O czym chcesz poczytać na blogach?

Paszteciki

Kobieta i dom

Kobieta i dom


« Muffiny z jagodami | Strona główna | Dieta ABS »

Pyszne paszteciki

Drożdże i cukier rozrobić na talerzu. Wszystkie pozostałe składniki wsypać do miski, wlać drożdże i wyrobić ciasto. Wstawić do lodówki na około 1 godzinę. Następnie ciasto podzielić na porcje, rozwałkowywać, nakładać farsz wzdłuż, zwijać jak makaron i kroić paszteciki. Górę smarować rozmąconym jajkiem, posypać żółtym serem i papryką. Piec w temperaturze 175 stopni na kolor rumiany. Paszteciki podajemy z barszczem.


ciasto domowe

Z farszem postąpić tak jak przy uszkach

Następnie ciasto wałkować porcjami na prostokąty.

Farsz nakładać wzdłuż.Ciasto zawinąć w rulon jeden raz odciąć od reszty radełkiem.

Farsz jest taki ciemny gdyż nie żałowałam suszonych grzybów.

Układać połączeniami od spodu na blaszce wyłożonej papierem.Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.Tuż przed pieczeniem posmarować białkiem wymieszanym z odrobiną mleka.

Piec w dobrze nagrzanym piekarniku na złoty kolor.

SMACZNEGO:))


 

Tagi: paszteciki z kapustą i grzybami
08:18, omega369 , pierożki i paszteciki
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Uszka z kapustą i grzybami

Jak co roku około dwóch tygodni przed świętami Bożego Narodzenia otwieram swoją małą manufakturę pierożków wigilijnych i nie tylko.

Przyznam,że niestety nie bardzo lubię bawić się z wszelkimi pierogami, ale za to jeść uwielbiam.

Dlatego,aby nie robić uszek  w Wigilię ,bo wtedy mam.

Przepisy na ciasto, desery ... i nie tylko

Każdą kulkę rozwałkować, posmarować marmoladą i zwinąć w rulonik jak naleśnika.

Obydwa końce podłożyć pod spód, tak żeby na środku mniej więcej się stykały (końce). Naciąć pośrodku i wywinąć na boki, tak aby powstał kształt motyla.

Przełożyć na nasmarowaną blachę i odstawić na 15 minut w ciepłe miejce. Można posmarować roztrzepanym jajkiem z mlekiem.

Piec w temp. 200 0 C (piekarnik musi byś wcześniej nagrzany) przez około 20 minut.

Smacznego!

Zapraszam również na http://cardmakinghobby.blox.pl







Tagi: bułki drożdżowe chanya13 ciastka ciasto drożdżowe powidło przepisy
10:51, chanya13 , Ciasta i wypieki drożdżowe
Link Komentarze (11) »
piątek, 24 lutego 2012
Szybkie paszteciki z ciasta francuskiego.

- fionina fallen angel

:D:D ile mozna wyniesc z pomylenia autobusu :D:D nom... i wogole przez caly tydzien gdzie ssie umawialam :) spotkalam sie z kaską i marta na nowo po 2 latach ...hehe... fajnie :) i nawet dobrze to coniektorym zrobilo... heheh (nie, kszyhu? :P) nom... ale to jest tajemnica oczywiscie :P
A dzisija moje bejbe przyjechalo z Wisły i sobie jutro pojdziemy do kina na cos... ale nie wiem na co...? jak znacie jakies fajoskie filmy to mozecie napisac o nich w komentarzach :D:D (haa...to sie nazywa podstępny wyzysk komentow)
Przemyslalam doklandie swoja decyzje i postyanowilam opublikowac najnowszy hit naszego zespolu ("wydoic koguta")

"Przeterminowane pasztety"

jeah jeah jeah pasztecik
yeah yeah yeah pasztecik
jeah jeah jeah pasztecik
yeah yeah yeah pasztecik
yeah jeah joł joł
Oczywisic enie musze wspominac ze tekst jest reserwed i wogole prawa autorskie i te sprawy...
A zeby nie bylo ze ta noka jest na tyle oryginalna ze wszystko jest w niej zrozumiale to :
nierozumiem kogos :) (?!)
skomentuj (4)




2005-01-21 10:23:11 >> I don't want to close my eyes; I don't want to fall asleep...

no wiec..... hehehehe lolo...
skasowalam poprzednią inteligentna notke bo nie bylam w pelni trzezwa jak ja pisalam... i uleglam najpiekniejszej piosence jaką znam :) hehe... nom to tyle na ten temat :)
Wtedy napisalam dwa slowa i dwa.

Calaen w Hogwarcie..

