O czym chcesz poczytać na blogach?

Palolem

project- wildlife

Indyjskim słońcu. Szkoda, że nie trwało to zbyt długo – po chwili obudził mnie niespodziewany cień, a przecież niebo było tego dnia bezchmurne! Przetarłam oczy i oto grupa hindusów stała wokół mnie, bez najmniejszego skrępowania robiąc zdjęcia – z telefonu oczywiście. I to by było na tyle, jeśli chodzi o beztroskie plażowanie.

Zdecydowana większość plażowiczów to nie turyści, a Hindusi

Tłumy, drożyzna i goła, nieciekawa plaża kazały mi uciekać dalej na południe w poszukiwaniu bardziej dziewiczych miejsc. Tak trafiłam do Palolem. Podobno odkryte dziesięć lat temu przez turystów zauroczyło obcokrajowców egzotyką w najprawdziwszym wydaniu. Jednak nawet teraz można podziwiać czysty piasek  i las palm, gdzie kryją się małe drewniane chatki i restauracje, które wystawiają pyszne kolacje na samej plaży przy blasku świec i księżyca.

Beztroskie Palolem i nauka gry na bębenku

Nie tylko morze było tam spokojniejsze, ale też leniwy czas i łagodny klimat sprawiały, że miało się ochotę bez końca spoglądać w onieśmielające piękno, zakopując.

Joanna's pictures

Krowa ma święte prawo się opalać.

Z czystym sumieniem polecam wszystkim. Owoce morza prosto z morza, masaże ajurwedyjskie, słońce, zimne piwko i ciepłe morze. Zatęskniło mi się, eh…

W tym się mieszka

wobysk blog

Strona główna
Pada...


... dziś cały dzionek, a my pod "palolem" spacerowaliśmy ;)

wobysk 2005-05-05 23:55:49

skomentuj (3)


KUL


A nie - nie o ten KUL chodzi - to tak dla zmyłki ;)

Wygłupiamy się całą rodzinką. Nagle Artek oznajmia "Tata jest cool"

Pewnie, że jest inaczej, by nie był twoim tatą ;)))



wobysk 2005-05-09 22:58:02

skomentuj (1)


Urodzinki


Wczoraj minęło 3 latka odkąd jesteś z nami.
Żyj nam w zdrowiu synku – samych radości w dziecięcym życiu.

Indie - relacja z podróży - bloog.pl

niedziela, 09 grudnia 2007 13:24

Witamy!
Zaliczylismy Pushkar i nastepnego dnia polecielismy samolotem linii Kingfisher na Goa. Jest to region typowo turystyczny polozony nad Morzem Arabskim. Po wyladowaniu uderzyla nas fala goraca - jest tu powyzej 30 stopni w cieniu :-) Nie bardzo wiedzielismy, do ktorej miejscowosci sie udac, ale w koncu zdecydowalismy sie pojechac do miejscowosci Palolem, polozonej 40 km na poludnie od lotniska. Jechalismy tam dosc dlugo lokalnym autobusem, ale kiedy ujrzelismy morze i plaze, stwierdzilismy, ze bylo warto. Tu jest raj na ziemi - cudna plaza, ciepla woda w morzu, palmy, knajpki, muzyka i relaks - cos czego potrzebowalismy po dosc wyczerpujacej jak dotad podrozy. Bez problemow znalezlismy nocleg w jednej z chatek przy samej plazy. Przez cala noc slyszymy szum fal :-) Od wczoraj nie robimy nic innego procz wylegiwania sie na lezaku i popijania zimnej Coli. Tego nam bylo potrzeba. Oczywiscie pierwszego dnia przysmazylam sobie tylek, ale tak kontrolnie :-)
Co do dalszych planow - lezymy na plazy jeszcze 3-4.