O czym chcesz poczytać na blogach?

Peruna

http://litewski-zar.mylog.pl

Tracisz tylko niepotrzebnie czas.
Pogoniła konia. Jej rude, długie włosy rozwiał litewski wiatr.
-
***

skomentuj (2)

Cień 2011-08-25 11:31:13

 

 

***

Noc... wokół panowała nieskazitelna ciemność, rozświetlana jedynie bladym światłem księżycowej tafli. Kilku zamaskowanych mężczyzn zatrzymało się przed drewnianym chramem.

- Na miłosiernego Peruna – wyjęczał jeden z nich, błyskając przy tym złośliwie brązowymi tęczówkami. Jego głos brzmiał niemal autentycznym przerażeniem. – Siostry pomóżcie... Konie nam ustały, ćmi się, a pełno zbójców w około!

Zapadło milczenie. Po chwili jeździec krzyknął kolejny raz.

- Zaklinam was na nasze bóstwa. Pomóżcie strudzonym wędrowcom!

W tym momencie duże, dębowe drzwi skrzypnęły lekko. Ich oczom ukazała się starsza kobieta o niemal siwych włosach w białej sukni. Nie zdążyła nawet.

My wild heart...

Janie Pawle Wielki...

~Super teren~

2005-04-10 / 13:27:08


Wczoraj jak co sobote pojechalam z Daga do Zabajki. Wzielysmy ze soba moja qmpele Magde (jako widownie =D). Na miejscu bylysmy ok 13.30. Spotkalysmy Sylwie, Pati i innych wachtowiczow z porannej wachty. Byl to dzien sprzatania w Zabajce wiec bylo sporo ludzi. Ale jak my przyjechalysmy to wiekszosc byla juz posprzatana, wiec tylko zmiotlysmy pajeczyny z sufitow i boksow. Pozniej wyczyscilysmy sobie konie na jazde. Ja wyczyscilam Etiude i Peruna bo nie wiedzialam ktorego z tych koni wezme. Przyjechal p.Marek i powiedzial, ze jedziemy w teren z Madzia (instruktorka) !! Oczywiscie chcialam wziasc Etiude, ale Marek powiedzial ze jest zmeczona (on tak zawsze mowi, nawet jak jezdzila tylko 1 godzine bo nie chce mi jej dac =/). No wiec wzielam Peruna (Piegusa). Na 16 mialysmy byc gotowe. Ja przygotowalam Pieguska, Daga Łysego, Sylwia Imbira, Pati Kopika, i inni ludzie ktorych nie znam albo juz nie pamietam =] Ostatecznie pojechaly w teren wszystkie konie klubowe (w tym Etiuda ale nie pode mna), czyli jakies 11 konikow. Ja jechalam jako druga, zaraz za instruktorka Madzia na.

Moja stadnina - bloog.pl

Komentarz

Moja Ladylike

czwartek, 28 września 2006 16:01

Zdjęcie 2

Zdjęcie 3

Zdjęcie 4

Karta narodzin

Karta krycia

 

LADYLIKE (LATIMA x WALTER)

Rasa: Folblut
Maść: Gniada
Płeć: Klaczka
Wiek: 5 dni
Pochodzenie: Polska
Obecne miejsce przebywania: Polska
Paszport: Nie posiada
Zastosowanie: Brak
Potomstwo/licencja: Nie
Ujeżdżony: Nie
Rok urodzenia: 2006r.

O nim: Jest wesoła, energiczna i rozbrykana. Lubi czasem nawet coś spsocić. Raz już pogryzła buta mojego stajennego! Z padoku nie chce zejść i trzeba za nią biegać ale jest po prostu kochana.  



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,766627,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mój Perun

czwartek, 28.

LiTerra - Onet.pl Blog

Upominków…”
Był zdezorientowany i nieco wystraszony.
Poderwał się i poszybował na swą ulubioną polankę, na równinę Nawi.
Wszystko tu było piękne, zielone i naturalne, ożywcze, a jednocześnie spokojne, że aż chciało się położyć w trawy i zasnąć.
Tu mieszkała pewność.
Do czasu, aż podniósł się rwetes i ktoś fałszując znaną melodię zaintonował:
„Wyganiojcie bydełecko na zieloną łącke!
Panu Jezusowi w rąckę,
Pod Matki Boski płoszcyk
Świętygo Mikołaja losecke!”
Weles zerwał się targany paniką.
„Kto tu, kto?! Komu wstęp do Nawi?! Co u Peruna!” – wrzasnął w myślach.
„U Peruna? U Peruna? Chorym?” – przemknęło obok głównego nurtu myśli.
Zza krzaczków tarniny wychynęło stadko bydełka, a za nim jegomość w płaszczu purpurowym z kijem i jakąś książką pod pachą.
Płaszcz był kiedyś z pewnością bogaty i suto haftowany złotymi nićmi, acz po tym jeno ślady zostały szarawe, jako smugi deszczu.
Weles wrócił do własnej postaci. Ciekawość przezwyciężyła rozleniwienie, jakiego z błogością doznawał od chwil paru.
Zataczając się podszedł doń brodaty mężczyzna.
- Przyszedłem cię zmienić.

