O czym chcesz poczytać na blogach?

Pepco

Benvenuti in mondo SceneLike

, w koncu my tam poszliśmy , a oni żucali w nas jakąś żabą ,no normalnie myślałam że ich na miejscu ukatrupioe za ta żabę , ale pużniej już było spoko  , zaczoł padac deszczyk wienc zebrałyśmy się i ja poszłam dać mój kochany rowerek do babci i poszliśmy na miasto . Najpierw do ROSMANA , a puzniej na pizze i frytki do SIUDMEGO NIEBA !!!  pizza BAL WAMPIRÓW jest pycha !!! :)  gdzy skończyłyśmy jeść poszłyśmy na lody włoskie , a przy okazji jeszcze se zjadłam gofra z polewą tofi i z polewą truskawkową na pół z Becią.  Następnie poszłyśmy do PEPCO , gdzie zaczełyśmy przymieżać ciuszki :-)
Gdy wyszłyśmy z PEPCO  spotkałyśmy sałate i poszłyśmy z nią  do STEFANKA na HOT DOOGA . Oczywiście z majonezem!!! :) , W spominałyśmy se kolonie , i o moim cudnym śnie , albo jak to się na obiad spużniłyśmy a wszyscy na nas wielkie gały !!! ale było super , szkoda że to tylko tydzień chętnie została bym tam dłużej . Podwuzke do domu miałam super bo ciocia akurat jechała , to mnie podwiozła. Pużniej miałam mieć sesje zdjęciową z moją psiapsiułą Julcią  , ale rozwalił mi się fon . Po drodze fajnego.

Mój pamiętnik... Chwile z życia wziete...

Juppi! Tak się cieszę!! Zakończenie roku tak jak zakończenie. Nic specjalnego! W piątek po zakończeniu do carrefoura z Asią, później spotkaliśmy Paszkę, a jeszcze później Mateusza z Adrianem. Usiedliśmy sobie na ławce w parku niemieckim. Mateusz mnie przytulił a ja do niego „Aha, wszystko jasne” no i mnie nie puścił. Później poszłam z Asią do domu bo nas już wkurzyli a oni dalej za nami. Ohh... jaki wnerw!! No ale zrobiłam i musztrę i poszliśmy do domu. Oczywiście oni po nas przyszli. Poszliśmy na plac zabaw. Jak zwykle gadaliśmy o niczym. Później do Pepco po piłkę i im uciekliśmy a jak zadzwonili gdzie jesteśmy powiedziałam ze spotkałam ciocie i jestem u cioci. Ha ha... No i tak się od nich uwolniłyśmy. Później do domu i lulu. W sobotę cały dzień siedziałam w domku bo nie było nic ciekawego. Kłóciłam się z mamą, a później zadzwonili Rafał z Karolcią i poszliśmy na spacerek. I było baardzo śmiesznie... . w niedziele pojechaliśmy do Lginia. Wjeżdżamy na podwórko a na huśtawce siedzi Patryk z Przemkiem. Oczywiście przemka nie poznałam bo ma loczki!! No a Patryka oczywiście, jak mogłam go nie poznać. No.

..... Moje życie to nie bajka moje życie to realia....

Bo trichu po całym dniu zgłodniałyśmy oczywiście cała zadowolona kupilam sobie chamburgera i shaka ale heh wylalam sheka ( no co spad mi na pdloge takie tam maja krzywe tacki ehe ;p ) i co  mojego shaka szlak trafil ;/ zostalm z marym chambrgerem ale ok już tak bywa;p W Mcnaldzie spotkałam jeszcze Pati moją kumpele z klasy to s etrochu pogadałyśmy i spotkałam naburmuszoną Angelike ( z byłych tańców) ;/ ale ja olałam :D No i co po ciężkiej drodze wróciłam cała zadowolona do domu :D jejeje ... Ale zapomniłąm wam opowiedziec jak bylyśmy jeszcze na mieście to zaszłyśmy do Pepco xD Tam był łach ganiłyśmy się po sklepach , ola udusiła Ozziego ;p , marta pozamykała kubki w sakrbonkach ) wszystkie jakie tam były ;p , przymierzalysmy rozne maski i kapelusz ena bal przebierańców i wogule smiesznie było ;p Macie od Nich pozdro :* Dobra niedługo sylwester spęzam go jużzdecydowanie u Marty i Oli dostałam zaproszenie ;] to ide i nie rezygnuje ;D więc przygotowania trwają pełną parą;D Dobra moi ziomale mam nadzieje, że moja nocia się podobała hehe i , że oczywiscie bedziecie ją komentowac.... Jeżeli już tam śpita bo mogłam was tym zanudzic to bardzo.

Bijou Tupik

Isćie bullinkową biegała po domu w podskokach odbijając się niczym piłeczka od mebli. Kilka razy niefortunnie wpadla na dzieci. Jagna przeraźliwie się wystraszyła i ... niestety dla nas stety dla pierwszych właścicieli Bojka wróciła "na stare śmieci".