Nam przez większość uczniów i wszystkich nauczycieli – A więc zaczynamy!
Z inteligentnymi minami przyjęłyśmy pozycję do tańca, po czym zaczęłyśmy chodzić w tą i z powrotem robiąc coś podobnego do tanga i udając, że wcale nie umiemy walca.
- Poiree! Calaen! – krzyknęła McGonagall podbiegając do szkoły i groźnie celując w nas przyszłym narzędziem zbrodni, inaczej zwanym widelcem wbitym w dyniowy pasztecik. Zupełnie się nie przejęłyśmy, chociaż ten pasztecik był naprawdę straszny...
- Aaa! To pajęczyca z Loch Ness! Ja się boję! – schowałam się za Lenkiem, kiedy wicedyrektorka podeszła bliżej.
- Ja tyż! Szybko! Chowamy się, jakby co to ten krwiożerczy pasztecik pochłonie gryzoni w pierwszej kolejności! – schowałyśmy się za świętą trójcą.
- Panno Calaen, panno Poiree, ja przecież was widzę – schowałam rękę za siebie.
- Teraz już nie! To tylko tandetna kartonowa atrapa jeszcze bardziej tandetnej kartonowej atrapy mojego kota, którego nie mam! – wydarłam się. Oj coś czuję, że będę miała długi szlaban... A co tam, przecież na szlaban z Filchem posyłają tylko najgorszych, więc też trzeba takim być!
- Właśnie! Pani profesor nas wcale nie widzi! Pani jest ślepa i głucha, więc nas pani nie widzi, chociaż widzą nas wszyscy inni i się z pani nabijają! – oj, szlaban będzie długi, męczący i z Filchem... Super!

frywolitki

Póki co.

if you wanna be my friend.

frywolitki 2009-03-22 19:58:35
skomentuj (2)


3 paszteciki proszę.
kawa i tiger. tak, to właśnie ja. i weź się tu ze mną dogadaj potem. jest mi śpiąco i kryzysowo-maturalnie, już wcale nie chwilowo. lubię czwartki, choć co tydzień padam na twarz, mój najdłuższy z krótkich dni na uczelni.
'potrzeba czasu by trochę zrozumieć, potrzeba wielu lat'
wiosną chodzę lżej, słyszę ptaki w centrum miasta i czuję jak z głowy liście zielone upadają na chodnik. tak właśnie, myśli moje zielone świat zielenią. idę do apteki i w kolejce kwitnę, aż Pani Miła zaprasza do okienka obok, potem kupuję trzy paszteciki i pytam czy 'mogła Pani by zapakować', a Pani bez cienia zdziwienia nad szykiem jaki zdaniu nadałam, pakuje 3 paszteciki. nie-podrodze po kawę zaglądam, spotykam osób parę i na wykład wracam z nimi, machając torebką z pasztecikami.
może dlatego tak wystygły.
Life is beautiful, as we know.

>know how<

frywolitki 2009-03-26 21:07:41
skomentuj (2)
I fly like paper, get high like plane
zrobiła się we mnie taka przestrzeń, czarna dziura, materia tak skolapsowana, że wszystko w siebie wciąga. taki głód wielki emocji, przeżycia muzyki, sztuki, widoków. wiatru i trawy. i poczucie obowiązku, które trzyma mnie przy tym co.

nigdy nie rezygnuj z marzeń ... - bloog.pl

I nic ... wszystko tak strasznie skomplikowane. Jak człowiek ma przysłowiowego bata nad sobą to sie i uczy i wchodzi. Czy ma ktoś dobrą metode na szybsze uczenie?

Poza tym w pracy tyle nowych rzeczy do nauczenia, dodatkowy stres i to najgorsze, że wszystko po angielsku. Nie wiem czy to był dobry pomysł żeby sie zgodzić na ten awans, nie wiem czy dam radę wszystko pojąć. Zaczynam sie obawiać. Mówią, ze bedzie dobrze ale jakoś czarno to widze. pełno ludzi no i nie da rady pościemniać. Cała Irlandia żyje Halloween. Podoba mi się strasznie ta ich tradyja, tylko niech jajkami nie rzucają na ulicy, niezbyt miłe dostać jajem w głowę.

Jutro kolejny dzień wolny, tylko dla mnie. Zostaję tylko ja i Pasztecik. Dam jej tyle swobody ile zapragnie. Nie bede robic nic jak ostatnio. Czyste leniuchowanie, cudownie. Pogodo bądź piękna, cieplutka i słoneczna a będę cie kochać.

Jutro dostanę odpowiedź czy dadzą mi wolnego 4 dni w listopadzie. Mam nadzieję, ze tak. Jeszcze tylko miesiąc i pojedziemy do Paryża. Już rozmawiałam w sprawie zakwaterowania. Bilety sprawdzam codziennie i codziennie inna data, wnerwia mnie to. Upatrzyłam juz na 21 - 24.11. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Mam już wszystko zaplanowane. I wcale to nie bedzie prezent urodzinowy dla męża.



Podziel się:
Trackback:.