O czym chcesz poczytać na blogach?

Painkiller

Świat według szatynki... - Onet.pl Blog

Z nauki nici. I wcale nie panikuje i nie przesadzam. Cóż, wkurza mnie moja uczelnia i jej "zawartość społeczna".

Na dietę przejdę od jutra, bo wczoraj pochłonęłam znowu kilogramy ciastek, czekolady i hektolitry drinków. Tak juz mam, niestety. Mó zapał wygasa po dwóch dniach. 

Beti (13:31)
1 komentarz

07 marca 2006
Painkiller

Nie chce mi się pisać, padam na twarz. Własnie wrócilam z uczelni, a jest godzina 21. Nic dodać, nic ująć. Humor mi nie dopisuje. Poczucie własnej wartości oceniam na "minus sześć".Idę spać, bo jeszcze na kogoś przeklnę (co mam w zwyczaju ostatnio). Albo powiem coś głupiego i niestosownego (co mam w jeszcze większym zwyczaju). W ogóle jakaś dziwna jestem chyba ostatnio. No to ja się już położę.

Aha, moją dietę szlag trafił. Właśnie zjadłam z tego zdenerwowania pół kilo cukierków. Czekoladowych

Z poważaniem,

Beatrycze

Beti (20:56)

Pan Tajemnica

Pan Tajemnica
RSS
piątek, 19 stycznia 2007
Wasz ruch
Przyszło to, co nieuchronne. Zbyt wiele wymiarów, w których się gubię, zbyt wiele rzeczy, które robię, a żadnej dobrze. Nienawidzę tego, co teraz piszę, takich flaków i smętów, przelanej frustracji, a piszę bo nie utrzymam tego w sobie dłużej. Łatwo jest powiedzieć o sobie, że jest się chorym psychicznie, że jest się słabym, że już Cię wszystko przytłacza, czasami mam ochotę tak powiedzieć, choć tego nienawidzę. Wiem, co mi każdy doradzi: super-zajebista-dobranawszystko-rada "nie myśl o tym". Brawo, najlepszy na rynku painkiller, wezmę od razu 10...

kiedy euforia przejdzie
będę spalonym miastem
wspomnieniem, pamiętasz
jak pięknie się paliłem?

mo.blog.pl

miesiac

sa dni, kiedy zaluje, ze jestem kobieta: to okres.

kiedy wsiadlam do pociagu, jeszcze nic nie przeczuwalam: nie bylo typowych symptomow: nie bylo narastajacego bolu, jaki zawsze mi w czasie pierwszych dni towarzyszy.

i nagle tak ot... jakby kto mlotem po golym ciele walil albo tepa pila przecinal jajniki. wystapil pot, trzesienie rak. dobrze, ze jechalam z aska, ktora poszla do konduktorki z zapytaniem, czy nie ma pigolek. nie miala, ale dala nam dobra rade, by przejsc sie po pociagu i pytac starszych ludzi, bo ci podobno nosza ze soba lekarstwa, w szczegolnosci przeciwbolowe.

aska przeczesala cale przedzialy i w koncu znalazla jakas pania z ameryki, ktora dala jej painkiller. nie przeszlo... polozylam sie na siedzeniach i modlilam sie, by jak najszybciej dojechac do alexa. na alexie mialam sile wyjsc i pod fernsehturm sie polozyc na trawie. nie mialam czasu na rozmyslanie, ze jest tam strasznie duzo mrowek...

razace slonce: po zamknieciu oczow widzialam zolte tlo i roznego rodzaju plamki migajace w roznych kierunkach. bylo mi niedobrze, jak na karuzeli aska poszla do apteki (na szczescie jest na alexie). kupila nowe tabletki. doszlam do siebie po dwoch godzinach. nienawidze tego uczucia. jestem bezbronna wobec tego rodzaju bolu.

najgorsze: na alexie jest burger king, ktory smierdzi, cuchnie, jedzie, capie... . az do porzygania. jest to smrod, ktorego nie jestem w stanie.

missaint - żeby być sobą, trzeba być kimś.

missaint - komentarze



[strona główna]

Archiwum:

sierpień 2009

bittersweet.




"miłość jest tym o czym marzysz, paląc trzeciego papierosa" - mian mian

ja zawsze palę tylko dwa.
missaint | skomentuj (0)













she's a painkiller.




missaint | skomentuj (0)













jestem.

wyblakły mi oczy
i skóra zszarzała
od myśli, które z dymem
wypuszczam uszami.
mózg wpadł mi do żołądka
a serca już nie mam.
zbyt małe było
by przeżyć.
Tak, mam się dobrze.
missaint | skomentuj (0)













mała syrenka.


missaint | skomentuj (0)












.