I tak to rozwiały się nasze marzenia o posiadaniu, przynajmniej na razie Bullteriera.

Bullterier, który zdobi moją spódnicę, nie jest tak żywiołowy ;D Wycięty jest z arkuszy filcowych i przyszyty na spódnicę, oczy, pyszczek itp. - wyszyte. Przedwczoraj spódnicowy bull zyskał kumpla w postaci bullteriera na koszulce kupionej w Pepco.

 

12:52, tupikowa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2011
Anna znaczy łaska...

Imię Anna pochodzi z języka hebrajskiego od słowa channah (wdzięk, łaska). Imię Anna oznacza: miła, łagodna i przyjemna.

Anna to osoba niezwykle oddana rodzinie,.

My life - bloog.pl

Zupełnie inaczej.Chciałam pójść do Sportowej Doliny z kolegą.No dobra z chłopakiem,w którym jestem zakochana,ale gdy zadzwoniłam do niego na komórkę to nie odbierał,a numer do jego mamy gdzieś zgubiłam.Omal się nie rozpłakałam.I wtedy mama wpadła na pomysł.Pomyślała że możemy pograć w biznes po europejsku,a ja na to,,Mamo ty przecież nie umiesz w to grać"!Ale powiedziała że chce więc zagrałyśmy.
Wczoraj czyli 5.08-Wczoraj rano do południa poszłyśmy z mamą do miasta.Konkretnie wyruszyłyśmy na poszukiwanie sklepu PEPCO(czytaj pepko).Takiego sklepu gdzie wszystko jest tanie.Na przykład poprosiłam mamę o Masrctian Mater-fabrykę kosmitów za 39.90(w emce jest po 100zł)ale się nie zgodziła,ale kupiła mi gry komputerowe,pudełko na moją biżuterię,a dla siebie parasolkę.Potem poszłyśmy do empiku gdzie mama kupiła mi zeszyty i nowy kubek z hannah montany za 10 zł.Jest ekstra i właśnie piję w nim teraz wodę smakową jabkową.Potem z kolei zaszłyśmy do antykwariatu gdzie dostałam książkę Harry Potter i Czara Ognia.Potem przeszłyśmy przez park koło AmfiTeatru gdzie mama kupiła mi kulkę loda o smaku.

Blog xxnazawszexx

Byś na polski przetłumaczyla, to wtedy mnie się pytaj a nie jakies....:/ no dobra ...!


Trzecia PLASTYKA:
panterka...? ; D
dawna' śmierć Mariana '
'antydiecezje'

;D

Czwarta MATMA:
uhhh co to się działo !
-JuSSt jak się rozmnażają KRETY? [poważanie dla osób tej 'pci'] ;D
-Nie wiem , zapytaj się Patryka...
Więc wyszło tak że nikt z naszej klasy nno może PRAWIE [99,99%] nie wiem nic o kreatach a dokładniej o rozmnażaniu ;p
napewno pciowo....:D

Piąta INFORMATYKA:
'monka' i duży zysk
'sałata' b.duzy zysk
My to mamy głowe na piniądze ;d

Na koniec dodam że Psinka miała świętną fryzrkę...
Czyżby był to żel?
Smalec?
Wlosy przetłuszczone?
Mokre od deszczu ?
A to nadal pozostanie zagadką...
; D


ajj Psinko ;]]

_________________________________________________________________
Na koniec zdj :


Również PSINKA ;p
Pepco ;]]


A i jeszcze jedno pytanie ?
-JuSSt gdzie Ty tam widzisz.

haniomania

Samym sercu...

Spacerowałam wczoraj, wieczorową porą ulicami Wrocławia w jego samym sercu z Ewą i jej przyjaciółką. Popijałam grzańca w cafejce na winklu i zajadałam tiramisu a gdzieś z tyłu głowy pojawiły się te wspomnienia z czasów studenckich, kiedy to chodziłyśmy z Ewą i jej kolegami;) do "Zielonego Koguta". Gdzie te czasy, gdzie ..... gdy na wstępie w "Kogucie" musiałam pokazać dowód osobisty i wyprosić u bramkarza, żeby mnie wpuścił bo nie miałam jeszcze 21 lat.....Przypomniały mi się te nasze potańcówki i powroty do Szczecina. Zatęskniłam za TYM wszystkim co było a co już nie wróci bezpowrotnie.

20:35, haniomania
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 listopada 2010
Leniwy weekend:)

Weekend upływa dość leniwie na zabawach z córeczką, kąpielach, czytaniu książek i kolorowych gazetek. Nie obyło się też od wizyty w Pepco i zakupu nowego ciuszka oraz kilku ozdób do domu (kolorowych pachnących świec:) Dzisiaj.