Blog nie o życiu. Biegające kropki...........

Na przechadzkę po Ziemi. Po pewnym czasie spotkaliśmy naszą siostrę Telkenę. Perun zaczął trzaskać w nią piorunami, ponieważ zapragnął zemsty za zabieranie zabawek w młodości. Ja wiedziałem, że tak będzie! Telkena natomiast zaczęła powoli, lecz dokładnie omotywać go siecią (skądś to znam – przyp. aut.) Nie wiem czy to na wskutek wrodzonej głupoty, czy tylko chwilowej niedyspozycji umysłu, rozwiązałem konflikt w sposób prosty i szybki: Wbiegłem pomiędzy walczących i po „przyjęciu” paru błyskawic, zemdlałem.
Usłyszałem znienacka głośne beczenie, po czym przeniesiono mnie do ciała Peruna, oglądającego pojedynek swojego syna Swaroga i Tyrzusa. Jego, tzn. mój syn rzucał w przeciwnika ognistymi kulami, a ten odpowiadał mu trzęsieniami ziemi. Niewiele myśląc (tyle, ile zwykle), trzasnąłem piorunem w boga ziemi, który upadł i stracił przytomność.
Wśród bóstw oglądających konflikt powstał rumor i wrzawa. Słyszałem też wrzaski dochodzące z oddali, z których zrozumiałem tylko dwa słowa: „hydraulik” i „adwokat”. Spytałem bóstwa, czy mógłbym napisać o nich wypracowanie z języka polskiego.
- Ależ tak! Tylko po co? Przecież u nas nic się nie dzieje. –.

whisperofthesoul.blog

Mamy z tego korzyść. Ludzie nie są stworzeni do chrześcijaństwa. Prawdziwego chrześcijaństwa. Dlatego musieli je wypaczyć.
Nie będę pisał o najbardziej zadziwiających przypadkach poszanowania bliźniego przez kościoły na świecie na przestrzeni dziejów - nie miejsce i pora ku temu. Zajmijmy się bardziej przyziemnym obrazem.
Wybierzcie się tej niedzieli na mszę. Ustańcie spokojnie z tyłu i przyglądajcie się ludziom. Później zapytajcie się, o co się modlili. O co prosili boga.
W większości wypadków usłyszycie to samo, co usłyszeć można od wszystkich modlących się poprzez wieki. Zarówno do Peruna i Świętowida, jak i Wotana, Thora i Odyna, jak i Ra, Ozyrysa i Izydyd, jak i Zeusa, Apollina i Hesti, jak i Jahwe, jak i Allaha. W kółko to samo, od samego początku, odkad tylko zaczeliśmy się modlić - pomyślności, dobrobytu, spokoju i bezpieczeństwa. Zawsze poświęcając bogu nasze najcenniejsze towary - jedzenie, ludzi, złoto i, teraz, czas. Targując się z bogami w ich świętych gajach i świątyniach, prowadząc handel wymienny.

Bodaj nam się, panie, szczęściło i dobrzyło na twej cudnej ziemi, bodajbyś nigdy nie odwracał swego oblicza od nas i zawsze chronił nas ode złego wszelkiego, albowiem.

..::..nawet duże dziewczynki potrzebują przytulanek..::..


strona główna


Sen...
Kilka nocy temu nawiedził mnie wyjątkowo okrutny koszmar.

Śnił mi się Perun. A właściwie fakt, że nam sie zgubił. Zbliżała się burza więc go spróbowałam zawołać. Przybiegł pod drzwi klatki a ja bylam strasznie szczęśliwa, że go widzę, ale gdy zbiegłam na dół już go nie było.. Pobiegałam chwile po mieście, a potem się obudziłam. Pierwsza myśl, to czy Perun jest w domu.. a potem ten okropny cios, że przecież nie żyje..

Ja wiem, że minęło już dużo czasu.., że to był tylko pies.. ale każdy kto go znał przyzna, że to było wyjątkowe stworzenie.. ile łez wsiąkało w jego sierść, on zawsze weidział kiedy jest mi smutno.. kiedy odszedł łzy wsiąkały w.