O czym chcesz poczytać na blogach?

Papaya

aishite tsuki

The blame)
The problem's have two faces
Pass all the blame over to me, it will come eventually
Take the time out to examine all these questions honestly

18:36, magdaxhd
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 grudnia 2011
this is my december...

od poczatku.

w szkole mialysmy niezly ubaw, zwlaszcza ja z papaya. probujemy pobic rekord pisania na gg, ktory wynosi u mnie 13 godzin, takze czesto ze soba gadamy. zaprosila mnie na noc 27/28 grudnia do siebie. mamy ogladac jakies zboczone filmy. przez pare nocy z rzedu obejrzalysmy sale samobojcow, vampires suck, american pie 1, 7 oraz baby sa jakies inne. zaczynam realnie brac pood uwage t, ze moze byc bi.

po nudnawym wdz moja kochana mama  spoznila sie z odebraniem nas ze szkoly o jakies piec gdzin. siedzielismy (ja, tenshi i moj brat) w centrum handlowym naprzeciw szkoly. wyglupialysmy sie, bylo fajnie. do czasu, gdy tenshi poruszyla temat samobjstwa. nagadalam jej troche na ten temat,.

Joanna's pictures

Dziewczynka kąpiąca się w rzece, Kerala

Chłopiec z Kochi (Free Tibet

Dzieci ze szkoły w Munnarze

Praca. Niełatwo o nią, ale każdy robi, co może. Zamiast automatu z biletami jest konduktor, zamiast metra – rikszarze. Nie trzeba daleko odchodzić, by kupić najpotrzebniejsze rzeczy. Tysiące sklepików, straganów, obwoźnych i obnośnych biznesów zaspokoi każdą potrzebę. Przez pociągi nieustannie przechodzą sprzedawcy przekąsek, gotowych obiadów, kawy, herbaty i zimnych napojów, podobnie jest na plaży. Rano pojawia się chłopiec z gazetami, potem sprzedawca kokosów. Nie słabną w zapale i nadziei, że to właśnie Ty będziesz jego pierwszym klientem.

Plaża w Palolem, Goa

"Pinapple, papaya, coconut"

wake up.write it down.pray it still seems good in the morning.

Na świecie
Nie może psuć

Aniołków brałem na serio
I z śmieszną donkiszoterią
Wielbiłem Lalki
I byłem gotów, o zgrozo!
Za Dulcyneę z Tobozo
Stanąć do walki..

Lecz dziś komedie salonu
Jak człowiek dobrego tonu
Na wylot znam
Z serca pożytek niewielki
Więc mam w zapasie karmelki
Da dam...
/Adam Asnyk/


Ciekawe, jestem Lalką czy Dulcyneą?
nie wiem..
szeptem 2002-03-20 09:20:05
skomentuj (0)



posłuchaj: smutna bajka Papaya


Smutna bajka Papaya
Żółw przez wiele lat samotny, z nikim nie chciał się zaprzyjaźnić. Był stary, pomarszczony i bał się innych zwierząt. Pewnego razu na jego skorupie przypadkowo przysiadł motylek, I nie odleciał od razu, ponieważ nie widział jeszcze takiego opancerzonego zwierzęcia. Żółw też się zaciekawił i wysunął głowę, by przyjrzeć się motylkowi. Motylek wydał mu się piękny. Zachwyciły go szczególnie barwne skrzydełka o niespotykanych wzorach. Żółw popatrzył motylkowi w oczy, choć zwykle tego nie czynił. I tak się stało, że się w sobie zakochali. I chociaż byli.

Zapiski domowe

I klozet ? Albo kiedy przychodzili internować to akurat nie było nas w domu ? Albo będąc w kancelarii Prezydenta chłopcem na posyłki wściekłość narastała bo pryncypał ciągle miał nowe pomysły a dziennikarze jakoś nie podchodzili prosząc o wywiad..? 
      Wszyscy wiemy dobrze, że niespełnienie stresuje, ciągłe niedocenienie pogłębia frustracje a reakcje na to widzimy doskonale. Jakie lekarstwo ? Niestety nie mam dobrej wiadomości. Możemy tylko przeczekać, mając nadzieję, iż nie zdąży wszystkiego zepsuć i wierząc, że wyciągniemy wnioski przy następnych wyborach, choć tu, niestety, mój sceptycyzm jest olbrzymi.
     A tak w ogóle to moja wyobraźnia pracuje i budzi sie taki drobny chochlik. Marzę o tym aby przy jakiejś nadętej okazji jakiś zaproszony gość w nieskazitelnym garniturze, wywołany przed szereg, podszedł do Prezydenta i bez słowa odtańczył szalony "papaya dance"...