czyli około 50-75.000 złotych    Wobec powyższego faktu, nie dam rady wejść w posiadanie tego instrumentu!   

Tim zrobił dla mnie zdjęcie pianina Freddiego tuż przed aukcją:

  

Do pianina dołączony jest list od Jer Bulsara, mamy Freddiego, która własnorecznie potwierdza, że Freddie grywał na tym pianinie, gdy mieszkał na Hamilton Road (1964):

Mój upiór w operze - Onet.pl Blog

4 Nasza moc jest coraz większa...
Chrisitne tu nie ma

       Ksiądz Marcel gapił się na Eryka z pytającym wyrazem twarzy.

"Jak to, jej tu nie ma?" Spytał. Upiór wzruszył ramionami.

"Tak samo normalnie, jak ty tu jesteś?". Odparsknął i zastukał jeszcze kilka razy w klawisze, po czym odłączył pianino cyfrowe od prądu. "Co mam ci jeszcze powiedzieć?" Eryk patrzył na księdza zmęczonym spojrzeniem. Egzorcysta zauważył, że Upiór ma zaczerwienione oczy. Nic z tego nie rozumiał. Eryk twierdzi, że jej tu nie ma, nie było, a jednak musiał być jakiś powód, dla którego płakał. Ksiądz był tym bardziej zdziwiony, że pierwszy raz widział w Upiorze jakiekolwiek ślady wzburzenia. Zawsze, jak dotąd, stawał przed nim tajemniczy, zdystansowany i emanujący mocą swojego potężnego głosu. Teraz siedział markotnie przy wyłączonym pianinie i odpowiadał mu zdawkowo.

"Czy coś się stało?" Zapytał egzorcysta.

magdula5.blog

WEEKEND!!!!!

HURRAAAAAAAAAAA jejku jak ja sie ciesze ze nareszcie nie trzeba wstawac o 7.05 zrywac sie w pospiechu jesc sniadania (ja zawsze lubie jesc powoli ;) ) myc rowniez w pospiechu zeby hehehehe i leciec do tej szkoly :/ Ja tam wlasciwie to bym mogla tam chodzic gdyby nie bylo tyle pracy i tego niepokoju ZAPYTA MNIE CZY NIE?! Wtedy by bylo perfect! Ale i tak jak pewno zauwazyliscie i co juz kiedys pisalam ze te tygodnie w budzie leca poprostu jak.... jak..... nie mam natchnienia hahahaha :P:P:P Nie no ale i tak! Sami wiecie przeciez. No a dzisiaj mozna sie bylo wreszcie wyspac hehehe A wczoraj mialam tez troszke luzu bo nie jechalam na pianino ;) Szkoda bo tam jest jakos smiesznie ale moja pani sie zle czula :( Z reszta i tak za bardzo nie umialam Gamy i takiego utworu ale na pamiec umialam jeden caly i pol innego hehehe No ale tych ktorzy nie graja na czyms (oprocz komputera oczywiscie) to pewno nie interesuje iihihihihhhi :) Aha no to teraz mialam jeszcze napisac, ze zrobilam kategorie PRZYDATNE (troche dawno ale zapomnialam to napisac hihihi) no i tam ja niedlugo bede wstawiala jakies stronki na ktorych sa fajne szablony tylko ze przez te liczne sprawdziany nie mialam czasu troche pobuszowac po sieci :D NO ale postaram sie ten dzial troche urozmaicic. No i przygotuje dla Was niespodzianke mala.

Pianino cyfrowe

I want to find the answer...

Do mnie.
Jest on Mężczyzną prawdziwym. Z twardym zarostem i blizną na twarzy, krzywym palcem u stopy i dziurą po gwoździu w dłoni.

I tańcze i śpiewam fałszem okrutnym podczas koncertów w plenerze ,a on z dumą się patrzy i zamyka mnie w pamięci aparatu cyfrowego.
Opowiadamy wszystkim jak to ja ,wielka hazardzistka ,nacisnęłam jakiś przycisk kobiecie przy automacie , bo udawałam,że gram na pianinie i wyleciało jej to, co wpłaciła,a potem policją mi zaczęła grozić.
A co najważniejsze.Przybiega zawsze choć na chwilke, gdy stanie mi się maleńka krzywda i tuli mocniutko do serduszka,a chwile ubiera w słowa, po których trudno jest wątpić w to,że.

magdula5.blog

Którzy dostaja niesprawiedliwie czworki radze się nie martwic bo w koncu po co! To tylko szkola hahaha :) A już niedlugo będą wakacje i będzie fajnie! Na jutro na szczescie nie mam tez duzo nauki musze tylko posiedziec z polskim bo mam sprawdzian z gramatyki oraz musze grac na pianinie. Cholerka to tez jest dla mnie w pewien sposób uciazliwe bo niestety żeby ladnie grac trzeba cwiczyc godzinami a ja tych godzin wolnych mam niewiele nawet jak nie mam do uczenia się historii, biologii i geografii. Mam tylko polski i troche angielski ale i tak! Nie wiem po.Itede. No ale walek z tym. W kazdym razie na szczescie ten plakat zrobilysmy szybko to potem poszlysmy na strych zagrac w pinga ponga i Patrycja przy okazjii spiewala na gitarze fajne piosenki hahaha smieszne były :) No a jak wrocilysmy ze strychu to robilysmy zdjecia moim aparatem cyfrowym i powychodzily naprawde fajne fotki :)

No a potem nie wiem albo od tego ze mnie brat zarazil albo od przemeczenia (rano bylam jeszcze na tennisie) to się polozylam na kanape i od razu do konca wieczora lezalam i nic nie robilam. Nawet nie mialam sily napisac.

zywot rysia poczciwego...

...

fiec tak...
wczoraj wieczorem byli u mnie Mirek i Lina posiedzieli do ok. 21:30 i pojechali swietowac sylwestra do siebie do domu ;) mieli ze soba aparat cyfrowy i porobilismy sobie fotki... [z tych wszystkich ktore zrobili mi tylko jedno ewentualnie mi sie podobalo ehh... aha i Mirek zrobil zdjecia Misia ;D zamieszcze je na blogu myslalam ze wczoraj bede mogla ale nie wzieli kabla ze soba i nie dalo rady przegrac na komp] potem.Okres ale nie bylo tak zle chociaz mimo wszystko uwazam ze jest [dobra nie bede pisac bo potem sie okaze ze on sobie po blogach skika bleee] w kazdym razie jest niesprawiedliwy i tyle
matma - czyli wolna lekcja a my bylismy wyjatkowo cicho... :) Jez gral na gitarze potem Ania na pianinie w ogole fajnie bylo i na tej lekcji cos mnie naszlo na razie nie bede pisac co... ;)
wf - Stefa gadala o ratowaniu ludzi topiacych sie i w ogole o wypadkach jakis udzielaniu 1 pomocy... a mnie mdlilo o fuuuuuj
francuski - z ktorego bylismy zwolnieni yeeee :D
.