O czym chcesz poczytać na blogach?

Peugeot 406

Oahu Drift Fast & Furious - Onet.pl Blog

Się na parking przed salonem. Tym razem trafił się kolor czarny. Całkiem całkiem z tym kolorkiem temu Bugatti. Czas w drogę, trochę zajmie przejazd do salonu moich przyjaciół.

>>> Three Bugatti Type 57SC Atlantic

Niespodzianka czekała już na mnie. Podczas gdy przekazywałam Bugatti, na parkingu przed salonem znalazł się, no jasne, francuzik, tym razem Peugeot 406. Dyskretna elegancja, sporo komfortu, zgrabny i wygodny, z pewną dozą prestiżu typowego dla dużych limuzyn. Tak w skrócie można określić to autko. Auto wygląda atrakcyjnie, a do tego ma obszerne i dobrze wyciszone wnętrze. W parze z wysmakowanym nadwoziem nie idzie co prawda wygląd deski rozdzielczej, ale przynajmniej ergonomia jest tu bez zarzutu. Może się podobać zestrojenie.

oahudriftfastandfuriouspl blog

Na parking przed salonem. Tym razem trafił się kolor czarny. Całkiem całkiem z tym kolorkiem temu Bugatti. Czas w drogę, trochę zajmie przejazd do salonu moich przyjaciół.

>>> Three Bugatti Type 57SC Atlantic

Niespodzianka czekała już na mnie. Podczas gdy przekazywałam Bugatti, na parkingu przed salonem znalazł się, no jasne, francuzik, tym razem Peugeot 406. Dyskretna elegancja, sporo komfortu, zgrabny i wygodny, z pewną dozą prestiżu typowego dla dużych limuzyn. Tak w skrócie można określić to autko. Auto wygląda atrakcyjnie, a do tego ma obszerne i dobrze wyciszone wnętrze. W parze z wysmakowanym nadwoziem nie idzie co prawda wygląd deski rozdzielczej, ale przynajmniej ergonomia jest tu bez zarzutu. Może się podobać zestrojenie.

Myśli i słowa, blaski i cienie, Sodoma i Gomora - po prostu blog Tomka


Mała rzecz a cieszy :)

1. http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/360-stron-o-tym-ze-saddam-nie-zostal-stracony,869472,2943

2.http://tomekjaroslaw.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11625178
autor:Tomek 2007-02-10 22:32:15
skomentuj (0)
Tako piszą internauci: luty 2007 cz. 1

- ile godzin śpi świnka morska?
- peugeot 406 taki jak w taxi %23
- wyświetlacze do pieśni do kościołów
- zaliczyl moja dziewczyne
- kampania przeciw pedofobii
- jak zniszczyć klan internautów
autor:Tomek 2007-02-12 10:14:30
skomentuj (2)
Dialogi na gg:

- ...?
- Nie powiem.
- Powiedz...
- Nie.
- No powiedz...
- Nie!
- Proszę,.

Mój Alternatywny Blog ®

Naszego losu. Wszyscy mamy nadzieję, że za progiem śmierci kończą się cierpienia i zaczyna sielanka, życie wieczne itp. Ale może też być, że po śmierci nie ma już nic, tak jakby ktoś zgasił światło i wyłączył fonię. No i po prostu przestajemy myśleć, widzieć, słyszeć, istnieć. Żyjemy na pełnych obrotach, robimy kasę, wychowujemy dzieci, jeździmy fajnymi furami (typu Peugeot 406 Coupe) mamy 45 lat, kładziemy się spać ze świadomością, że mamy całkiem fajne życie, i że jutro podpisujemy intratny kontrakt (ale trudne wyrazy) ... i nagle rano przed naszym domem stoi "erka", a nas wywożą na noszach z twarzą pod białym prześcieradłem, bo w nocy jakaś żyłka w głowie nie wytrzymała i pękła. Więc po co te wszystkie wysiłki? Po to żeby nas szlag.

Kocham Cię :*

Niego (bo to odpowiedzialność, której on nie posiada zbyt dużo). Ale według mnie kapitanem powinien być Boczek. Może na turnieju ktoś musiał być kapitanem, a Skele siedzi w domu, więc chwilowo jest Shaw :D:D:D No ale nic. Urlep się zgodził i to jest święte :]
Tak w ogóle to Skele podobno miał wypadek. Z nim chyba wszystko okej, ale samochód do kasacji... Sportowy Peugeot 406... O boshee. No i co??? Patryk, Fagas, Wydra i reszta cieszycie się??? Założę się, że bardzo. Ehhhhhh
skomentuj (11)




2003-09-21 20:08:49 >> no i po łikendie :(((

Jutro idę do szkoły na 12.40 to jeszcze trochę czasu mam no ale już cały łikend znowu minął :((( W sobotę musiałam iść na angielski. Nie było tak źle. Lepiej niż poprzednio.

You're doomed to die. And I... I'm the death

Do kościoła, którego
przepowiednie nie sprawdziły się. Żyjemy, pracujemy, kochamy
się, rozmnażamy, nieustannie mając przed sobą wyobrażenie
śmierci, która na pewno kiedyś nadejdzie, choć każdy z nas
myśli po cichu, że jego ominie. A wiec żyjemy na pełnych
obrotach, robimy kasę, wychowujemy dzieci, jeździmy
fajnymi furami (typu Peugeot 406 Coupe) mamy 45 lat, kładziemy
się spać ze świadomością że mamy całkiem fajne życie, i że
jutro podpisujemy intratny kontrakt (ale trudne wyrazy)..... i
nagle rano przed naszym domem stoi „erka”, a nas wywożą na
noszach z twarzą pod białym prześcieradłem, bo w nocy jakaś
żyłka w głowie nie wytrzymała i pękła. Więc po co te.