O czym chcesz poczytać na blogach?

Peiper

Dojrzałym w Niedojrzałości Swojej, Idę (w Chodzie) Chodem Łakomym na Chodzenie Swoje

będę w domu w piątek (ósmego, przed 20 i po 22) – bowiem powrót chwilowy na modłę meczu LEGII w C+.

Komórkę  w y j ą t k o w o  odbieram - 0601561396, gdyby chętnym ktoś na eskpadę, chatka wynajęta pięcioosobowa, a póki co dwie osoby pewne (ja i matka) i w co poniektóre dni goście - miejsca wszelako dostatek.

PS. Jutro urodziny Gombrowicza - [']

skomentuj (0)

Jakiś czas temu wróciłem do domu. 2008-08-17 22:50:33

 Ryby były i ryby, przeczytałem raptem opracowanie z BN-ki do Peipera, o pisaniu tym bardziej nie mogło być mowy. Pływanko małe. Nie narzekam. Ryb 88 (leszcze, gapiory [krąpie], płocie, wzdęgi, okonie i wymarzony - co tu dużo pisać - wychodzony lin).

skomentuj (1)


Strona główna
sierpień 2008

Blogarytm - bloog.pl

12131415
16171819202122
23242526272829
30      

Archiwum

  • grudzień 2007
  • marzec 2008

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

  • bo czasem się walczy
  • mmm...
  • moje maleństwa
  • oł jeeee...
  • product placement :)

Ulubione blogi

  • bambery.blog.onet.pl/
  • blog-na-sile.blog4u.pl/
  • boro.blog4u.pl/
  • dreamzone.blog.onet.pl/
  • eternite.blog4u.pl/
  • igraszki.blog4u.pl/
  • jerzak.blog4u.pl/
  • kozunia8.blog.onet.pl/
  • krolowapomaranczy.blog4u.pl/
  • malyduzy.blox.pl/html
  • noweez.blog.onet.pl/
  • peiper.blox.pl/

insia.blog

Minut kilka dźwięków fale akustyczne endorfina dopamina płomień świecy gwałtowne utlenianie
twoje oczy moje oczy narząd wzroku tęczówka nic więcej

jestem małym dzieckiem nie sięgam do blatu biurka
nie ma tam zdjęć papier w ramce drewno szkło
nie ma tam pamiętników papier dużo atramentu jakieś plamy
a kiedy wychodzę na ulicę
ty twoje buty buty gruba gruba podeszwa
odejdź uwaga dziecko

(ale przynajmniej śmieszne jest xD) (eja, no jeeest, jest śmieszne! trzy gwiazdki ;> ciaFFteczko ;D)

poza tym z obsesyjnie chodzących nisiakowi fraz.
PEIPERA (!!!): wcisnę się w ciebie czcionka w papier (mocne. piękne. futuryzm - ?!)
PRZYBOSIA (!!!): z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń! lecz zdjęło mnie z iglicy jak z haka wnętrze - przerażenie (to na wejście i stanięcie w Mariackim w Gdańsku, my love)
MICKIEWICZ (!!!): PRÓŻNIAKI TUCZĄ SIĘ NOCĄ (Dziady)
ale numer, ale numer
Białoszewski: z czy bez? - z - z z zzz, a to nie przeszkadza?
Grochowiak: lubię z blachy twego kubka pić herbatę gorzką, pani
Wojaczek: co to jest że nie odróżniam siebie od jej snu
Barańczak: czujesz tylko muśnięcie na.

Na Zielonej Chmurce

Zrywam to słońce z wystawy sklepowej,

wymyślam je w chochoły z woni kobiecej,

owijam w chodniki z kobiecych sukien zdarte,

wlewam w srebro, potem z autem w własną głowę

i, wziąwszy do domu ten nienazwany kwiat ulicy,

w zielniku uśmiechów wlepiam go na pierwszą kartę.


T.Peiper - Kwiat ulicy